Dodano: 16 listopad 2021r.

Dominujący składnik oleju palmowego sprzyja ekspansji nowotworów

Hiszpańscy naukowcy wykazali, że kwas palmitynowy, jeden z głównych składników oleju palmowego, sprzyja rozprzestrzenianiu się nowotworów. Odkrycia te mogą w przyszłości doprowadzić do nowych, ukierunkowanych terapii przeciwnowotworowych lub planów dietetycznych wspomagających terapie farmakologiczne.

Nowotwór

 

Według nowych badań przeprowadzonych przez Institute for Research in Biomedicine (IRB) w Barcelonie, olej palmowy może wyrządzać więcej szkód, niż dotąd sądziliśmy. Analizy wykazały, że odgrywa on znaczną rolę w promowaniu przerzutów czerniaka oraz nowotworów szczęki. W badaniach przeprowadzonych na myszach naukowcy dostrzegli, że winnym rozprzestrzeniania się choroby nowotworowej jest kwas palmitynowy zawarty w oleju palmowym.

Dziewięćdziesiąt procent zgonów z powodu choroby nowotworowej jest spowodowanych przerzutami, czyli rozprzestrzenianiem się guza pierwotnego na inne narządy. Naukowcy na łamach pisma „Nature” (DOI: 10.1038/s41586-021-04075-0) opisali mechanizm, dzięki któremu dieta bogata w kwas palmitynowy sprawia, że ​​komórki nowotworowe stają się bardziej agresywne i mają większą zdolność do przerzutów.

Olej palmowy

Olej palmowy jest na szeroką skalę stosowany w przemyśle spożywczym. Rafinowany, wybielony i pozbawiony zapachu stał się powszechnym składnikiem wielu produktów spożywczych. Jest tani i stanowi dla przemysłu spożywczego doskonały zamiennik droższych olejów roślinnych.

Jak szacuje organizacja WWF, jest on składnikiem przynajmniej połowy wszystkich produktów przetworzonych, które możemy znaleźć na półkach supermarketów - od detergentów i szminek po lody i kiełbaski. Ale lista produktów, które zawierają olej palmowy jest bardzo długa. Wystarczy nadmienić, że przede wszystkim dodawany jest do dań gotowych, sosów czy wyrobów cukierniczych. Im tańszy i bardziej przetworzony produkt, tym większe prawdopodobieństwo, że w składzie będzie przetworzony olej palmowy.

Do jego wyrobu korzysta się przede wszystkim z olejowca gwinejskiego - Elaeis guineensis. W mniejszym stopniu także z gatunków palm Elaeis oleifera oraz Attalea maripa. Owoce olejowca gwinejskiego mają żółto-czerwony kolor, są wielkości śliwki i rosną w pęczkach, co ułatwia ich zbieranie. Każdy taki pęczek zawiera setki owoców i może ważyć nawet 20 kilogramów. Palmy olejowe pochodzą z Afryki, ale z powodzeniem przyjęły się także w innych regionach świata.

Największym producentem jest obecnie Indonezja i Malezja. Razem odpowiadają za ponad 80 proc. światowej produkcji oleju palmowego. Największym importerem oleju palmowego są Indie, ale tuż za nimi znajduje się Unia Europejska. Według raportu, który powstał na zlecenie WWF Polska, średnie zużycie oleju palmowego w Polsce w 2017 roku w przeliczeniu na mieszkańca wyniosło 9,8 kilograma.

Właściwości oleju palmowego różnią się w zależności od tego, czy został wytworzony z miąższu, czy z nasion owoców palm olejowych. Ten pierwszy ma około 49 proc. tłuszczów nasyconych. To głównie kwas palmitynowy, ale zawiera też kwasy jednonienasycone i wielonienasycone, jak kwas oleinowy czy linolenowy. Nieprzetworzony olej palmowy pozyskiwany z miąższu ma sporo karotenoidów, które należą do naturalnych przeciwutleniaczy, co nadaje mu czerwono-pomarańczowy kolor. Zawiera także duże ilości witaminy E i steroli. Jest w nim też witamina K.

Olej pozyskiwany z ziaren ma około 81-82 proc. tłuszczów nasyconych i ma żółtawy kolor. Jest on produkowany na mniejszą skalę i to, co nazywamy olejem palmowym, w większości odnosi się do przetworzonych produktów z miąższu owoców palmy olejowej. Wśród kwasów tłuszczowych występujących w oleju wytwarzanym z nasion, znajdziemy kwas laurynowy, kwas oleinowy i kwas linolenowy.

Kwas palmitynowy – promotor przerzutów

Nowe badania przeprowadzone na myszach wykazały, że kwas palmitynowy promuje przerzuty czerniaka oraz nowotworów szczęki. Odkrycia te mogą w przyszłości doprowadzić do nowych, ukierunkowanych terapii przeciwnowotworowych lub planów dietetycznych wspomagających terapie farmakologiczne.

- Jest coś wyjątkowego w kwasie palmitynowym, co czyni go niezwykle silnym promotorem przerzutów – powiedział prof. Salvador Aznar-Benitah z IRB. - Myślę, że jest za wcześnie, aby określić, jaki rodzaj diety powinni stosować pacjenci dotknięci chorobą nowotworową z przerzutami, który spowolniłby proces przerzutów – dodał.

Badania pod kierunkiem Aznara-Benitaha dodają nowych dowodów na to, że dieta z powodzeniem może być stosowana do ulepszania istniejących terapii przeciwnowotworowych, dlatego że niektóre składniki odżywcze są w nieproporcjonalny sposób wykorzystywane przez komórki nowotworowe lub są wymagane na krytycznych etapach procesów, takich jak przerzuty.

Nowe prace opierają się na wcześniejszych badaniach tego samego zespołu uczonych, które pokazały, że w guzie tylko niewielki podzbiór komórek ma zdolność rozprzestrzeniania się, docierania do innych narządów i ich kolonizację. Te wyspecjalizowane komórki wydawały się szczególnie silnie polegać na kwasach tłuszczowych, a dalsze badania zawęziły to do kwasu palmitynowego, który znajduje się w oleju palmowym, ale także w wielu różnych produktach spożywczych.

- W 2017 roku opublikowaliśmy badanie wskazujące, że kwas palmitynowy koreluje ze zwiększonym ryzykiem przerzutów, ale nie znaliśmy mechanizmu za to odpowiedzialnego. W nowym badaniu szczegółowo opisujemy ten proces i ujawniamy udział czynnika „pamięci” dla zdolności przerzutowych nowotworów oraz wskazujemy podejście terapeutyczne, aby to odwrócić. To obiecujące – przyznał Aznar-Benitah.

Markery "pamięci"

Naukowcy zaczęli od pobrania komórek od pacjentów cierpiących na nowotwory szczęki i czerniaka i poddali je działaniu kwasu palmitynowego. Komórki te zostały następnie przeszczepione myszom i okazało się, że wykazywały one większą zdolność do tworzenia przerzutów. Efekt utrzymywał się nawet wtedy, gdy komórki nowotworowe były wystawione na działanie oleju palmowego przez krótki czas, co sugeruje, że zmiany komórek przerzutowych wywołane kwasem palmitynowym są trwałe i w konsekwencji komórki nabywają agresywne zachowania. Inne kwasy tłuszczowe, takie jak kwas oleinowy czy kwas linolowy nie wykazały tego samego efektu. Co ważne, żaden z badanych kwasów tłuszczowych nie zwiększał ryzyka wystąpienia nowotworu.

Zidentyfikowane przez uczonych markery „pamięci” w komórkach nowotworowych powstałe po ekspozycji na kwas palmitynowy powodują, że komórki zachowują większą zdolność do przerzutów, nawet kilka miesięcy po ekspozycji na kwas palmitynowy.

„Nasze wyniki wskazują, że dieta bogata w olej palmowy sprzyjałaby rozwojowi nowotworów, nawet jeśli ekspozycja nastąpiłaby w bardzo wczesnym stadium choroby, w którym pierwotny guz mógł nie zostać jeszcze wykryty. Wyniki te sugerują, że agresywność jest związana nie tylko z metabolizmem tłuszczów, ale także z modyfikacjami epigenetycznymi zachodzącymi w komórkach nowotworowych w odpowiedzi na ekspozycję na kwas palmitynowy” - czytamy w komunikacie udostępnionym na stronach IRB.

Spowalnianie przerzutów

Rozumiejąc czego potrzebują komórki nowotworowe do ekspansji i kolonizacji kolejnych narządów, naukowcy zidentyfikowali również potencjalne sposoby blokowania tego procesu.

Aby komórka nowotworowa dała przerzuty, najpierw musi odłączyć się od guza, z którego pochodzi, przedostać się do krwiobiegu lub układu limfatycznego, dotrzeć do innego narządu, tam przetrwać i rozwijać się. W tym badaniu autorzy stwierdzili, że dieta bogata w kwas palmitynowy umożliwia komórkom nowotworowym tworzenie wokół guza sieci sygnalizacyjnych - środowiska, które sprzyja regeneracji a które komórki nowotworowe wykorzystują na swoją korzyść do wzrostu i rozprzestrzeniania się.

Jednym z kluczowych elementów w tworzeniu się przerzutów są tzw. komórki Schwanna, które otaczają i chronią neurony. Badania wykazały, że różne podejścia do blokowania komórek Schwanna hamują rozwój odpowiedniego środowiska, zapobiegając w ten sposób przerzutom.

Przełom w leczeniu nowotworów?

- To odkrycie toruje drogę do badań i rozwoju terapii, które będą blokować przerzuty nowotworów, proces, który prawie zawsze jest przyczyną śmierci pacjentów onkologicznych – podsumowała dr Gloria Pascual z IRB, współautorka publikacji.

- To kompleksowe badanie sugeruje, że narażenie na główny składnik oleju palmowego trwale zmienia zachowanie komórek rakowych, czyniąc je bardziej podatnymi na rozprzestrzenianie się. Biorąc pod uwagę rozpowszechnienie oleju palmowego jako składnika przetworzonej żywności, badanie to stanowi silną motywację do dalszych prac nad tym, jak wybory żywieniowe wpływają na ryzyko progresji guza – powiedział profesor Greg Hannon, dyrektor Cancer Research UK Cambridge Institute, który nie był zaangażowany w badania.

- To odkrycie jest ogromnym przełomem w naszym zrozumieniu, w jaki sposób dieta i rak są powiązane, a także, co być może jest nawet ważniejsze, w jaki sposób możemy wykorzystać tę wiedzę do rozpoczęcia nowych metod leczenia. Szacuje się, że przerzuty są odpowiedzialne za 90 proc. wszystkich zgonów z powodu raka – to około 9 milionów zgonów rocznie na całym świecie. Dowiedzenie się więcej o tym, co powoduje rozprzestrzenianie się choroby i – co ważne – jak ją powstrzymać, jest sposobem na zmniejszenie tych liczb – podkreśliła Helen Rippon z Worldwide Cancer Research.

Zespół badaczy zamierza przeprowadzić teraz badania nad odpowiednimi białkami, które mogłyby zakłócić reakcję guza na kwas palmitynowy.

 

Źródło: Institute for Research in Biomedicine, The Guardian