Dodano: 25 wrzesień 2018r.

Sparaliżowani po uszkodzeniu rdzenia kręgowego stawiają pierwsze kroki

Całkowity paraliż kończyn dolnych spowodowany uszkodzeniem rdzenia kręgowego nie musi już oznaczać poruszania się przez resztę życia na wózku inwalidzkim. Dowiodła tego nowa terapia opracowana przez naukowców z University of Louisville.

 

W badaniach wzięło udział cztery osoby cierpiące na paraliż po uszkodzeniu rdzenia kręgowego. Dwójce spośród nich udało się postawić pierwszy od dawna samodzielny krok. Pozostała dwójka jest w stanie utrzymać się na nogach w pozycji stojącej. A wszystko to dzięki stymulacji zewnątrzoponowym implantem w połączeniu z ciężkim treningiem.

Eksperymentalne badania zostały przeprowadzone w Kentucky Spinal Cord Injury Research Center na University of Louisville (UofL) i ukazały się w „New England Journal of Medicine”.

 

To nie pierwszy sukces naukowców z UofL, którzy od kilku lat pokazują ogromny potencjał technologii w poprawie jakości życia - a nawet powrotu do zdrowia - po urazie rdzenia kręgowego. Najnowsze osiągnięcia opierają się na badaniach opublikowanych w „The Lancet” w 2011 roku. Udokumentowano w nich sukces pierwszego uczestnika stymulacji zewnątrzoponowej - Roba Summersa, który w wyniku interwencji odzyskał wiele funkcji motorycznych.

Badania te miały kontynuację. W 2014 roku na łamach pisma „Brain” opublikowano pracę dotyczącą kolejnych przypadków, w których sparaliżowane osoby mogły odzyskać pewne funkcje ruchowe.

- Badanie to pokazuje, że łączność między mózgiem a kręgosłupem może zostać przywrócona wiele lat po urazie rdzenia kręgowego. Uczestnicy badań żyjący z pełnym paraliżem ruchowym byli w stanie chodzić, stać, odzyskać ruchliwość tułowia i wiele funkcji motorycznych podczas korzystania ze stymulatora zewnątrzoponowego – powiedziała autorka badań Susan Harkema z UofL.

- Musimy rozszerzyć te badania - miejmy nadzieję, że już z ulepszoną technologią stymulatorów. To pozwoli nam oszacować pełny potencjał tej metody. 1,2 miliona osób żyjących z urazem rdzenia kręgowego czekan na pomoc – dodała.

Metoda ta to połączenie długiego i wyczerpującego treningu z wszczepieniem w plecy zdalnie sterowanej elektrody, aby stymulować te nerwy w rdzeniu kręgowym pacjenta, które przetrwały po urazie. Stymulator wytwarza impulsy elektryczne o różnych częstotliwościach i natężeniach w określonych miejscach na lędźwiowo-krzyżówym odcinku rdzenia kręgowego. Lokalizacja ta odpowiada gęstym sieciom neuronowym, które w dużym stopniu kontrolują ruch bioder, kolan, kostek i palców u nóg.

Trening, który jest częścią terapii, ma na celu pomóc w „zapamiętaniu” wzoru chodzenia poprzez powtarzające się ćwiczenia, stanie i próby stawiania kroków. W terapii ruchowej narządów, ciało uczestnika jest utrzymywane w uprzęży, podczas gdy specjalnie wyszkolony personel porusza jego nogami, aby symulować chodzenie na bieżni.

Osoby uczestniczące w najnowszych badaniach były od co najmniej 2,5 roku po urazie rdzenia kręgowego. Nie były w stanie stać, chodzić ani nawet poruszać nogami. Terapia rozpoczęła się na 8-9 tygodni przed implementacją stymulatora zewnątrzoponowego. Uczestnicy rozpoczęli treningi ruchowe - pięć dni w tygodniu przez dwie godziny dziennie. Wymuszano u nich ruch kończyn na bieżni.

Chociaż przed wszczepieniem implantu nie nastąpiły zmiany ich zdolności ruchowych, to po stymulacji zewnątrzoponowej uczestnicy byli w stanie wykonać ruch nogą, gdy stymulator był włączony. Dwójce z uczestników udało się postawić pierwsze kroki, oczywiście z urządzeniami pomocniczymi takimi jak chodzik.

- Uczestnictwo w tych badaniach naprawdę zmieniło moje życie. Dostarczyło mi nadziei, którą już straciłam po moim wypadku samochodowym – powiedziała 23-letnia Kelly Thomas z Florydy. – Dzień, w którym postawiłam pierwszy krok zapamiętam do końca życia. Był emocjonalnym kamieniem milowym w moim wyzdrowieniu. To niesamowite, co ludzkie ciało może osiągnąć dzięki pomocy badań i technologii – dodała.

Jeff Marquis, 35-latek z Wisconsin także wykonał swoje pierwsze od dawna kroki dzięki uczestnictwu w tym badaniu. - Pierwsze kroki po wypadku na rowerze były niespodzianką i jestem zachwycony, że zrobiłem postępy. Moja wytrzymałość uległa poprawie, ponieważ odzyskałem siłę i niezależność – przyznał.

- Potrzeba nam dalszych badań z większą ilością uczestników. Ale już wstępne odkrycia potwierdzają, że rdzeń kręgowy ma zdolność do regeneracji i odzyskania zdolności do chodzenia przy odpowiedniej stymulacji elektrycznej, codziennym treningom – wyjaśniła Claudia Angeli, współautorka badań. Jednak by było widać postęp uczestników badania, implant musiał być włączony.

Podobne badania z wszczepianym stymulatorem opublikowali uczeni z Mayo Clinic. Dzięki ich pracy 29-letni Jered Chinnock już po dwóch tygodniach treningu ze stymulatorem mógł stać i leżąc na boku wykonywać ruchy nogami symulujące kroki.

Teraz, po 43 tygodniach intensywnej rehabilitacji, Chinnock może samodzielnie stanąć na bieżni, a przy pomocy chodzika może nawet wykonać kilka kroków. Rezultaty badań zostały opublikowane na łamach „Nature Medicine”.

 

Źródło: University of Louisville, Mayo Clinic, fot. University of Louisville