Dodano: 13 wrzesień 2019r.

Antynoble 2019 rozdane. Wyróżniono badania jąder listonoszy oraz wynalazcę maszyny do zmiany pieluch

Na Uniwersytecie Harvarda rozdano Ig Noble, zwane też Antynoblami, za najbardziej absurdalne badania naukowe. Wśród tegorocznych laureatów znaleźli się m.in. uczeni, którzy ustalili, który kraj ma najbrudniejsze pieniądze, badacze sprawdzający, które części ciała drapie się najprzyjemniej czy irański inżynier, który uzyskał patent w USA na maszynę do zmiany pieluch. Wśród uhonorowanych naukowców są także Polacy.

 

W przeciwieństwie do bardziej znanych i bardziej prestiżowych nagród Nobla, których laureaci zostaną ogłoszeni w przyszłym miesiącu, nagroda Ig Nobla, zwana też Antynoblem, honoruje prace, które najpierw rozśmieszają, ale gdy minie wesołość, zmuszają do myślenia i niosą ze sobą wartość naukową. Nagrody przyznawane są przez czasopismo „Annal of Improbable Research” i w tym roku zostały rozdane po raz 29.

Nagrody rozdano podczas corocznej ceremonii na Uniwersytecie Harvarda, gdzie ośmioletnia dziewczynka miała obowiązek egzekwowania zasady jednej minuty w przemówieniach zwycięzców, a jeśli ktoś przekroczył swój czas, ta bezceremonialna przerywała słowami: Przestań, nudzę się. Zwycięzcy, poza międzynarodową sławą, otrzymali też od prawdziwych laureatów Nobla astronomiczne kwoty 10 trylionów dolarów... Zimbabwe (waluta ta została wycofana w 2009 r.).

 

Nagrody przyznano w 10 kategoriach. W dziedzinie chemii wyróżnieni zostali japońscy uczeni, którzy obliczyli, ile śliny produkuje typowy pięciolatek w ciągu jednego dnia (pół litra).

Autorzy zbadali wpływ różnych produktów spożywczych (ryż gotowany na parze, kiełbasa, puree ziemniaczane, ciasteczka, jabłko i marynowana rzodkiewka) na szybkość przepływu śliny u pięcioletnich dzieci. Dzieci przeżuwały kęsy jedzenia, a następnie wypluwały je zamiast połykać. Nieustraszeni badacze porównali, ile początkowo ważył kęs do wagi papki wyplutej przez dzieci,aby określić objętość wydzielanej śliny.

Wiemy, że ślina zawiera sole i śluz, które utrzymują zdrowe dziąsła, usuwają bakterie i zmniejszają nieświeży oddech, a także pomagają rozpocząć trawienie. Ale autorzy nie wyjaśnili, dlaczego uznali, że warto to zbadać.

Nagroda z dziedziny inżynierii trafiła do Irańczyka, za opracowanie maszyny zmieniającej pieluchy.

Rodzice noworodków dobrze wiedzą, że zmiana pieluch może być uciążliwym zadaniem. Irański inżynier postanowił zmniejszyć ciężar na nich spoczywający. Jego maszyna działa na takich samych zasadach jak standardowa zmywarka do naczyń. - Po umieszczeniu niemowlęcia w aparacie różne etapy mogą w niektórych przypadkach być wykonywane automatycznie, bez konieczności dotykania niemowlęcia przez operatora lub bez konieczności interakcji z pieluszką lub niemowlęciem podczas procesu zmiany – przyznał Iman Farahbakhsh. W zeszłym roku otrzymał patent na swój wynalazek w USA.

Z fizyki nagroda powędrowała do zespołu naukowców, za badanie, jak i dlaczego wombaty robią kupę w kształcie sześcianu.

Wombaty są jedynymi znanymi zwierzętami, których odchody mają kształt sześcianu. Badacze z Georgia Tech odkryli, dlaczego tak jest. Wszystko sprowadza się do kształtu i elastyczności jelit w połączeniu ze stosunkowo suchym środowiskiem, w którym żyją zwierzęta. Najwyraźniej ta nowa wiedza może kiedyś okazać się przydatna dla przemysłu produkcyjnego, który chce rozwinąć swoje techniki wytwarzania produktów w kształcie kostek.

Z anatomii uhonorowani zostali francuscy badacze za niezwykle ważki pomiar asymetrii temperatury moszny u nagich i odzianych listonoszy.

Dość dobrze wiadomo, że czasami lewe jądro zwisa nieco niżej niż prawe (nie tylko u listonoszy), prawdopodobnie w celu uniknięcia zderzenia między dwoma jądrami lub w celu zapewnienia bardziej skutecznego chłodzenia. Te dwa atrybuty mogą być ze sobą powiązane. Niektóre badania wykazały asymetrię temperatury, podczas gdy inne nie, więc autorzy postanowili zrobić własne badania, aby rozwiać rozbieżności. Po podaniu młodym listonoszom (ubranym i nagim) sond w celu pomiaru temperatury jąder, uczeni odkryli, że rzeczywiście istnieje asymetria temperaturowa.

Z medycyny uhonorowano badania sprawdzające, czy pizza może chronić przed chorobami wynikającymi ze złej diety, jeśli jest robiona i spożywana we Włoszech.

W 2003 roku Silviano Gallus i jego koledzy badali, czy spożywanie włoskiej pizzy może chronić przed rakiem przewodu pokarmowego i zawałem serca. Okazało się, że może, ale stwierdzone przez nich pozytywne skutki mogą wynikać z ogólnych korzyści diety śródziemnomorskiej.

Badania nad stosowaniem prostej techniki szkolenia zwierząt, zwanej „treningiem operanta”, do szkolenia chirurgów w zakresie wykonywania operacji ortopedycznych, przyniosło autorom nagrodę w dziedzinie edukacji medycznej.

Badanie z 2016 r. koncentrowało się na dwóch konkretnych zadaniach chirurgicznych. Autorzy chcieli przetestować skuteczność „akustycznego sprzężenia zwrotnego” w procesie uczenia się - zwykle stosowanego przez trenerów zwierząt. Wcześniejsze badania wykazały, że taki trening może również wpływać na ludzkie zachowanie, co może być lepsze od tradycyjnych technik demonstracyjnych. Rezultat? Grupa studentów medycyny wyszkolona z pomocą tej metody znacznie więcej czasu poświęcała na naukę zadań niż grupa kontrolna, ale za to dokładniej wykonywali zadania. A w chirurgii precyzja jest najważniejsza.

Z biologii uhonorowano odkrycie, że martwe namagnesowane karaluchy zachowują się inaczej niż żywe namagnesowane karaluchy. W badaniach tych brali udział polscy naukowcy.

Analizy wykazały, że karaluchy i inne rodzaje owadów wydają się być zdolne do wykrywania pól magnetycznych, a także mogą same się magnesować. Uczeni zastosował nieinwazyjną technikę magnetoreaksometryczną (MRX), aby zmierzyć, w jaki sposób martwe i żywe karaluchy ulegają namagnesowaniu i jak szybko ta magnetyzacja zanika. Wniosek? Żywe karaluchy rozmagnesowują się (zanika pole magnetyczne) znacznie szybciej niż martwe. Zdaniem autorów prace te „nie tylko pozwolą lepiej zrozumieć różne sposoby postrzegania świata, ale mogą także znaleźć zastosowanie w ulepszonych czujnikach inspirowanych ich biologicznymi odpowiednikami”.

Z ekonomii nagrodzono badania sprawdzające, które pieniądze na świecie przenoszą najwięcej zarazków.

„Na całym świecie pieniądze są jednym z przedmiotów najczęściej przekazywanych z rąk do rąk” - napisali autorzy w artykule z 2013 roku. „W trakcie ich przekazywania pieniądze mogą ulec zanieczyszczeniu, a zatem mogą odgrywać rolę w przenoszeniu mikroorganizmów na inne osoby”. Aby przetestować tę hipotezę, celowo zanieczyścili szczepami Staphylococcus aureus i Escherichia coli banknoty z całego świata, w tym euro, dolara amerykańskiego, dolara kanadyjskiego, chorwackiej kunę, rumuńską leję i rupię indyjską. Następnie sprawdzili, jak długo bakterie przeżyły na banknotach oraz czy którakolwiek z bakterii została przeniesiona na inne osoby. Okazało się, że rumuńskie leje, jako jedyne przeniosły dwa szczepy bakteryjne, być może dlatego, że banknot zawiera włókna polimerowe, które mają utrudniać fałszerstwa.

Z psychologii nagrodzono odkrycie, że trzymanie pióra czy długopisu w ustach wywołuje uśmiech, co sprawia, że trzymający przedmiot w ustach czuje się szczęśliwszym i za odkrycie, że wcale tak nie jest. Trochę zagmatwane? Już wyjaśniamy.

W 1988 roku Fritz Strack i kilku kolegów opublikowało swoje odkrycia, że trzymanie pióra w ustach powoduje, że się uśmiechasz, a to z kolei sprawia, że czujesz się szczęśliwszy. Jest to dość znane badanie i nikt tak naprawdę nie zastanawiał się nad wynikami, dopóki sam Strack nie wrócił do tematu w ramach meta-badania z 2016 roku, w którym nie udało się powtórzyć wyników pierwszego badania.

Pokojowym Antynoblem uhonorowano badania określające, które części ciała są najbardziej przyjemne do drapania.

Kto nie doświadczył przyjemnej ulgi wynikającej z drapania się po swędzącym miejscu? Ale autorzy badań zauważyli, że nie ma analiz określających przyjemności płynącej z drapania. W swoich pracach wykorzystali tropikalne rośliny strączkowe, aby wywołać swędzenie różnych części ciała: przedramienia, kostki i pleców, tuż pod łopatką. Rezultaty? Świąd był bardziej intensywny na kostce i plecach niż na przedramieniu, z odpowiednio wysokim stopniem przyjemności z drapania. Okazało się również, że drapanie znacznie zmniejsza intensywność swędzenia, przynajmniej tymczasowo.