Dodano: 29 styczeń 2019r.

Malowanie ciała zabezpiecza przed ukąszeniami owadów

Naukowcy ze Szwecji i Węgier dowiedli, że białe paski namalowane na ciele chronią skórę przed ukąszeniami owadów. Malowanie ciała może częściowo zabezpieczać przed ryzykiem przeniesienia patogenów niebezpiecznych chorób.

 

Większość rdzennych społeczności, które zwyczajowo malują swoje ciała, żyje w miejscach, gdzie występuje bardzo wiele insektów żywiących się krwią, takich jak komary i muchy tse tse. Co więcej, owady te mogą przenosić groźne bakterie i pasożyty.

Badania udowodniły, że pomalowane ciało ochrania ludzi przed insektami. W eksperymentach brązowy, plastikowy manekin przyciągnął 10 razy więcej much, niż model pomalowany w białe paski.

Wyniki badań ukazały się w „Royal Society Open Science”.

 

Prof. Susanne Åkesson z wydziału biologii Uniwersytetu w Lund przyznała, że zwyczaj malowania ciał wykształcał się niezależnie na wszystkich kontynentach. - Malowanie ciała było znane na długo, zanim ludzie wymyślili ubrania. Znajdujemy archeologiczne dowody na to, że nawet neandertalczycy malowali swoje ciała przy wykorzystaniu naturalnych barwników, m.in. ochry - powiedziała Åkesson.

Zespół naukowców już wcześniej zauważył, że ubarwienie zebry stanowi świetną ochronę przed komarami. Wiadomo też, że im bledsze futro, tym mniej ugryzień insektów na zwierzętach. Dzięki temu odkryciu zespół zdobył nagrodę Ig Nobla, zwaną też Antynoblem w 2016 roku. 

Ig Noble przyznawane są za badania, które wydają się być tak absurdalne, że mogą wywołać tylko śmiech, ale gdy minie wesołość, zmuszają do myślenia i niosą ze sobą wartość naukową. Satyryczny charakter nagród ma na celu nie tylko śmieszyć, ale też skłaniać do myślenia oraz popularyzować naukę poprzez pokazanie zabawnej strony pracy badacza. 

W swoim eksperymencie przeprowadzonym na Węgrzech badacze skorzystali z pomocy trzech manekinów. Jednego pomalowali na brązowo, drugi zyskał także brązowy kolor, ale dodatkowo badacze pomalowali na nim białe pasy, trzeci był beżowy. Następnie plastikowe manekiny zostały pokryte cienką warstwą kleju na owady.

Okazało się, że najwięcej insektów przykleiło się do ciemnego manekina. Było ich dziesięć razy więcej niż na modelu w paski. Beżowy manekin również przyciągnął więcej owadów. Było ich dwa razy więcej, niż na "pasiastym" modelu.

- Wyniki te są zgodne z poprzednimi eksperymentami, w których wykazaliśmy, że samce owadów wolą lądować na powierzchniach, które odbijają horyzontalne, liniowe światło spolaryzowane, takie jak refleksy z powierzchni wody. Samice, które gryzą i wysysają krew, reagują na te same sygnały, co samce, ale także na sygnały świetlne z płaszczyzny pionowej, takie jak modele stojące – podsumowała Åkesson.

 

Źródło: Lund University, fot. Gabor Horvath/ Lund University