Dodano: 27 kwiecień 2021r.

Trzeci lot marsjańskiego drona Ingenuity

Mały śmigłowiec Ingenuity w swoim trzecim starcie z powierzchni Marsa poleciał szybciej i dalej niż w testach przeprowadzanych jeszcze na Ziemi. Ingenuity wzniósł się na wysokość około pięciu metrów, po czym popędził w bok na odległość około 50 metrów i następnie wrócił na miejsce startu. Łączny czas lotu wyniósł 80 sekund.

Trzeci lot marsjańskiego drona Ingenuity

 

Pierwszy, historyczny lot na innej planecie drona Ingenuity miał miejsce w poniedziałek 19 kwietnia. Wiropłat wzniósł się wtedy na wysokość trzech metrów i utrzymał w tej pozycji przez 30 sekund, po czym opadł na powierzchnie Czerwonej Planety. Łączny czas historycznego lotu wyniósł 39,1 sekund. W drugim starcie Ingenuity wzniósł się na wysokości pięciu metrów, następnie przesunął dwa metry w bok, po czym wrócił i opadł z powrotem w miejscu, z którego wystartował. Lot trwał w sumie 52 sekundy.

Trzeci lot Ingenuity 

Trzecia próba to jak dotąd najodważniejsza wycieczka małego drona. Ingenuity wzniósł się na wysokość około pięciu metrów, czyli tak samo, jak podczas drugiego startu, po czym przebył dystans około połowy boiska piłkarskiego, czyli 50 metrów, osiągając przy tym maksymalną prędkość dwóch metrów na sekundę (około 8 kilometrów na godzinę).

Naukowcy z NASA Jet Propulsion Laboratory (JPL), którzy zarządzają misją, obecnie analizują dane z lotu przesłane przez drona. Dostarczą one informacji nie tylko o dodatkowych parametrach lotu Ingenuity, ale także o możliwościach podobnych maszyn funkcjonujących w marsjańskich warunkach.

- Dzisiejszy lot był tym, co zaplanowaliśmy, a mimo to był niesamowity - powiedział Dave Lavery, członek zespołu zarządzającego dronem.

Eksploracja Marsa z powietrza

Lot nagrała kamera znajdująca się na pokładzie łazika Perseverance, który dostarczył drona na Marsa. Obecnie opublikowano krótki wycinek lotu, ale w nadchodzących dniach więcej fragmentów lotu ma dotrzeć na Ziemię, pokazując całość 80 sekundowej podróży Ingenuity. Komunikacja z Ingenuity jest prowadzona za pośrednictwem łazika Perseverance, który pełni kluczową rolę wspierającą i obserwacyjną dla helikoptera.

Ale własne kamery ma też Ingenuity, co zresztą pokazał przesyłając kilka zdjęć. Kamera nawigacyjna helikoptera śledzi elementy powierzchni poniżej, a podczas ostatniego lotu przetestowano przetwarzanie tych obrazów. Komputer pokładowy drona, który samodzielnie steruje statkiem na podstawie instrukcji wysłanych z Ziemi, wykorzystuje te same zasoby, co kamera.

- Po raz pierwszy widzieliśmy algorytm kamery w akcji działający na dużych odległościach. Nie możesz tego zrobić w komorze testowej - powiedziała MiMi Aung, kierownik projektu marsjańskiego helikoptera w JPL.

Ingenuity już pokazał, że eksploracja powietrzna jest możliwa na innych planetach, ale misja testowa drona jeszcze trwa. Eksperci z NASA już zapowiedzieli kolejne, coraz bardziej wymagające loty. Inżynierowie chcą uzyskać jak najwięcej danych dotyczących lotów na Czerwonej Planecie, co może pomóc w projektowaniu przyszłych dronów wysyłanych na Marsa oraz na inne planety i księżyce.

Ingenuity przeciera szlak

Dron Ingenuity jest pierwszym pojazdem latającym wysłanym na inną planetę. Ważący niecałe dwa kilogramy wiropłat wylądował na Marsie 18 lutego przyczepiony do „brzucha” łazika Perseverance. Został zaprojektowany jako maszyna testowa dla nowej technologii i nie zawiera on żadnych instrumentów naukowych. Mały, autonomiczny wiropłat ma badać Czerwoną Planetę z powietrza.

Kadłub śmigłowca ma rozmiary nieco większe od piłki do tenisa. Jego obracające się w przeciwnym kierunku płaty mogą osiągać w cienkiej marsjańskiej atmosferze prędkość prawie 3000 obrotów na minutę. To około 10 razy szybciej niż ziemskie śmigłowce.

Kontrolowany lot na Marsie jest znacznie trudniejsze niż latanie w warunkach ziemskich. Czerwona planeta ma grawitację około jednej trzeciej grawitacji ziemskiej, ale jej atmosfera ma zaledwie jeden proc. gęstości ziemskiej atmosfery na powierzchni.

Głównym celem Ingenuity jest sprawdzenie potencjału dronów w misjach kosmicznych na inne planety. Oczywistym przeznaczeniem dla tego typu maszyn są trudno dostępne miejsca, jak klify czy głębokie kratery. Mogą także spełniać rolę zwiadowców wykonując dokumentację fotograficzną terenu.

Głównym celem misji Perseverance na Marsie jest poszukiwanie oznak pradawnego mikrobiologicznego życia. Choć obecnie planeta jest zimna i sucha, to w odległej przeszłości, jak uważają badacze, była ciepła i wilgotna, a takie warunki mogły sprzyjać powstaniu życia.

 

Źródło: NASA, fot. NASA/JPL-Caltech