Dodano: 08 listopad 2019r.

Kości małpy sprzed 12 mln lat rzucają światło na genezę chodzenia w pozycji wyprostowanej

Odkrycie stworzenia, które żyło na drzewach, ale mogło też stać na tylnych nogach w pozycji pionowej, sugeruje, że dwunożność pojawiła się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono. Skamieniałe szczątki odkrytego w Niemczech gatunku starożytnej małpy - Danuvius guggenmosi wskazują, że mogły one chodzić na dwóch nogach, miliony lat przed pojawieniem się pierwszych ludzi.

Kości małpy sprzed 12 mln lat rzucają światło na genezę chodzenia w pozycji wyprostowanej

 

Odkrycia naukowców z z Uniwersytetu w Tybindze kwestionują przyjętą ideę, że chodzenie dwunożne ewoluowało znacznie później u przodków współczesnych ludzi i że posiadanie szkieletu przystosowanego do regularnego poruszania się na dwóch nogach jest unikalną i definiującą cechą homininów, grupy ewolucyjnej, do której należymy także my.

Nowo odkryty gatunek małpy, nazwany Danuvius guggenmosi, żył na terenie dzisiejszych Niemczech około 11,6 miliona lat temu. Skamieliny pokazują, że chociaż miał długie ramiona odpowiednie do życia na drzewach, jak chociażby orangutany, to cechy jego nóg i kręgosłupa sugerują, że mógł również poruszać się na tylnych nogach.

Wyniki badań uczonych ukazały się na łamach pisma „Nature”.

Kluczową cechą anatomiczną odróżniającą ludzi od naszych najbliższych żyjących krewnych - wielkich małp, w tym szympansów, bonobo, goryli i orangutanów - jest to, jak stoimy i poruszamy się. Wyprostowana postawa ostatecznie pozwoliła uwolnić nasze ręce, co umożliwiło używanie narzędzi, pomagając ludzkości rozprzestrzeniać się po całej planecie.

Dwunożność miała genezę w Bawarii?

Jest wiele niejasnych kwestii jeśli chodzi o pochodzenie poruszania się w pozycji wyprostowanej u homininów. Naukowcom brakuje odpowiednich dowodów kopalnych. Wcześniejsze badania sugerowały, że ludzie wyewoluowali z czworonożnej istoty, która albo kładła dłonie i stopy na ziemi podczas chodzenia, albo preferowała poruszanie się w koronach drzew. Jednak szczątki Danuvius guggenmosi sugerują, że małpy te efektywnie poruszały się zarówno w koronach drzew, jak i po ziemi, ale nie na czterech kończynach, ale w postawie pionowej.

Skamieliny Danuvius guggenmosi wydają się sugerować, że chodzenie na dwóch nogach ewoluowało, zanim gałąź homininów z drzewa ewolucyjnego oddzieliła się od gałęzi, która obejmuje współczesne szympansy i bonobo, co wydarzyło się około 7 milionów lat temu.

Madelaine Böhme z Uniwersytetu w Tybindze w Niemczech wraz z Davidem Begunem z University of Toronto w Kanadzie znaleźli szczątki Danuvius guggenmosi w Bawarii. Wykopane przez nich kości obejmują kości ud, goleni i przedramienia, a także kilka kręgów oraz kości dłoni i stóp. Należały do co najmniej czterech osobników.

Badacze skupili się na kręgach i kościach nóg. To one wskazują, że starożytne małpy poruszały się na dwóch nogach. Na przykład kształty niektórych kręgów sugerują, że stworzenia te miały długą i elastyczną dolną część pleców, cechę, która pozwala współczesnym ludziom zachować równowagę podczas chodzenia w pozycji pionowej, niosąc ciężar tułowia nad biodrami. Naukowcy zauważyli też dostosowania do postawy wyprostowanej w kolanach i kostkach, co miałoby sens wyłącznie w przypadku, gdy małpa rutynowo podtrzymywała całą masę ciała na nogach.

Ale małpy te miały także silne ramiona oraz dłonie i stopy, dzięki którym mogły mocno chwycić gałęzie. To doprowadziło naukowców do wniosku, że prawdopodobnie żyły na drzewach, ale miały wyjątkowy sposób poruszania się - połączenie chodzenia na dwóch nogach oraz poruszanie się po drzewach.

Jednak nie wszyscy badacze zgadzają się z wnioskami wyciągniętymi z tych badania. Paleoantropolog z New York University, Scott Williams, twierdzi, że za mało jest kości kręgosłupa, by mieć pewność, że małpy te miały dwunożną postawę. Z kolei Sergio Almécija, paleoantropolog z Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku, twierdzi, że trudno jest ustalić, w jaki sposób poruszały się te małpy po badaniu kształtu kości. W zeszłym roku wraz ze współpracownikami odkrył nieoczekiwaną różnorodność sposobu, w jaki goryle górskie układają dłonie podczas poruszania się na czterech kończynach. - Problem staje się jeszcze trudniejszy, gdy mamy do czynienia z fragmentarycznymi i zdeformowanymi skamielinami – podkreślił.

 

Źródło: Nature, fot. Christoph Jäckle