Dodano: 06 kwiecień 2018r.

Białostoccy naukowcy otrzymali patent na sztuczną ślinę

Politechnika Białostocka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku oraz spółka Nantes Systemy Nanotechnologii otrzymały patent na wynalazek „Substytut śliny naturalnej”. Preparat sztucznej śliny nawilża i obniża tarcia w jamie ustnej pomagając pacjentom używającym np. protez czy mającym zaburzenia wydzielania naturalnej śliny np. przy terapii nowotworowej.

 

Sztuczna ślina jest dziełem profesora Jana Dąbrowskiego i dr inż. Joanny Mystkowskiej z Politechniki Białostockiej oraz profesor Haliny Car i dr Katarzyny Niemirowicz z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Badania nad preparatem prowadzone są od 10 lat.

Substytut śliny naturalnej może wpłynąć na życie osób mających problemy z wydzielaniem naturalnej śliny. Dotyczy to przede wszystkim osób poddanych terapii nowotworowej czy osób biorących niektóre leki na depresję, które hamują wydzielanie śliny. Problem ten występuje także u pacjentów leczonych na schorzenia kardiologiczne i na cukrzycę. Osoby noszące protezy także odczują poprawę stosując ten preparat.

Jak czytamy na stronach Politechniki Białostockiej, problem ten może dotyczyć nawet 40 proc. populacji. - Liczba osób, którym jest potrzebny preparat sztucznej śliny jest zaskakujący również dla nas - przyznała prof. Car.

- Opracowaliśmy preparat, który spełnia wiele funkcji śliny naturalnej, przede wszystkim funkcje smarne i przeciwdrobnoustrojowe. Ślina naturalna ma jednak znacznie szersze właściwości i żeby je odwzorować chcieliśmy nasz preparat wzbogacić choćby o cechy remineralizacyjne czy immunomodulujące, czyli takie, które przyczynią się do odbudowy zniszczonej śluzówki jamy ustnej – powiedziała dr inż. Joanna Mystkowska cytowana przez stronę internetową Politechniki Białostockiej

Współczesny sposób życia w napięciu i stresie i przy nieodpowiedniej higienie, może wpływać na zaburzenia wydzielania śliny. - Przy zaburzeniu wydzielania śliny nie jesteśmy w stanie mówić, jeść, przełykać, obniżone są właściwości trawienne, oczyszczające, reminalizacyjne - wskazywała Mystkowska cytowana przez PAP.

Dodała, że preparat nie powoduje zużycia mechanicznych elementów ortodontycznych czy protetycznych, przez co mogą one dłużej służyć pacjentom. Właśnie to zużywanie - jak tłumaczyła dr Mystkowska - było inspiracją do prac nad sztuczną śliną, gdy badano tempo i sposób zużywania się elementów protetyki stomatologicznej.

Terapia polega głównie na przyjmowaniu suplementów diety oraz stosowaniu odpowiednich preparatów. Sztuczna ślina składa się z mucyny, gumy ksantanowej i koloidalnego roztworu nanozłota, przygotowano na bazie soli fizjologicznej poddanej działaniu plazmy niskotemperaturowej i niskociśnieniowej. Nanozłoto nadało preparatowi właściwości przeciwdrobnoustrojowe – nie dopuszczając do wzrostu biofilmu.- Złoto nijako za pacjenta dba o higienę jamy ustnej, ale może też wpłynąć na regenerację nabłonka – wyjaśniała dr Katarzyna Niemirowicz.

 

Źródło: PAP, Politechnika Białostocka, fot. Wydział Mechaniczny Politechniki Białostockiej