Dodano: 03 listopada 2023r.

Zmarł drugi w historii pacjent, któremu przeszczepiono serce zmodyfikowanej świni

Nie żyje Lawrence Faucette, któremu 20 września przeszczepiono serce zmodyfikowanej genetycznie świni. Pacjentowi, jak ocenili lekarze, groziła niemal pewna śmierć z powodu niewydolności serca, dlatego zdecydowano się na eksperymentalną operację. Po otrzymaniu świńskiego serca Faucette żył przez prawie sześć tygodni.

Zmarł drugi w historii pacjent, któremu przeszczepiono serce zmodyfikowanej świni

 

30 października zmarł Lawrence Faucette. 58-letni mężczyzna był drugą osobą w historii, która poddała się operacji transplantacji serca od zmodyfikowanej genetycznie świni. Operacją przeprowadzono 20 września. Dokonali jej lekarze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland, ci sami, którzy przeprowadzili pionierski przeszczep serca od świni w ubiegłym roku.

Pierwszy pacjent - David Bennett - zmarł dwa miesiące po przeszczepie. Początkowo dobrze sobie radził. Rozpoczął fizjoterapię, aby odzyskać siły, spędzał czas z rodziną - nie było żadnych oznak odrzucenia serca. Ale po około sześciu tygodniach jego stan uległ pogorszeniu i kilka dni potem zmarł. Szpital w oświadczeniu podał, że pacjent zmarł z powodu „wielu czynników i ogólnego złego stanu zdrowia”. Potem okazało się, że przeszczepione serce zawierało infekującego świnie wirusa, który mógł odegrać dużą rolę w śmierci pacjenta (więcej na ten temat w tekście: Naukowcy podali prawdopodobną przyczynę śmierci pacjenta, któremu przeszczepiono serce świni).

Drugi przeszczep serca od świni

W przypadku Faucette'a jeszcze nie wiadomo dokładnie, co było przyczyną śmierci. Lekarze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland napisali w oświadczeniu, że pacjent robił znaczne postępy po operacji, poddał się też fizykoterapii. Ale kilka dni przed śmiercią zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki odrzucenia świńskiego serca. Zespół medyczny robił, co mógł, ale nie udało się uratować życia mężczyzny.

- Opłakujemy stratę pana Faucette’a, niezwykłego pacjenta, naukowca, weterana marynarki wojennej, który chciał po prostu spędzić trochę więcej czasu ze swoją kochającą żoną, synami i rodziną – powiedział dr Bartley P. Griffith, który przeszczepił serce świni mężczyźnie. - Ostatnim życzeniem Faucette'a było, abyśmy jak najlepiej wykorzystali to, czego nauczyliśmy się z tego przeszczepu, aby inni mogli mieć szansę na nowe serce, gdy ludzki organ będzie niedostępny – dodał.

- Nie możemy wyrazić wystarczającej wdzięczności panu Faucette i jego rodzinie za umożliwienie nam dalszych prac nad ksenotransplantacjami. Pan Faucette był naukowcem, który nie tylko czytał i interpretował własne biopsje, ale także rozumiał wkład, jaki wnosił w rozwój tej dziedziny. Podobnie jak w przypadku pierwszego pacjenta, Davida Bennetta, zamierzamy przeprowadzić obszerną analizę w celu zidentyfikowania czynników, które przyczyniły się do śmierci i którym można zapobiec w przypadku przyszłych przeszczepów. Pozwoli nam to na dalsze postępy i kształcenie kolegów w oparciu o nasze doświadczenie – przyznał Muhammad M. Mohiuddin z Centrum Medycznego Uniwersytetu Maryland.

Faucette cierpiał na nieuleczalną, bardzo poważną chorobę serca. Według lekarzy mężczyźnie groziła niemal pewna śmierć z powodu niewydolności serca. Dodatkowo ogólnie zły stan zdrowia i inne problemy zdrowotne sprawiły, że nie został zakwalifikowany do tradycyjnego przeszczepu serca. Doszło nawet do tego, że na krótko przed operacją jego serce zatrzymało się i pacjent wymagał reanimacji. 15 września organ regulacyjne w USA wydały zgodę na eksperymentalną operację w nadziei na przedłużenie jego życia. W pierwszych tygodniach po operacji nowe serce funkcjonowało dobrze. Nie stwierdzono cech odrzucenia.

- Larry rozpoczął tę podróż z otwartym umysłem i całkowitym zaufaniem do doktora Griffitha i jego personelu. Wiedział, że jego czas u nas jest krótki i to była jego ostatnia szansa, aby zrobić coś dla innych. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przeżyje tak długo ani dostarczy tak wielu danych do programu ksenoprzeszczepów - powiedziała żona zmarłego, Ann.

Po zidentyfikowaniu w przeszczepionym w ubiegłym roku sercu wirusa uczeni opracowali lepsze testy do ich wykrywania. Wprowadzili także pewne zmiany w podawanych pacjentowi lekach. Ale jak widać, nie przyniosło to zakładanych rezultatów.

Ksenotransplantacje

Niedobór narządów i tkanek potrzebnych do przeszczepów od dawna stanowi jeden z najbardziej znaczących i niezaspokojonych problemów medycznych. Listy osób oczekujących w każdym ośrodku, który oferuje transplantacje, są długie i ogromnej większości chorych nie udaje się doczekać znalezienia odpowiedniego dawcy. Z tego powodu umierają tysiące pacjentów rocznie.

Najlepszymi dawcami organów dla człowieka są inni ludzie… oraz świnie. Od lat prowadzi się badania nad tzw. ksenoprzeszczepami, czyli transplantacją narządów lub tkanek od osobnika należącego do innego gatunku. Choć może przypomina to scenariusze z horrorów, to w rzeczywistości jest to ogromny krok w kierunku zwiększenia puli dostępnych do przeszczepów narządów i może w przyszłości zaradzić niedoborowi ludzkich organów. Wbrew pozorom ludzki materiał genetyczny nie różni się znacząco od materiału genetycznego świń. Odpowiednia jest też wielkość narządów oraz mechanizm działania.

Próby przeszczepiania narządów od zwierząt do ludzi nie udawały się, ponieważ nasz układ odpornościowy natychmiast niszczył obcą tkankę. Teraz naukowcy próbują wykorzystać genetycznie zmodyfikowane świnie, aby ich narządy bardziej przypominały ludzkie.

Świnia, od której pochodziło serce, należała do zmodyfikowanego genetycznie stada. Zwierzęta te przeszły wiele zmian, by ich organy nie powodowały silnej odpowiedzi immunologicznej i odrzucenia narządu przez organizm biorcy. Niektóre geny świń zostały dezaktywowane, inne zmodyfikowane. Ponadto do genomu świń wprowadzono kilka ludzkich genów — modyfikacje te miały na celu uczynienie narządów świń bardziej tolerowanymi przez ludzki układ odpornościowy. Wcześniej narządy od zwierząt z tego stada przeszczepiano naczelnym.

Za wspomniane stado odpowiada Revivicor, spółka zależna od firmy United Therapeutics. Ten sam podmiot dostarczył świni użytej w przełomowym przeszczepie serca z ubiegłego roku oraz nerki, którą chirurdzy z Nowego Jorku przyczepili człowiekowi. Ludzki organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu, a nerka od świni podjęła swoje funkcje (więcej na ten temat w tekście: Pierwszy udany przeszczep nerki pobranej od świni do organizmu człowieka).

 

Źródło: Centrum Medyczne Uniwersytetu Maryland, fot. RawPixel/ CC0