Jeden z najbogatszych Polaków zainwestował w Hyperloop

Jak doniósł Puls Biznesu, Sebastian Kulczyk, główny spadkobierca fortuny Jana Kulczyka, zainwestował w firmę Elona Muska Hyperloop One. Dokładna kwota, którą polski biznesmen ulokował w rozwój kolei dużych prędkości nie jest znana, ale nieoficjalnie mówi się o kilkunastu milionach dolarów.

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o inwestycji w Hyperloop One Richarda Bransona. Okazuje się, że w tej samej rundzie finansowania uczestniczył Sebastian Kulczyk. Ile zainwestował Branosn? Tego nie podano do wiadomości publicznej. Jednak kwota musiała być duża, bo zmieni się nazwa firmy na Virgin Hyperloop One.

„Od początku Virgin Group inwestuje w innowacyjne firmy. Od linii lotniczych, przez pociągi po statki kosmiczne. Pasjonujemy się innowacjami w transporcie, zwłaszcza jeśli chodzi o takie technologie, które mogą zmienić ludzkie życie. Virgin Hyperloop One będzie elektrycznym pojazdem i nie będzie negatywnie wpływał na środowisko” – napisał Branson na swoim blogu.

Wygląda na to, że z podobnego założenia wyszedł także Kulczyk. – Zainwestowałem w spółkę, która prowadzi najbardziej zaawansowane prace nad systemem Hyperloop. W tej samej rundzie finansowania w spółkę zainwestował Richard Branson, a kto, jak kto – on zna się na transporcie. Oczywiście to bardzo ryzykowna inwestycja, ale sądzę, że innowacyjna infrastruktura ma znakomite perspektywy i świetlaną przyszłość. Takie projekty to game changer. Pokazujemy też tą inwestycją, że interesują nas nie tylko firmy w Polsce, ale też duże, skalowalne projekty z Doliny Krzemowej – powiedział w rozmowie z Pulsem Biznesu Kulczyk.

System kolei Hyperloop został odkurzony przez Muska, choć sama koncepcja ma już kilkadziesiąt lat. Pomysł Muska zakłada wykorzystanie technologii magnetycznej lewitacji, co oznacza, że pociąg nie będzie poruszał się po szynach, tylko na poduszkach magnetycznych wytwarzanych przez potężne elektromagnesy zamontowane na spodach wagonów. Takie rozwiązania są już stosowane na świecie. Dzięki takiemu zastosowaniu wyeliminowany został problem tarcia i kolej będzie mogła osiągać większe prędkości.

Prędkości rzędu 1200 km/h mają być możliwe dzięki zastosowaniu tunelu próżniowego. Koncepcja poruszania się w tunelu, z którego wypompowano niemal całe powietrze, wyeliminuje problem oporu powietrza, co doda kolejne dziesiątki, a może setki na liczniku prędkości. W tunelu nie będzie panowała całkowita próżnia, jakieś powietrze będzie w niej występować. Dlatego, żeby kapsuły nie działały jak tłok, zastosowano system zasysania powietrza przez każdy z wagoników, który będzie je kierował pod spód wytwarzając dodatkową poduszkę powietrzną.

 

 

Źródło: Puls Biznesu, fot. SpaceX