Koniec misji sondy Cassini

Po kilkunastu latach spędzonych na badaniu Saturna i jego księżyców, sonda Cassini ulegnie zniszczeniu w bezpośrednim spotkaniu z gazowym olbrzymem. Jednak zanim to się stanie, naukowcy mają nadzieję, że sonda wykona szereg pomiarów podczas ostatniego manewru.

Sonda Cassini została wystrzelona z Ziemi w 1997 roku. Do Saturna doleciała siedem lat później. Misja początkowo zaplanowana była na cztery lata, jednak wielokrotnie ją przedłużano. Aż do dziś, kiedy sonda dokona żywota w atmosferze gazowego olbrzyma.

Według planów, kontakt z sondą zostanie utracony około godziny 13:55. Podczas ostatnich chwil sonda korzystając z resztek paliwa, będzie miała za zadanie utrzymywać antenę sondy nakierowaną na Ziemię, żeby można było przesłać dane.

Grande Finale, czyli seria 22 bliskich zbliżeń do Saturna kończących się wejściem w atmosferę planety, rozpoczął się w kwietniu. Cassini w tym czasie wykonała przeloty między pierścieniami a powierzchnią gazowego olbrzyma. Nigdy wcześniej żaden pojazd kosmiczny tego nie zrobił. – Sonda Cassini po raz kolejny przetarła szlak pokazując nam nowe cuda oraz demonstrując, gdzie nasza ciekawość może nas zabrać – powiedział końcem kwietnia Jim Green, dyrektor Planetary Science Division w siedzibie NASA w Waszyngtonie.

Uzyskane z tego przelotu dane zdumiały naukowców. Okazało się, że region między planetą a jej pierścieniami jest wyjątkowo pusty. – Region ten wydaje się być wielką pustką. Naukowcy będą teraz starali się wyjaśnić, dlaczego poziom pyłów w tym obszarze jest znacznie niższy od oczekiwanego – powiedział Earl Maize, zarządzający misją Cassini z Jet Propulsion Laboratory.

Ale nie tylko tego dowiedzieliśmy się dzięki misji Cassini. Dzięki niej usłyszeliśmy m.in. o oceanie ciekłej wody pod lodową powierzchnią Enceladusa – jednego z księżyców Saturna. Sonda ponad 20 razy z bliskiej odległości przyglądała się temu księżycowi. Podczas ostatniego przelotu w październiku 2015 roku sonda przeleciała nad pióropuszem materii wyrzuconej z gejzerów i pobrała próbki. Badacze znaleźli w nich wodór oraz dwutlenek węgla. Wskazuje to wyraźnie na aktywność hydrotermalną na dnie oceanu na tym księżycu.

Praca Cassini pozwoliła też na uzyskanie dowodów na występowanie na innym księżycu Satruna – Tytanie – mórz, rzek oraz jezior metanu. Usłyszeliśmy też o metanowych deszczach tam padających. Sonda okrążyła Tytana 127 razy i potwierdziła również, że oprócz mieszaniny azotu oraz węglowodorów, w atmosferze tego księżyca znajdują się bardziej złożone cząstki organiczne, w tym cyjanek winylu.

Końcem 2004 roku, kilka miesięcy po dotarciu w okolice Saturna, sonda wypuściła próbnik Huygens, który początkiem 2015 roku wylądował na Tytanie. To było pierwsze lądowanie na księżycu w zewnętrznym Układzie Słonecznym.

Cassini dostarczyła nam także wielu fascynujących fotografii samej planety, jej pierścieni oraz księżyców. Już nie wspominając o setkach gigabajtów danych przesłanych na Ziemię.

Ostatni akord Wielkiego Finału to niepowtarzalna okazja do uzyskania danych, których nie da się zdobyć w inny sposób (bez zniszczenia sondy). Wykorzystując doświadczenie zdobyte w trakcie wielu lat misji, inżynierowie opracowali plan lotu, który zmaksymalizuje wartość naukową ostatnich chwil sondy. Cassini może dokonać najbardziej niezwykłych obserwacji właśnie podczas dokonywania swojego żywota. Zespół badaczy ma nadzieję uzyskać wgląd w wewnętrzną strukturę planety. Do tego zostaną pobrane niezwykle szczegółowe dane odnośnie atmosfery Saturna. Naukowcy liczą też na fotografie ukazujące chmury oraz samą planetę z odległości, o jakiej wcześniej można było jedynie marzyć.

 

 

Źródło: NASA, fot. NASA/JPL-Caltech/Space Science Institute