USA odtajniły setki nagrań z testów jądrowych

Stany Zjednoczony odtajniły nagrania testów broni jądrowej z lat 1945-1962. Niepublikowane wcześniej filmy ujrzały światło dzienne za sprawą fizyka Grega Spriggsa.

Od momentu opracowania broni jądrowej w 1945 roku do dzisiaj wykonano blisko 2500 eksplozji testowych. Przytłaczającą większość należy zapisać na konto Stanów Zjednoczonych oraz Związku Radzieckiego. Ale swoje testy prowadzili także Brytyjczycy, Chińczycy, Francuzi, Hindusi i Pakistańczycy. W ostatnich latach do tego grona dołączył reżim Kim Dong Una.

Przez lata nagrania testów broni jądrowej wykonanych przez armie USA leżały w szczelnie zamkniętym sejfie. Teraz rząd Stanów Zjednoczonych zdecydował się ujawnić 750 spośród tysięcy filmów. Część z nich została już umieszczona w serwisie You Tube.

Projekt Grega Spriggsa

Testy broni jądrowej odbywały się zarówno na powierzchni, jak i w atmosferze a także w oceanach. Testy rejestrowano ze wszystkich możliwych kątów oraz z różnych dystansów.

Przez pięć ostatnich lat Greg Spriggs z Lawrence Livermore National Laboratory (LLNL) wraz z zespołem ekspertów filmowych, archiwistów i programistów komputerowych skanował, analizował oraz digitalizował zatajone na wiele lat przed opinią publiczną nagrania. Wszystko po to, by zachować nadszarpnięte zębem czasu materiały, które nagrane zostały na tradycyjnej taśmie filmowej i które mogą przepaść na zawsze.

– Nagrania testów broni jądrowych są w opłakanym stanie i grozi im bezpowrotna utrata. Zostały utrwalone na starych taśmach, które obecnie są w fazie rozkładu. Naszym celem jest zachowanie tych danych – powiedział Spriggs. Proces digitalizacji potrwa zapewne jeszcze kilka lat. Spriggs podkreślił, że metody, którymi analizowano nagrania krótko po tym, jak je wykonano, nijak się mają do dzisiejszych, wspomaganych komputerowo modeli. Do tego niektóre wyniki testów były nieprecyzyjne. Dlatego konieczna jest ich ponowna analiza.

Publikacja nagrań, poza ich uratowaniem przed zniszczeniem, ma na celu dostarczenie naukowcom danych, którzy za pomocą nowoczesnego sprzętu jeszcze raz dokonają ich precyzyjnej analizy. – Spadek, jaki chciałbym po sobie zostawić, to zestaw danych porównawczych, które mogą być przydatne badaczom. Razem z zespołem mamy nadzieję, że już nigdy w historii nie będziemy musieli użyć broni jądrowej. Jeśli pokażemy ogromną moc tej broni i jakie spustoszenie może czynić, być może ludzie nie będą skłonni do ponownego jej użycia – ocenił fizyk.

Arsenał nuklearny

Obecnie, według oficjalnych danych, broń jądrową posiadają Stany Zjednoczony – około 7200 głowic, Rosja – około 7500 głowic, Francja – około 300 głowic, Wielka Brytania – około 215 głowic, Chiny – ponad 250 głowic, Indie – około 100 głowic, Pakistan – około 100 głowic. W ostatnich latach także Korea Północna rozwinęła program nuklearny. Szacuje się, że reżim Kim Dong Una posiada około 6 głowic. Do tego grona należy zaliczyć także Izrael, który oficjalnie nie posiada broni jądrowej, ale nieoficjalnie w swoim arsenale może mieć nawet 200 takich pocisków.

Trzeba zaznaczyć, że powyżej przedstawione szacunki ilości głowic nuklearnych w posiadaniu poszczególnych państw znacznie się zmniejszyły. Jeszcze w połowie lat 80. Sowieci dysponowali blisko 40 tysiącami głowic jądrowych. W przeszłości broń jądrową posiadały też Białoruś, Kazachstan, Ukraina i RPA.

Nagrania testów

Materiały upublicznione dzięki pracy Spriggsa można zobaczyć w serwisie You Tube. Wprawdzie na części z nich mało widać, ale materiał przedstawia niewątpliwie sporą wartość. Przede wszystkim pokazuje gigantyczną moc, jaka jest uwalniana podczas eksplozji takiego ładunku.

Poniżej krótka animacja przedstawiającej czas i miejsce detonacji wszystkich ładunków nuklearnych od 1945 roku. A dalej kilka najciekawszych według nas nagrań detonacji odtajnionych przez rząd USA.

 

Źródło: llnl.gov