Dodano: 20 sierpień 2019r.

Oficjalny pogrzeb lodowca Okjokull na Islandii

Władze Islandii uhonorowały zanik lodowca Okjokull. To pierwszy lodowiec w tym kraju utracony na skutek zmian klimatu, ale naukowcy ostrzegają, że około 400 innych może spotkać taki sam los.

Oficjalny pogrzeb lodowca Okjokull na Islandii

 

Podczas uroczystości, w której udział wzięła premier Islandii Katrin Jakobsdottir oraz Mary Robinson - była komisarz Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka, w gołej skale, gdzie niegdyś był lodowiec, wmontowano tablice upamiętniającą. W symbolicznym pogrzebie lodowca uczestniczyli także naukowcy, dziennikarze i lokalna społeczność. Lodowiec otrzymał nawet akt zgonu.

- Mam nadzieję, że ta ceremonia będzie inspiracją nie tylko dla nas na Islandii, ale także dla reszty świata, bo to, co tutaj widzimy, jest tylko jednym z oblicz kryzysu klimatycznego - powiedziała Jakobsdottir.

 

W 1901 roku mapa Islandii przedstawiała lodowiec Okjokull jako dużą warstwę lodu o powierzchni 38 kilometrów kwadratowych, ale po 2005 roku wszystko zaczęło się szybko zmieniać. Już wtedy był on tylko niewielkim kawałkiem lodu na szczycie wulkanu.

W 2014 r. Okjokull utracił status lodowca. Gdy masa lodu i śniegu jest wystarczająco gruba, aby poruszać się pod własnym ciężarem, wtedy badacze uznają strukturę za lodowiec. By tak się stało, masa lodu musi mieć grubość około 40 do 50 metrów. Obecnie Okjokull to po prostu wulkan tarczowy bez żadnej pokrywy lodowej.

Niestety, jak przekonują naukowcy, zanik lodowca to najprawdopodobniej bezpośredni skutek zmian klimatu i jeśli nic nie ulegnie zmianie, nie będzie to ostatni lodowiec, który spotkał ten los.

Po lewej zdjęcie lodowca Okjokull wykonane w 1986 roku. Po prawej stan obecny

Na tablicy pamiątkowej zainstalowanej w miejscu lodowca widnieje napis „List do przyszłości”. Cała akcja ma na celu zwiększenie świadomości na temat zaniku lodowców i skutków zmian klimatu.

„Okjokull jest pierwszym islandzkim lodowcem, który utracił status lodowca. W ciągu najbliższych 200 lat prawdopodobnie wszystkie nasze lodowce będą podążać tą samą drogą. Ten pomnik ma potwierdzić, że wiemy, co się dzieje i co należy zrobić. Tylko Ty wiesz, czy to zrobiliśmy” - takie słowa wyryto na tablicy. Znalazła się na niej także data oraz oznaczenie: 415 ppm CO2 - odnosząc się do rekordowego poziomu dwutlenku węgla zmierzonego w atmosferze w maju ubiegłego roku.

- Miejsca pamięci na całym świecie reprezentują ludzkie dokonania, czyny postaci historycznych, ich śmierć i dokonania, które uznajemy za ważne. Poprzez upamiętnienie lodowca chcemy podkreślić to, co ginie, umiera - na całym świecie. Chcemy także zwrócić uwagę na fakt, że to zasługa ludzi, chociaż nie powinniśmy być z tego dumni – powiedziała Cymene Howe, profesor antropologii na Rice University, jedna z inicjatorek projektu.

Lodowce zajmują około 11 procent powierzchni Islandii, która traci około 11 miliardów ton lodu rocznie. Naukowcy obawiają się, że wszystkie z ponad 400 lodowców na wyspie znikną do 2200 r.

 

Źródło: AFP, fot. NASA