Dodano: 25 czerwiec 2021r.

Arktyka była zamieszkana przez dinozaury. Naukowcy mają nowe dowody

W latach 50. ubiegłego wieku naukowcy dokonali pierwszych niespodziewanych odkryć szczątków dinozaurów na terenach Arktyki. Teraz badacze znaleźli pierwsze przekonujące dowody na to, że kilka gatunków dinozaurów nie tylko żyło na terenie dzisiejszej północnej Alaski, ale także zakładało tam gniazda.

Arktyka była zamieszkana przez dinozaury. Naukowcy mają nowe dowody

 

- Są to najbardziej wysunięte na północ dinozaury, o których istnieniu wiadomo - mówi Patrick Druckenmiller z University of Alaska Museum of the North. Nowe odkrycie opisano w czasopiśmie „Current Biology” (DOI: 10.1016/j.cub.2021.05.041).

Druckenmiller opisuje, że naukowcom udało się znaleźć szczątki maleńkich, znajdujących się w jajach lub dopiero co wyklutych dinozaurów należących do dwóch gatunków. – Poza tym do tej pory udokumentowaliśmy co najmniej siedem gatunków dinozaurów rozmnażających się w Arktyce – mówi naukowiec.

Ekstremalne warunki nie przeszkadzały dinozaurom

Poprzednie badania przeprowadzane w innych miejscach dostarczyły dowodów, że jeden lub dwa gatunki dinozaurów były zdolne do gniazdowania w pobliżu lub tuż poza kręgami arktycznymi lub antarktycznymi. Jednak nowe badanie jest pierwszym, które pokazuje jednoznacznie, że starożytne gady zakładały gniazda na ekstremalnie wysokich szerokościach geograficznych.

Warunki środowiskowe w tamtym czasie i miejscu były bardzo trudne. Średnia roczna temperatura nie przekraczała 6 st. C., a przez około 4 miesiące panowała noc polarna.

Druckenmiller oraz Gregory Erickson z Florida State University prowadzą wieloletni projekt badawczy, mający na celu udokumentowanie starożytnego arktycznego ekosystemu formacji Prince Creek, znajdującego się w północnej części Alaski. Poszukują zarówno szczątków dinozaurów, jak też ssaków i innych kręgowców. Badacze chcą również zrozumieć, jak starożytne zwierzęta przetrwały w tak trudnych warunkach środowiskowych.

Bardzo trudne i niebezpieczne badania

Naukowcy zwracają uwagę, że projekt jest ciężki w realizacji ze względu na trudne warunki panujące obecnie na obszarze poszukiwań. - Sezon na badania w Arktyce jest krótki, a dostęp do przeszukiwanych przez nas miejsc bardzo trudny, dlatego wykorzystujemy samoloty i małe łodzie - mówi Druckenmiller.

Co więcej, skały, które nadają się do poszukiwań, można zobaczyć tylko z urwisk położonych wzdłuż Colville - największej rzeki w północnej Alasce. - Te urwiska są niebezpieczne, podatne na zawalenia, co utrudnia bezpieczne odnalezienie i wydobycie skamieniałości. W trakcie poszukiwań odkryliśmy liczne złoża mikroskamieniałości, które dostarczyły nam mnóstwo nowej wiedzy na temat całego ekosystemu Arktyki sprzed ponad 70 milionów lat – podkreśla Druckenmiller.

W ciągu dekady badań naukowcy, wspomagani przez wielu studentów, znaleźli setki kości małych dinozaurów, w tym maleńkie zęby pochodzące od osobników, które albo były jeszcze w jaju, albo dopiero co się z niego wykluły.

Wśród odkrytych przez nich arktycznych gatunków gadów znajdują się małe i duże roślinożerne hadrozaury (dinozaury z kaczym dziobem), ceratopsy (dinozaury rogate), tescelozaury oraz mięsożercy w tym tyranozaury, troodony i dromeozaury.

Odkrycie nie do pomyślenia

- Jeszcze nie tak dawno temu, pomysł znalezienia jakichkolwiek dinozaurów na tak skrajnych szerokościach geograficznych był nie do pomyślenia - mówi Druckenmiller. – Teraz odkrycie, że większość z tych gatunków rozmnażała się również w Arktyce, jest naprawdę niezwykłe. Od dawna zadawano nam pytanie, czy znaleźliśmy jakieś jaja. Odpowiadaliśmy i nadal odpowiadamy, że nie. Ale mamy coś znacznie lepszego: młode dinozaury – podkreśla naukowiec.

Odkrycia dostarczają dowodów na to, że liczne gatunki dinozaurów nie tylko przebywały w ekstremalnych warunkach arktycznych, ale najprawdopodobniej żyły tam przez cały czas.

- Całoroczne zamieszkiwanie Arktyki stanowi naturalny test fizjologii dinozaurów - mówi Erickson. – Na tamtych terenach nie odnaleziono jeszcze szczątków zimnokrwistych kręgowców lądowych, takich jak płazy, jaszczurki i krokodyle, a jedynie kości ciepłokrwistych ptaków i ssaków oraz dinozaurów. Myślę, że jest to jeden z najbardziej przekonujących dowodów na to, że dinozaury były w rzeczywistości ciepłokrwiste – podkreśla naukowiec.

Odkrycie rodzi nowe pytania dotyczące tego, jak dinozaury radziły sobie podczas arktycznych zim. Zdaniem naukowców prawdopodobnie wykształciły unikalne strategie radzenia sobie z ciemnością, niskimi temperaturami i ograniczonym dostępem do pożywienia.

 

Źródło: Cell Press, fot. James Havens