Dodano: 20 marzec 2018r.

Skąd pochodzi ‘Oumuamua? Astronomowie znaleźli trop

Pod koniec zeszłego roku astronomowie zauważyli pierwszy obiekt, który przedostał się do naszego Układu Słonecznego z przestrzeni międzygwiezdnej. Skała w kształcie cygara została nazwana ‘Oumuamua, a nowe badania wskazują, że ten egzotyczny intruz najprawdopodobniej został wyrzucony z układu podwójnego.

 

`Oumuamua to skalisty obiekt – ma około 400 metrów długości i mocno wydłużony kształt. Wleciał do naszego Układu Słonecznego z przestrzeni międzygwiezdnej z ogromną prędkością z kierunku niemalże prostopadłego do płaszczyzny orbit planet w naszym układzie. Jego orbita zaintrygowała astronomów, bo wskazywała na pochodzenie spoza Układu Słonecznego. Konkretnie z okolic gwiazdozbioru Lutni.

Według badaczy, obiekt ten najprawdopodobniej pochodzi z układu dwóch gwiazd. Gwiazdy podwójne to taki układ, gdzie dwie gwiazdy położone blisko siebie oddziałują na siebie grawitacyjnie krążąc wokół wspólnego środka masy. Naukowcy z  Centre for Planetary Sciences na Uniwersytecie Toronto twierdzą, że bardzo niewiele układów, gdzie istnieje tylko jedna gwiazda, byłoby w stanie wyrzucić taki obiekt jak asteroida. Wyniki swoich badań opublikowali na łamach „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”.

Zgodnie z badaniami Kanadyjczyków, wyrzucenie asteroidy z układu pojedynczego wymagałoby interakcji grawitacyjnych z planetą wielkości Saturna lub większą. Tego typu planety, według naukowców, są obecne tylko w około 10 proc. układów z jedną gwiazdą.

Ale systemy słoneczne, które mają dwie gwiazdy, szczególnie te, w których gwiazdy krążą wokół siebie w bliskiej odległości, są zdolne do wyrzucania asteroid. Symulacje komputerowe przeprowadzone przez zespół badaczy sugerują, że nawet 36 proc. układów podwójnych może wyrzucać asteroidy.

Biorąc pod uwagę ilość znanych nam układów pojedynczych i podwójnych oraz liczbę i rozmiary planet, które się w nich znajdują, badacze oszacowali, że ponad trzy czwarte obiektów wyrzuconych w przestrzeń międzygwiezdną pochodzi z systemów, które mają dwa słońca. Astronomie ustalili też, że skaliste planetoidy mają większą szansę ucieczki od lodowych obiektów.

– To niezwykłe, że widzieliśmy po raz pierwszy obiekt fizyczny spoza naszego Układu Słonecznego – powiedział kierujący badaniami Alan Jackson. – Dziwnym jest, że pierwszym dostrzeżonym obiektem spoza naszego systemu planetarnego była asteroida. Kometa byłaby łatwiejsza do wykrycia, a nasz Układ Słoneczny wyrzuca o wiele więcej komet niż asteroid – dodał.

Te wyliczenia doprowadziły naukowców do wniosku, że najprawdopodobniej ‘Oumuamua pochodzi z sytemu binarnego. Stwierdzili oni też, że obiekt ten pochodzi z układu, gdzie znajduje się stosunkowo gorąca i masywna gwiazda, ponieważ taki system miałby większą liczbę asteroid w pobliżu, które miałyby szansę ucieczki.

Zespół badaczy zasugerował również, że asteroida prawdopodobnie została wyrzucona ze swojego układu podwójnego podczas tworzenia się planet.

Dla naukowców badających procesy powstawania planet, takich jak Jackson, możliwość obserwacji tego typu obiektów może dostarczyć ważnych wskazówek na temat tego, jak wygląda ewolucja systemu planetarnego. – Być może ten ciekawy obiekt może nam podpowiedzieć więcej o tym, jak tworzą się planety w innych systemach – podkreślił Jackson.

‘Oumuamua została dostrzeżona 19 października ubiegłego roku przez Roba Weryka, astronoma pracującego przy sieci znajdujących się na Hawajach teleskopów Pan-STARRS (Panoramic Survey Telescope And Rapid Response System). Początkowo astronomowie nie byli pewni, czy mają do czynienia z kometą, ale nie zauważono aktywności kometarnej podczas przejścia w pobliżu Słońca, dlatego obiekt został sklasyfikowany jako planetoida.

Z braku wcześniejszych obserwacji tego typu obiektów zasady dotyczące nazewnictwa takich ciał niebieskich musiały zostać dopiero ustanowione przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Obecnie obiekt figuruje jako planetoida międzygwiezdna 1I / 2017 U1 (`Oumuamua – od hawajskiego określenia „pierwszego posłańca przybywającego z daleka”).

 

Źródło: ScienceRoyal Astronomical Society, fot. ESO/M. Kornmesser