Dodano: 02 październik 2018r.

Astronomowie znaleźli nową planetę karłowatą na krańcach Układu Słonecznego

Astronomowie znaleźli na krańcach Układu Słonecznego nieznaną dotąd planetą karłowatą. Obiekt jest dość mały nawet jak na planetę karłową – ma jedynie 300 kilometrów średnicy i znajduje się na bardzo wydłużonej orbicie. Sklasyfikowano go jako 2015 TG387, ale badacze nazywają go Goblinem.

Planeta

 

Hipotetyczne, masywne zewnętrzne ciało Układu Słonecznego, tzw. Planeta 9, wciąż okazuje się nieuchwytne, ale polowanie na obiekt przyniosło inne odkrycie. Badacze w danych z obserwacji dostrzegli maleńką planetę karłowatą krążącą daleko za orbitą Plutona.

Odkrycia dokonali Scott Sheppard z Carnegie Institution for Science i jego koledzy - Chad Trujillo z Northern Arizona University i David Tholen z University of Hawaii. Nowo odkryty obiekt nazwano 2015 TG387 a o znalezisku poinformowała organizacja Minor Planet Center działająca pod auspicjami Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Dokument z pełnymi szczegółami odkrycia został przesłany do „The Astronomical Journal”.

 

2015 TG387 nazywany przez odkrywców Goblinem odkryto około 80 jednostek astronomicznych (AU - Astronomical Unit) od Słońca. Jeden AU to w przybliżeniu dystans odpowiadający średniej odległości między Ziemią a Słońcem, czyli około 150 milionów kilometrów. Dla porównania Pluton znajduje się obecnie około 34 AU, więc 2015 TG387 jest około dwa i pół razy dalej od Słońca, niż teraz Pluton.

Goblin znajduje się na bardzo wydłużonej orbicie i nigdy nie zbliża się do Słońca, punktu zwanego peryhelium, bardziej niż  na około 65 AU. Ze znanych nam obiektów tylko 2012 VP113 i Sedna (odpowiednio 80 i 76 AU) mają bardziej odległe perihelia. Chociaż 2015 TG387 ma trzecie najbardziej odległe peryhelium, to jednak jego orbita sięga znacznie dalej od Słońca od wspomnianych dwóch obiektów. W najdalszym punkcie odległość ta dochodzi do około 2300 AU.

Fot. Roberto Molar Candanosa / Carnegie Institution for Science

2015 TG387 jest jednym z niewielu znanych obiektów, które nigdy nie zbliżają się wystarczająco do gigantycznych planet Układu Słonecznego, takich jak Neptun i Jowisz, by mieć z nimi znaczące oddziaływania grawitacyjne.

- Obiekty, takie jak 2015 TG387, 2012 VP113 i Sedna są izolowane od większości znanej masy Układu Słonecznego, co czyni je niezwykle interesującymi - powiedział Sheppard. - Mogą być używane jako sondy, aby zrozumieć, co dzieje się na skraju naszego Układu Słonecznego – dodał.

Obiekt 2012 VP113 został również odkryty przez Shepparda i Trujillo. Odkrycie to ogłosili w 2014 roku. Doprowadziło to badaczy do zauważenia podobieństw orbit kilku bardzo odległych obiektów Układu Słonecznego, co skłoniło ich do rozważenia istnienia masywnego obiektu, nieznanej planety kilka razy większej niż Ziemia, nazywanej Planetą X lub Planetą 9 - orbitującej wokół Słońca daleko poza Plutonem, w odległościach liczonych w setkach jednostek AU.

- Sądzimy, że na obrzeżach Układu Słonecznego mogą znajdować się tysiące małych ciał, takich jak 2015 TG387, ale ich odległość sprawia, że ​​znalezienie ich jest bardzo trudne. Obecnie wykrywamy 2015 TG387 tylko, gdy znajduje się najbliżej Słońca na swojej orbicie. Około 99 procent jego 40 000-letniej orbity jest zbyt daleko, by ją zobaczyć – zaznaczył Tholen.

Obiekt został odkryty w ramach ciągłego polowania na nieznane planety karłowate i Planetę X. Jest to największe tego typu badania prowadzone na odległych obiektach Układu Słonecznego.

Fot. Nature

- Te odległe obiekty są jak okruszki chleba prowadzące nas do Planety X. Im więcej z nich znajdziemy, tym lepiej zrozumiemy zewnętrzny Układ Słoneczny i może znajdziemy planetę, która naszym zdaniem kształtuje ich orbity. To byłoby odkrycie, które na nowo zdefiniowałoby naszą wiedzę o ewolucji Układu Słonecznego - dodał Sheppard.

Astronomowie po raz pierwszy zaobserwowali 2015 TG387 w październiku 2015 roku na danych z japońskiego, 8-metrowego Teleskopu Subaru, który znajduje się na Mauna Kea na Hawajach. Dalsze obserwacje prowadzono z użyciem Teleskopów Magellana w Carnegie's Las Campanas Observatory w Chile oraz Discovery Channel Telescope w Arizonie. Obiekt obserwowano przez cztery lata, by określić jego orbitę.

Goblin jest małym obiektem. Ma około 300 kilometrów średnicy. Lokalizacja na niebie, gdzie 2015 TG387 osiąga peryhelium, jest podobna do 2012 VP113, Sedny i większości innych znanych obiektów transneptunowych, co sugeruje, że coś popycha je na podobne orbity - twierdzą badacze.

- To, co czyni to odkrycie naprawdę interesującym, to fakt, że Planeta X wydaje się wpływać na 2015 TG387 w taki sam sposób, jak na wszystkie inne niezwykle odległe obiekty Układu Słonecznego – przyznał Trujillo.

 

Źródło: Carnegie Institution for Science, Nature, fot. Roberto Molar Candanosa / Carnegie Institution for Science