ILR-33 „Bursztyn” – polska rakieta z innowacyjnym napędem

ILR-33 „Bursztyn” to innowacyjna rakieta skonstruowana przez inżynierów z Centrum Technologii Kosmicznych Instytutu Lotnictwa wykorzystująca nadtlenek wodoru. Na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim „Bursztyn” pokazał swoje możliwości osiągając pułap 15 kilometrów.

ILR-33 „Bursztyn” to pierwsza na świecie rakieta wykorzystująca do napędu nadtlenek wodoru o stężeniu ponad 98 proc. Nadtlenek wodoru to nic innego, jak dostępna w każdej aptece woda utleniona. Oczywiście woda utleniona to jednie trzy procentowy roztwór nadtlenku wodoru. Ten ponad 98 procentowy został wytworzony w Instytucie Lotnictwa dzięki opracowanej i opatentowanej przez Instytut technologii. Zastosowanie takiego paliwa pozwala osiągnąć lepsze parametry lotu.

Technologia opracowana w Instytucie lotnictwa może w przyszłości posłużyć do celów naukowych, ale też i militarnych. Może również stanowić konkurencję dla rosnącego sektora transportu kosmicznego – wynoszenia satelitów na orbitę okołoziemską. Zwłaszcza, że napęd jest ekologiczny, co w dobie walki o czyste powietrze może mieć kluczowe znaczenie.

Końcem października na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim „Bursztyn” osiągną pułap 15 kilometrów, ale przy pełnym zbiorniku paliwa mógłby osiągnąć granice 100 kilometrów, co jest umowną granicą kosmosu. Prędkość maksymalna rakiety jest większa, niż prędkość wylotowa pocisku karabinowego i wynosi 1200 metrów na sekundę.

Prace konstrukcyjne trwały około trzech lat. Brało w nich udział około 30 inżynierów z Centrum Technologii Kosmicznych Instytutu Lotnictwa.

– Ta rakieta i wiele innych to jest przykład właściwego podejścia do wykorzystania naszych środków na rozwój technologii – powiedział podczas konferencji prasowej przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN oraz opiekun merytoryczny projektu profesor Piotr Wolański. Naukowiec dodał, że małe rakiety czeka świetlana przyszłość.

 

ILR-33 BURSZTYN umożliwia testowanie komponentów rakietowych przy przeciążeniach sięgających 10 g oraz przeprowadzanie badań w warunkach mikrograwitacji podczas lotów suborbitalnych.

– Stanowi to alternatywę dla takich rozwiązań, jak wieża zrzutowa; lotów parabolicznych oraz dla kosztownych badań na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Powstanie rakiety to nie tylko publikacje w czołowych międzynarodowych czasopismach naukowych i możliwość prowadzenia badań. To przede wszystkim droga do realizacji szeregu prac komercyjnych – podkreślił w rozmowie z PAP inż. Michał Pakosz.

Dalszy rozwój tego projektu może zaowocować opracowaniem zaawansowanych technologii budowy rakiet suborbitalnych. Dałoby to polskiemu sektorowi kosmicznemu poważny impuls do rozwoju. Dałoby też Polsce konkurencyjną ofertę do współpracy z firmami i instytucjami międzynarodowymi.

 

 

Źródło: Instytut Lotnictwa, PAP, fot. YouTube/ Instytut Lotnictwa