Gepardy na skraju zagłady

Najszybsze zwierzę lądowe na świecie jest zagrożone wyginięciem. Na wolności żyje tylko 7100 gepardów. Naukowcy ostrzegają, że ich populacja może skurczyć się o ponad połowę w ciągu najbliższych 15 lat.

Gepard jest nietypowym przedstawicielem rodziny kotowatych. Jako jedyny z rodziny nie potrafi chować pazurów. Inna jest także jego strategia polowań. Nie zakrada się do potencjalnej ofiary próbując zostać niezauważonym, ale polega raczej na swojej szybkości. Na krótkich dystansach może rozwinąć prędkość bliską 100 km/h.

Ostatnie badania populacji gepardów wskazują, że na wolności pozostało jedynie 7100 osobników. Gdy w 1975 roku liczono populację tych kotów było ich dwa razy więcej. Ale od tego czasu skurczyło się ich naturalne środowisko o ponad 90 proc. Gepardy do niedawna można było spotkać niemal w całej Afryce i części Azji. Obecnie zamieszkuję głównie sześć afrykańskich państw: Angolę, Botswanę, Mozambik, Namibię, RPA oraz Zimbabwe. W Azji niemal nie występuje.

Na podstawie tych badań naukowcy wzywają do wpisania gatunku do tzw. Czerwonej Księgi, która zawiera listę gatunków roślin i zwierząt zagrożonych wyginięciem. Za aktualizację listy odpowiada Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, która zresztą początkiem grudnia ją aktualizowała. Szerzej na ten temat piszemy w artykule: Żyrafom grozi wyginięcie.

Podobnie jak w przypadku innych dużych drapieżników, Gepardy stanęły w obliczu zagłady głównie poprzez utratę siedlisk oraz terenów łowieckich. Odpowiada za do człowiek. Ogromne obszary dzikich terenów zostały przekształcone w pola uprawne oraz na potrzeby hodowli zwierząt gospodarskich.

Gepardy są też celem kłusowników głównie dla pozyskania ich skór oraz różnych części ciała służących do wyrobu różnorakich specyfików używanych w medycynie ludowej. W biedniejszych rejonach Afryki zdarzają się też przypadki zjadania tych zwierząt.

 

Źródło: BBC, National Geographic, dzienniknaukowy.pl