`Oumuamua miała burzliwą przeszłość

`Oumuamua to pierwsza zauważona przez astronomów planetoida międzygwiezdna. Pod koniec ubiegłego roku przeleciała przez nasz Układ Słoneczny. Po dogłębnej analizie obiektu irlandzcy naukowcy orzekli, że obiekt ten ma za sobą burzliwą przeszłość.

Analizy obiektu dokonali astronomowie z Queen’s University Belfast we współpracy z kolegami z Akademii Nauk Republiki Czeskiej, Uniwersytetu w Belgradzie oraz brytyjskiego The Open University. Wyniki ich badań zostały opublikowane na łamach „Nature Astronomy”. Zgodnie z nimi `Oumuamua miała dość brutalną przeszłość, co sprawiło, że obecnie chaotycznie obraca się wokół własnej osi.

Ta cecha międzygwiezdnego przybysza została zauważona niemal natychmiast. Obiekt nie obracał się wokół własnej osi okresowo, jak to ma miejsce w przypadku większości planetoid w Układzie Słoneczny. `Oumuamua rotowała dość chaotycznie. Stan ten może trwać od miliardów lat.

Według badaczy jest to efekt jakiejś kolizji, mocnego zderzenia z innym obiektem, które spowodowało, że `Oumuamua została wyrzucona ze swojego systemu w przestrzeń kosmiczną. Choć przyczyny oczywiście mogą być inne, to ta wydaje się najbardziej prawdopodobna.

– Nasze modelowanie tego obiektu sugeruje, że jego chaotyczne rotowanie potrwa jeszcze wiele miliardów lat, zanim wewnętrzne naprężenia spowodują jego stopniowy powrót do normalnego obracania się wokół własnej osi – wyjaśnił dr Wes Fraser.

Od kiedy `Oumuamua pojawiła się w Układzie Słonecznym astronomowie głowili się nad zmianami barwy obiektu za każdym pomiarem. Jednak badania dr. Frasera wykazały, że powierzchnia planetoidy jest nierówna. Oznacza to, że kiedy obiekt zwrócony był ku ziemi swoją wydłużoną stroną, jego barwa była w dużej mierze czerwona, ale reszta ciała przybierała odcień brudnego śniegu.

– Większość powierzchni obiektu odbija naturalną barwę, ale jeden z jego długich boków ma duży, czerwony obszar. To przemawia za sporymi różnicami w składzie chemicznym, co jest niezwykłe w przypadku tak małego ciała – przyznał Fraser.

– Teraz wiemy, że poza swoim nietypowym wydłużonym kształtem, ten „kosmiczny ogórek” pochodzi z przestrzeni wokół innej gwiazdy, przeszedł gwałtowny, burzliwy okres w przeszłości i z tego powodu obraca się chaotycznie – zaznaczył badacz.

`Oumuamua to skalisty obiekt – ma około 400 metrów długości i mocno wydłużony kształt. Wleciał do naszego Układu Słonecznego z przestrzeni międzygwiezdnej z ogromną prędkością z kierunku niemalże prostopadłego do płaszczyzny orbit planet w naszym układzie. Jego orbita zaintrygowała astronomów, bo wskazywała na pochodzenie spoza Układu Słonecznego. Konkretnie z okolic gwiazdozbioru Lutni.

Obiekt dostrzeżono 19 października przez Roba Weryka, astronoma pracującego przy sieci znajdujących się na Hawajach teleskopów Pan-STARRS (Panoramic Survey Telescope And Rapid Response System). Początkowo astronomowie nie byli pewni, czy mają do czynienia z kometą, ale nie zauważono aktywności kometarnej podczas przejścia w pobliżu Słońca, dlatego obiekt został sklasyfikowany jako planetoida.

Z braku wcześniejszych obserwacji tego typu obiektów zasady dotyczące nazewnictwa takich ciał niebieskich musiały zostać dopiero ustanowione przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Obecnie obiekt figuruje jako planetoida międzygwiezdna 1I / 2017 U1 (`Oumuamua – od hawajskiego określenia „pierwszego posłańca przybywającego z daleka”).

 

Źródło: Queen’s University Belfast, fot. ESO/M. Kommesser