Dodano: 01 sierpień 2019r.

Wysoki poziom estrogenów w łonie matki powiązany z autyzmem

Nowe badania sugerują, że nadmierny poziom estrogenów, czyli żeńskich hormonów płciowych w łonie matki, może zwiększać ryzyko rozwoju autyzmu u dziecka. Związek między wysokim poziomem estrogenów a rozwojem autyzmu wydaje się dotyczyć przede wszystkim chłopców.

 

Naukowcy z University of Cambridge i State Serum Institute w Danii zidentyfikowali związek między ekspozycją na wysokie poziomy estrogenowych hormonów płciowych w życiu płodowym dziecka a prawdopodobieństwem rozwoju autyzmu. Badacze w 2015 roku zmierzyli poziomy czterech prenatalnych hormonów steroidowych, w tym dwóch znanych jako androgeny, w płynie owodniowym w łonie matki. Odkryli, że były one wyższe u płodów męskich, u których później rozwinął się autyzm.

W nowych badaniach uczeni wykorzystali swoje wcześniejsze odkrycia. Testując próbki płynu owodniowego pobranego od 275 osób, kupili się na estrogenach. Wyniki badań ukazały się w piśmie „Molecular Psychiatry”.

 

Badacze sprawdzili poziom czterech żeńskich hormonów – estrogenów. Okazało się, że ich poziom był znacznie wyższy u 98 męskich płodów, u których później rozwinęły się zaburzenia ze spektrum autyzmu (autism spectrum disorder - ASD), w porównaniu ze 177 płodami, które rozwijały się normalnie.

Wysoki poziom estrogenów w okresie prenatalnym był jeszcze bardziej widoczny dla prawdopodobieństwa autyzmu niż wysoki poziom androgenów (takich jak testosteron) we wcześniejszych badaniach. Estrogeny w okresie prenatalnym mają wpływ na wzrost mózgu, wykazują także działanie maskulinizujące.

- To nowe odkrycie popiera ideę, że zwiększone poziomy hormonów steroidowych w okresie prenatalnym są jedną z potencjalnych przyczyn tego stanu. Inną dobrze poznaną przyczyną są czynniki genetyczne, ale te hormony prawdopodobnie wchodzą w interakcje z czynnikami genetycznymi, wpływając na rozwijający się mózg płodu – powiedział kierujący badaniami profesor Simon Baron-Cohen, dyrektor Centrum Badań nad Autyzmem na Uniwersytecie w Cambridge.

- Podwyższony poziom hormonów może pochodzić od matki, dziecka lub z łożyska. Naszym następnym krokiem będzie badanie wszystkich możliwych źródeł i sposobu ich interakcji w czasie ciąży – podkreślił Alex Tsompanidis, doktorant zaangażowany w badania.

Profesor Baron-Cohen zaznaczył, że wyniki tych badań nie powinny służyć do wykrywania autyzmu. Przynajmniej jeszcze nie. Wyjaśnił, że wraz z zespołem badaczy chcą zrozumieć autyzm, co z czasem powinno pozwolić opanować metody, które pozwolą zapobiegać chorobie.

- To ekscytujące odkrycie. Rola estrogenów w autyzmie prawie nie była badana i mamy nadzieję, że będziemy mogli dowiedzieć się więcej o tym, w jaki sposób przyczyniają się one do rozwoju mózgu płodu – powiedziała Alexa Pohl, która również brała udział w badaniach i dodała, że muszą także ustalić, czy podobne prawidłowości dotyczą płodów żeńskich.

Naukowcy wciąż nie znają dokładnej przyczyny wystąpienia zaburzeń ze spektrum autyzmu. Około 30-35 proc. przypadków ASD wiąże się z rzadkimi wariantami genetycznymi. Dodatkowo czynniki środowiskowe oraz różne mutacje także odgrywają rolę.

Osoby z zaburzeniami z ASD mają problemy z interakcją z innymi ludźmi. Często pojawiają się nadmiernie powtarzane zachowania, takie jak kołysanie się czy obsesyjne ustawianie zabawek w linii prostej.

Ale wachlarz symptomów jest ogromny. Mogą one obejmować łagodne problemy behawioralne lub wyniszczające zachowania kompulsywne, lęki, zaburzenia poznawcze i wiele innych. Ponieważ objawy ASD są tak zróżnicowane, a przyczyny nie są jeszcze w pełni zrozumiałe, diagnoza i leczenie są bardzo trudne.

 

Źródło: University of Cambridge, fot. PxHere