Dodano: 05 marzec 2019r.

Spadek płodności u mężczyzn powiązany z zanieczyszczeniami w naszych domach

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Nottingham sugerują, że zanieczyszczenia środowiskowe występujące w domu oraz w diecie mają niekorzystny wpływ na płodność zarówno u mężczyzn, jak i u psów.

Naukowcy od jakiegoś czasu są coraz bardziej zaniepokojeni spadkiem płodności u mężczyzn. Twierdzą, że w ciągu ostatnich 80 lat jakość nasienia spadła o 50 proc. w skali świata. Nie jest jasne, dlaczego tak się dzieje. Zespół badawczy postanowił przyjrzeć się psom i sprawdzić, czy u naszych czworonożnych przyjaciół występuje podobny problem.

W 2016 roku zespół z Uniwersytetu w Notthingam odkrył, że jakość nasienia psów domowych znacząco spadła w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy jakieś związki chemiczne lub żywność mogły mieć wpływ na spadek jakości nasienia. Byli ciekawi, czy można zrzucić winę na coś wspólnego w środowisku czworonogów i ludzi.

 

Nowe badania wskazują, że tak może być. Udało się zidentyfikować dwie powszechnie używane substancje chemiczne, które miały równie negatywny wpływ na plemniki mężczyzn jak i psów. - Nowe badania potwierdzają naszą teorię, że psy domowe stanowią lustrzane odbicie problemu spadku męskich zdolności rozrodczych - mówi Richard Lea, biolog z Uniwersytetu w Nottingham.

Wyniki badań opublikowano na łamach „Scientific Reports”.

W badaniach wykorzystano próbki spermy 11 mężczyzn oraz 9 psów mieszkających w tej samej okolicy. Naukowcy testowali wpływ dwóch powszechnie używanych chemikaliów na plemniki. Jednym z nich był plastyfikator DEPH, który jest powszechnie stosowany w dywanach, wykładzinach, ubraniach czy zabawkach. Może on wnikać także do jedzenia. Drugi testowany środek to bifenyl 153 (PB153), powszechnie używany w latach 60. i 70. ubiegłego wieku w przemyśle. Choć nie jest już stosowany, to zdążył zanieczyścić środowisko, w którym żyjemy.

Badacze zauważyli, że zarówno plemniki mężczyzn, jak i psów po zastosowaniu na nich tych substancji, stają się mniej ruchliwe oraz występuje w nich zwiększona fragmentacja DNA. Chociaż badanie było przeprowadzone na nielicznej grupie, to naukowcy wiążą je z wcześniejszymi odkryciami wyraźnie wskazującymi na szkodliwość powyższych substancji na płodność u ludzi.

- Wiemy, że gdy ruchliwość plemników jest niska, to fragmentacja DNA wzrasta. To z kolei prowadzi do spadku płodności mężczyzn - tłumaczy autorka badania Rebecca Sumner, biolog z Uniwersytetu w Nottingham. - Teraz odkryliśmy, że to samo dzieje się z psami, które wystawione są na te same związki w ludzkich domach - dodaje.

Naukowcy są zdania, że badania na psach mogą pomóc w odpowiedzi na pytanie, jak pomóc mężczyznom. Po pierwsze dlatego, że psy łatwiej jest kontrolować, tak aby wykluczyć wpływ innych czynników np. nieodpowiedniej diety. Po drugie dlatego, że badania na zwierzętach są wciąż mniej kontrowersyjne od badań na ludziach.

 

Źródło: University of Nottingham, fot. Pixabay