Dodano: 22 marzec 2018r.

Niespodziewany efekt uboczny Viagry. Małe dawki mogą hamować rozwój raka

Ze względu na swój charakterystyczny wpływ na męską fizjologię, Viagra stała się znana na całym świecie i w ciągu ostatnich lat zmieniła życie wielu mężczyzn. Ale okazuje się, że niebieska pigułka ma zaskakujący efekt, o którym wcześniej badacze nie wiedzieli. Naukowcy zaobserwowali, że niewielkie dawki Viagry mogą zahamować rozwój raka jelita grubego.

 

Według opublikowanego początkiem tygodnia badania, mała niebieska tabletka może zmienić sytuację w zakresie profilaktyki raka. Ma ona potencjał, o którym wcześniej naukowcy nic nie wiedzieli. Może uratować tysiące osób. Nowotwory jelita grubego są trzecią najczęstszą przyczyną zgonów z powodu raka na całym świecie.

Naukowcy z Augusta University oraz University of South Carolina badający wpływ Viagry (związek chemiczny nazywa się sildenafil, a Viagra jest nazwą handlową) na myszy odkryli, że codzienna mała dawka leku aplikowana do wody pitnej zwierząt, znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.

– Codzienne podawanie młodej myszy małej dawki Viagry może zmniejszyć liczbę guzów u tych zwierząt o połowę – powiedział Darren D. Browning z Augusta University, jeden z autorów badań, które ukazały się w „Cancer Prevention Research”.

Myszy, na których testowano działanie Viagry zostały zmodyfikowane genetycznie tak, by miały skłonność do zachorowań na nowotwór jelita grubego.

W badaniu naukowcy wykazali, że dzienna dawka Viagry zmniejszyła o połowę tworzenie się polipów w jelitach myszy – nieprawidłowych skupisk komórek, zgrubień, które tworzą się na wyściółce jelitowej i mają tendencję do zmian nowotworowych. Mogą być one nieszkodliwe, ale im jest ich więcej, tym większe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego.

Badacze odkryli, że Viagra podnosi poziom związku chemicznego o nazwie cykliczny guanozynomonofosforan (cGMP), który wpływa na wyściółkę jelitową. Choć badacze nie potrafili dokładnie określić, jak działa cGMP, to wydaje się, że związek ten tłumi nadmierne mnożenie się komórek. Im więcej nowych komórek się tworzy, tym większa szansa, że ​​dojdzie do mutacji. cGmp wydaje się zwiększać również ich różnicowanie.

Zespół naukowców przetestował także inny środek zwany Linaclotide, który stosowany jest w leczeniu zaparć i zespołu jelita drażliwego. Jego działanie było jeszcze bardziej skuteczne niż Viagra. Jednak ma on nieprzyjemne skutki uboczne – powoduje biegunki czy nudności, co sprawia, że nie nadaje się do długotrwałego stosowania.

Co ważne, Viagra nie miała żadnego wpływu na istniejące już polipy, ale jej działanie hamowało wzrost nowych. Niebieskich pigułek nie można zatem stosować do zwalczania tkanki nowotworowej, ale jedynie do profilaktyki.

Należy jednak pamiętać, że jak dotąd ten zaskakujący wynik został wykazany jedynie w modelu zwierzęcym, a nie na ludziach. Ale naukowcy chcą przetestować Viagrę także w badaniu klinicznym z udziałem pacjentów uważanych za osoby z wysokim ryzykiem wystąpienia nowotworu jelita grubego lub z rodzinną historią tej choroby. Według nich to priorytet badawczy.

Jeśli taka próba dostanie zielone światło, a efekty będą takie same jak w przypadku badań na myszach, może to być ogromny krok naprzód w leczeniu nowotworów jelita grubego. Tego typu nowotwory są trzecim najczęściej występującym nowotworem na świecie. Rocznie rejestrowanych jest ponad milion przypadków. W samych Stanach Zjednoczonych rocznie umiera z tego powodu około 50 tysięcy osób. Dzięki Viagrze te liczby mogą zostać znacznie zmniejszone.

 

Źródło: SciencealertAugusta University, fot. Augusta University