Dodano: 07 grudzień 2021r.

Eksperymentalna guma do żucia może pomóc w walce z COVID-19

Eksperymentalna guma do żucia może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2, który jest odpowiedzialny za pandemię i wywołuje COVID-19. Choć część mediów już ogłosiło wielki sukces nowej terapii, to wielu naukowców studzi emocje.

Eksperymentalna guma do żucia może pomóc w walce z COVID-19

 

Wcześniejsze badania wykazały, że w ślinie osób zarażonych SARS-CoV-2 znajduje się bardzo duża ilość wirusa. Naukowcy z USA chcieli więc sprawdzić, czy specjalnie zaprojektowana guma do żucia mogłaby pomóc w zmniejszeniu poziomu zainfekowania jamy ustnej, a tym samym przyczynić się do ograniczenia rozprzestrzeniania patogenu.

Żucie gumy w celach prozdrowotnych nie jest niczym nowym. Naukowcy już od dłuższego czasu mają dowody na to, że gumy do żucia zawierają substancje, takie jak wapń i wodorowęglan, mogą poprawić stan zdrowia jamy ustnej, zmniejszyć częstotliwość występowania dolegliwości stomatologicznych i ograniczyć liczbę szkodliwych bakterii. Jednak ukierunkowanie gumy na zwalczanie wirusów jest nowatorskim podejściem.

Badania opublikowano w czasopiśmie „Molecular Therapy” (DOI: 10.1016/j.ymthe.2021.11.008).

Uwięzić wirusa w gumie

SARS-CoV-2 przedostaje się do ludzkich komórek poprzez „przyczepianie się” do białek ACE2, które znajdują się na powierzchni niektórych komórek naszego ciała. Naukowcy postanowili zatem wyprodukować gumę do żucia zawierającą wysoki poziom ACE2, wytwarzanych w roślinach. Przy czym ważne było, aby białka w gumie do żucia mogły „uwięzić” cząsteczki wirusa w jamie ustnej, minimalizując ryzyko zainfekowania kolejnych osób oraz przenikania do naszych własnych komórek.

Aby sprawdzić skuteczność nowej terapii, badacze pobrali próbki śliny od pacjentów chorych na COVID-19 i zmieszali je ze sproszkowaną formą gumy. Okazało się, że ślina poddana działaniu gumy zawierała znacznie mniej cząsteczek wirusa SARS-CoV-2, niż ślina osób, którym podawano placebo (tę samą gumę, ale bez białka ACE2).

Badacze wykazali również, że guma zapobiega zakażeniu komórek w laboratorium przez unieszkodliwionego wirusa. 50mg gumy zredukowało zakażenia o 95 proc.

Wyniki sugerują, że guma z ACE2 poważnie utrudnia zdolność wirusa SARS-CoV-2 do infekowania komórek.

Powody do ostrożności

Naukowcy przestrzegają jednak przed przedwczesnym optymizmem, związanym z zastosowaniem gumy w walce z pandemią. Po pierwsze badania znajdują się na wczesnym etapie, a eksperymenty były prowadzone w laboratorium w kontrolowanych warunkach, a nie z udziałem ludzi.

Warunki panujące w laboratorium w oczywisty sposób różnią od tych, które są w ustach człowieka. Badaczom udało się co prawda potwierdzić, że samo żucie nie wpływa na integralność białka ACE2 w gumie, ale istnieją inne pytania, na które nie znamy jeszcze odpowiedzi.

Naukowcy zastanawiają się na przykład czy środowisko w jamie ustnej (w tym np. temperatura ciała i bakterie) wpłynie na skuteczność działania gumy? I jak długo jeden kawałek będzie efektywnie powstrzymywał wirusa? Jeśli badania będą trwały nadal okaże się też, czy guma daje podobne efekty w powstrzymywaniu zakażeń u ludzi, jak w laboratorium.

Eksperci podkreślają również, że w eksperymentach wykorzystano niepełny wirus SARS-CoV-2, a jedynie jego „szkielet” z białkiem kolczastym odpowiedzialnym za zakażenia. I choć zastosowana metoda naukowa, służącą do oceny wnikania wirusa do komórek, jest wypróbowana i sprawdzona, to konieczne są dalsze testy, tym razem z wykorzystaniem kompletnego wirusa.

Guma do żucia a Omikron

Badacze podkreślają, że z dużym prawdopodobieństwem guma byłaby skuteczna w przypadku różnych wariantów wirusa, takich jak np. Omikron. Wynika to z podstawowych zasad wirusologii. Niezależnie od mutacji, SARS-CoV-2 dostaje się do ludzkich komórek poprzez przyczepienie się do białek ACE2, a to jest właśnie podstawą działania gumy. Jednak jest to kolejne pytanie, na które nie poznamy odpowiedzi, dopóki produkt nie zostanie przetestowany na ludziach.

Ważne jest również zrozumienie przyszłego zastosowania podobnej gumy. Badacze podkreślają, że jej głównym zastosowaniem będzie prawdopodobnie ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa z chorych na COVID-19 na inne osoby, szczególnie w warunkach klinicznych.

Nie jest jasne, jak dobrze guma sprawdziłaby się jako środek profilaktyczny zapobiegający zarażeniu wirusem. Zwłaszcza że SARS-CoV-2 może być przenoszony wieloma drogami.

Mimo to, w przyszłości guma może mieć interesujące zastosowania w warunkach klinicznych, na przykład ograniczając rozprzestrzenianie się wirusa w gabinetach dentystycznych lub na oddziałach szpitalnych z pacjentami chorymi na COVID-19. W połączeniu z obecnie stosowanymi metodami, takimi jak noszenie masek, wentylacja i szczepienia, może to być kolejna broń w naszym arsenale, służącym do walki z pandemią koronawirusa.

 

Źródło: The Conversation, fot. Pixabay