Dodano: 17 listopad 2021r.

Drugi w historii przypadek, w którym układ odpornościowy człowieka sam pokonał wirusa HIV

Naukowcy na łamach pisma „Annals of Internal Medicine” poinformowali o drugim w historii przypadku, w którym układ odpornościowy, bez jakiejkolwiek interwencji z zewnątrz, sam pokonał wirusa HIV. Wydaje się, że 30-letnia kobieta z Argentyny, znana jako „pacjentka Esperanza”, wyeliminowała wirusa z organizmu, bez przyjmowania leków antyretrowirusowych. Zrozumienie tego mechanizmu może być kluczem do opracowania skutecznych strategii walki z wirusem HIV.

Drugi w historii przypadek, w którym układ odpornościowy człowieka sam pokonał wirusa HIV

 

W długiej historii zmagań naukowców z wirusem HIV znane są dwa przypadki wyleczenia choroby. Osoby te, określane jako „berliński pacjent” oraz „londyński pacjent”, były leczone z powodu białaczki. Przeszczepiono im komórki macierzyste od osób, które nosiły rzadką mutację w genie CCR5, często używanym przez wirus do infekowania komórek. Wcześniej każdy z nich przeszedł chemioterapię mającą na celu zabicie istniejących komórek nowotworowych w szpiku kostnym.

Jednak metoda ta zadziałała tylko u tych dwóch mężczyzn. U innych osób, które otrzymały podobny przeszczep, następowała chwilowa remisja choroby, ale potem wirus uderzał ponownie. Dodatkowo w leczeniu obu pacjentów były istotne różnice. Podkreśla to, że zastosowana metoda nie może być traktowana jako skuteczny sposób leczenia, choć prawdę powiedziawszy fachowcy nie mówią tutaj o wyleczeniu, a o „długotrwałej remisji” choroby.

Na całym świecie około 37 milionów osób jest zarażonych wirusem HIV. Z tej grupy jedynie około 60 proc. przyjmuje leki antyretrowirusowe. Co roku umiera około miliona nosicieli wirusa. Ale bardzo niewielki ułamek zarażonych osób może bez pomocy leków utrzymać wirusa w ryzach. Mimo że HIV nadal jest obecny w ich organizmie, to jest on niemal na niewykrywalnym poziomie. Osoby te nazwano „elitarnymi kontrolerami” (z j. ang. elite controllers).

Rezerwuary wirusa HIV

Podczas infekcji wirus HIV umieszcza kopie swojego genomu w DNA komórek, tworząc tak zwane rezerwuary wirusa. Te rezerwuary skutecznie ukrywają się przed lekami oraz odpowiedzią immunologiczną organizmu i to z nich nieustannie uwalniane są nowe cząsteczki wirusa. Terapia antyretrowirusowa eliminuje nowe cząsteczki, ale nie jest w stanie poradzić sobie z rezerwuarem. Oznacza to, że jeśli program leczenia zostanie zatrzymany, osoba zarażona ponownie stanie się bezbronna, dlatego większość osób zakażonych wirusem HIV musi brać leki przeciwretrowirusowe do końca życia.

Wspomniani wcześniej elitarni kontrolerzy, mają układ odpornościowy, który jest w stanie stłumić HIV bez potrzeby stosowania leków. Chociaż nadal osoby te mają rezerwuary wirusowe, które mogą wytwarzać więcej wirusa HIV, mają też pewien rodzaj komórki odpornościowej, która tłumi wirusa bez potrzeby stosowania leków. Ale wśród elitarnych kontrolerów są też wyjątkowe przypadki.

Drugi przypadek w historii

Pierwszy przypadek, w którym układ immunologiczny chorego na HIV człowieka, nie stłumił, ale sam wyeliminował wirusa, został opisany w ubiegłym roku. Naukowcy sądzą, że „pacjent z San Francisco”, bo tak został nazwany, pokonał wirusa po prostu dzięki wyjątkowemu układowi odpornościowemu. Nowe badania, opublikowane na łamach „Annals of Internal Medicine” (DOI: 10.7326/L21-0297) sugerują, że ten przypadek nie był błędem popełnionym w badaniach, bo zdarzył się po raz drugi.

30-letnia kobieta z Argentyny, „pacjentka Esperanza”, nazwana tak od jej rodzinnego miasta, została po raz pierwszy zdiagnozowana jako nosicielka HIV w 2013 r. Leki antyretrowirusowe zaczęła przyjmować dopiero w 2019 roku, gdy była w ciąży, ale po rozwiązaniu zarzuciła terapię. Obecnie, po całej serii badań, wydaje się, że nie ma aktywnej infekcji wirusowej.

Kuracja sterylizująca

Dr Xu Yu z Massachusetts General Hospital, MIT i Harvardu, bada rezerwuary wirusa HIV wśród elitarnych kontrolerów. Według szacunków takich osób jest mniej niż 0,5 proc. wśród wszystkich zakażonych wirusem HIV. To jej grupa zidentyfikowała „pacjenta z San Francisco”. Od tamtego czasu uczeni próbują oswoić nieco wirusa HIV. Stopniowo dowiadują się coraz więcej o tym, jak organizmy niektórych ludzi wydają się czasem znajdować sposoby przeciwdziałania wirusowi.

U „pacjenta z San Francisco” badacze nie znaleźli nienaruszonej sekwencji wirusa HIV w genomie, co wskazuje, że układ odpornościowy mógł wyeliminować rezerwuar wirusa. Naukowcy nazywają to kuracją sterylizującą. Zespół Yu zsekwencjonował miliardy komórek tego pacjenta, szukając jakiejkolwiek sekwencji HIV, która mogłaby zostać wykorzystana do odtworzenia wirusa, i nie znalazł żadnej.

„Pacjentka Esperanza” jest drugim znanym przypadkiem kuracji sterylizującej, gdzie, podobnie jak u „pacjenta z San Francisco”, nie znaleziono nienaruszonych genomów HIV. Badacze stwierdzili to na podstawie sekwencjonowania 1,2 miliarda komórek krwi pacjentki i 500 milionów komórek tkankowych.

Nadzieja na skuteczny lek

- Te odkrycia, zwłaszcza w przypadku zidentyfikowania drugiego przypadku, wskazują, że może istnieć realna ścieżka do opracowania skutecznego leku dla osób, które nie są w stanie zrobić tego samodzielnie – przyznała Yu. Dodała też, że odkrycia te mogą sugerować nietypową reakcję komórek układu odpornościowego, wspólną dla obu przypadków.

Jeśli naukowcom uda się zrozumieć mechanizmy immunologiczne leżące u podstaw tej reakcji, mogą oni być w stanie opracować terapie, które będą uczyć układ odpornościowy zarażonych osób naśladowania reakcji organizmu „pacjenta z San Francisco” i „pacjentki Esperanza”

- Rozważamy teraz możliwość wywołania tego rodzaju odporności u osób leczonych za pomocą leków antyretrowirusowych poprzez szczepienie, w celu wyedukowania ich układu odpornościowego, aby był w stanie kontrolować wirusa bez medykamentów – wyjaśniła Yu.

 

Źródło: Massachusetts General Hospital, fot. NIAID/ Flickr/ CC BY 2.0. Na zdjęciu obraz ze skaningowego mikroskopu elektronowego pokazujący limfocyt T zainfekowany wirusem HIV.