Dodano: 05 marzec 2019r.

Drugi pacjent w historii wyleczony z wirusa HIV

W całej historii zmagań ludzi z HIV udało się wyleczyć tylko jednego pacjenta. Aż do teraz. O drugim w historii przypadku donoszą naukowcy z Wielkiej Brytanii. „Londyński pacjent”, bo tak określany jest ten przypadek, wykazuje oznaki „długotrwałej remisji” choroby.

 

Timothy Ray Brown, znany jako „berliński pacjent”, to jedyna osoba, która jak dotąd została całkowicie wyleczona z HIV. Jednak niedługo może już nie być sam . Dziesięć lat po tym, jak Brown stał się sławny dzięki przeszczepowi komórek macierzystych, który wyeliminował jego zakażenie wirusem HIV, podobny przeszczep od dawcy, który ma komórki odporne na HIV, prawdopodobnie wyleczył innego mężczyznę, zwanego „pacjentem z Londynu”.

- To wielka sprawa - mówi Sharon Lewin, która kieruje Peter Doherty Institute for Infection and Immunity w Australijskim Melbourne. - Pokazuje nam, że przypadek Browna nie był jednorazowy - dodaje. Choć podobne leczenie mogłoby być stosowne tylko na niewielkiej grupie z milionów osób zarażonych HIV na świecie, to i tak daje ono nadzieję na opracowanie nowych metod leczenia, które mogą poprawić skuteczność terapii.

Obaj mężczyźni zarażeni wirusem HIV byli leczeni z powodu białaczki. Przeszczepiono im komórki macierzyste od osób, które nosiły rzadką mutację w genie CCR5, często używanym przez wirus do infekowania komórek. Wcześniej każdy z nich przeszedł chemioterapię mającą na celu zabicie istniejących komórek nowotworowych w szpiku kostnym.

 

Komórki krwi pochodzące z przeszczepu wyparły stopniowo zakażone komórki biorców. W ten sposób został wyleczony mężczyzna z Berlina i wszystko wskazuje na to, że również „londyński pacjent”, który od 18 miesięcy nie przyjmuje leków antyretrowirusowych i od tego czasu nie stwierdzono w jego organizmie obecności wirusa HIV.

Na całym świecie około 37 milionów osób jest zarażonych wirusem HIV. Z tej grupy jedynie około 60 proc. przyjmuje leki antyretrowirusowe. Co roku umiera około miliona zarażonych osób.

Wirusolog Ravindra Gupta z University College w Londynie, który zajmuje się przypadkiem „londyńskiego pacjenta” przekonuje jednak, że nie można mówić o „wyleczeniu”. Zamiast tego Gupta mówi, że pacjent jest w „długotrwałej remisji” choroby. - O wyleczeniu będziemy mogli mówić po dwóch latach - twierdzi wirusolog.

Naukowcy przypominają także, że wcześniejsze podobne przeszczepy nie wyleczyły garstki innych pacjentów, którzy je otrzymali. U niektórych następowała chwilowa remisja, ale później mieli nawrót choroby. - Minęło 10 lat od ostatniego sukcesu i byłem przygotowany na niepowodzenie także u „pacjenta z Londynu” - mówi Gupta.

Jest kilka różnic w leczeniu zastosowanym u „pacjenta z Londynu” i Browna. Brown miał dwa przeszczepy, a naświetlaniu poddano całe jego ciało. Tymczasem leczenie „pacjenta z Londynu” było łagodniejsze i celowało w chłoniaka Hodgkina, który został u niego wykryty. Potwierdza to fakt, że nie istnieje jeden idealny sposób na leczenie HIV tą metodą.

Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, Fundacja na rzecz Badań nad AIDS z Nowego Jorku od 2014 roku finansuje naukowców z całego świata, którzy leczą nowotwory krwi u pacjentów zarażonych HIV. „Pacjent z Londynu” jest w grupie 40 takich osób.

Timothy Heinrich z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Francisco obserwował remisję HIV u dwóch pacjentów po przeszczepie komórek macierzystych, które nie posiadały mutacji CCR5. Jednak nie udało się ich całkowicie wyleczyć. Wskazuje to na fakt, że mutacja genu jest kluczem do pokonania choroby - uważa naukowiec.

Przypadki Browna oraz „pacjenta z Londynu” będą dalej szczegółowo analizowane. Naukowcy zastanawiają się jaki wpływ na zwalczenie wirusa miały podawane wcześniej leki. Trwają też badania nad mutacją genu CCR5.

 

Źródło: Science