Dodano: 05 październik 2018r.

Bakterie wywołujące choroby przyzębia mogą powodować Alzheimera

Długotrwała ekspozycja na bakterie wywołujące choroby przyzębia może zapoczątkować chorobę Alzheimera – wynika z nowych badań.

 

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez naukowców z University of Illinois w Chicago, długookresowa ekspozycja na bakterie Porphyromonas gingivalis, które odpowiadają za choroby przyzębia, powoduje stan zapalny i zwyrodnienie neuronów u myszy. Efekty te są podobne do choroby Alzheimera u ludzi.

Odkrycia opublikowane na łamach „PLOS ONE” sugerują, że choroba przyzębia - powszechne, ale możliwe do uniknięcia zakażenie dziąseł - może inicjować chorobę Alzheimera, na która obecnie nie mamy leków.

 

- Już wcześniejsze badania wykazały ścisły związek między paradontozą, a zaburzeniami poznawczymi. Nasze badania są pierwszymi, które wykazały, że ekspozycja na bakterie przyzębia powoduje powstawanie blaszek amyloidowych, które przyspieszają rozwój neuropatologii występującej u pacjentów z chorobą Alzheimera – powiedziała Keiko Watanabe, współautorka publikacji.

- To była wielka niespodzianka. Nie spodziewaliśmy się, że patogen przyzębia będzie miał tak duży wpływ na mózg i że skutki będą tak dokładnie przypominać chorobę Alzheimera – dodała.

By zbadać wpływ bakterii Porphyromonas gingivalis na zdrowie mózgu, Watanabe i jej współpracownicy - w tym dr Vladimir Ilievski, profesor nadzwyczajny University of Illinois w Chicago i współautor artykułu – wywołali przewlekłe zapalenie ozębnej, które charakteryzuje się uszkodzeniem tkanek miękkich i utratą masy kostnej w jamie ustnej, u 10 dzikich myszy. Inne 10 myszy służyło jako grupa kontrolna. Po 22 tygodniach wielokrotnego doustnego podawania bakterii do badanej grupy, naukowcy sprawdzili tkankę mózgową gryzoni i porównali z grupą kontrolną.

Naukowcy odkryli, że myszy chronicznie wystawione na działanie bakterii Porphyromonas gingivalis miały znacząco wyższe ilości beta-amyloidów - starczych blaszek (amyloidowych) znajdujące się w tkance mózgowej pacjentów z chorobą Alzheimera. Badana grupa miała również silniejszy stan zapalny mózgu i mniej nienaruszonych neuronów z powodu degeneracji.

Wyniki te zostały dodatkowo poparte analizą płytek beta-amyloidowych i RNA, która wykazała większą ekspresję genów związanych ze stanem zapalnym i zwyrodnieniem w badanej grupie gryzoni. Dodatkowo DNA bakterii znaleziono w tkance mózgowej myszy.

- Nasze dane nie tylko demonstrują ruch bakterii z jamy ustnej do mózgu, ale pokazują także, że przewlekła infekcja prowadzi do efektów neuronalnych podobnych do choroby Alzheimera – zaznaczyła Watanabe.

Naukowcy twierdzą, że odkrycia te są o tyle ważne, że wykorzystali model myszy typu dzikiego. Większość systemów modelowych używanych do badania choroby Alzheimera polega na transgenicznych myszach, które zostały genetycznie zmodyfikowane, aby silniej wyrażać geny związane z płytką starczą i umożliwić rozwój choroby Alzheimera.

- Wykorzystanie modelu myszy typu dzikiego dodało mocy naszym badaniom, ponieważ myszy te nie były przygotowane do rozwoju choroby, a zastosowanie tego modelu daje dodatkową wagę naszym odkryciom, że bakterie przyzębia mogą stymulować rozwój choroby Alzheimera – wyjaśniła Watanabe.

Rezultaty badania są ważne dla środowiska naukowego, ale są także lekcją dla nas wszystkich. - Higiena jamy ustnej jest ważnym czynnikiem prognostycznym chorób, w tym chorób, które występują poza jamą ustną. Ludzie mogą zrobić naprawdę wiele dla swojego zdrowia, wystarczy poważnie traktować zdrowie jamy ustnej – podkreśliła badaczka.

Choroba Alzheimera dotyka starszych osób, najczęściej po 65. roku życia. Jednak zaczyna ona się znacznie wcześniej. Nadal nie jesteśmy pewni jak, ale nieprawidłowa ilość beta-amyloidu i innego białka zwanego tau, wydają się odgrywać dużą rolę. Co ważne, białka te zaczynają koncentrować się w mózgu nawet 20-30 lat przed wystąpieniem pierwszych objawów, takich jak utrata pamięci.

 

Źródło: University of Illinois, fot.