Przejdź do treści

Temperatury na biegunie północnym bliskie poziomu topnienia

Spis treści

Temperatury na biegunie północnym niemal osiągnęły poziom topnienia. Aktualnie jest tam o blisko 35 st. Celsjusza cieplej niż zazwyczaj o tej porze roku. Badacze mówią o rekordowej „fali upałów”.

Obecna sytuacja nie jest normalna. Już w zeszłym miesiącu temperatura osiągała alarmujący poziom. Pisaliśmy o tym w tekście Niepokojące zmiany w Arktyce. Jest cieplej o 20 st. Celsjusza. Jednak jeszcze w listopadzie istniał cień szansy, że przyjdą odpowiednio ujemne temperatury. Niestety tak się nie stało.

W Wigilię w okolicach bieguna północnego zanotowano minus 4 st. Celsjusza. O tej porze roku powinno być około minus 30 st. C. Dane te podał Reuters powołując się na Norweski Instytut Meteorologiczny. W zeszłym roku także okresowo notowano temperatury zbliżone do temperatury topnienia. Jednak 2016 rok może okazać się najcieplejszy w historii.

Za wszystko odpowiada niezwykle wysoki poziom koncentracji gazów cieplarnianych. Nie ma co ukrywać, że jest to skutek działalności człowieka. – Użyliśmy kilka różnych metod modelowania klimatu i we wszystkich naszych analizach znajdujemy to samo. Taki wzrost temperatur nie mógłby zaistnieć, gdyby nie działalność człowieka – powiedziała BBC News doktor Friederike Otto, z Instytutu Zmian Środowiska na Oksfordzie.

A sytuacja może się pogarszać, bo klimat to system naczyń połączonych. Wyższe temperatury spowodują zniknięcie ogromnych warstw śniegu i lodu, które odbijają promieniowanie słoneczne. Obszary pozbawione tej ochronnej warstwy będą akumulowały ciepło emitując coraz większe ilości gazów cieplarnianych, co doprowadzi do jeszcze wyższych temperatur.

Źródło: BBC, Reuters

Udostępnij:

lub:

Podobne artykuły

Globalne ocieplenie

Najbogatsze 10 proc. populacji odpowiada za dwie trzecie globalnego ocieplenia

Antarktyda

Jak wyglądałaby Antarktyda bez lodu? Naukowcy opracowali nową mapę

ocean

Oceany stają się coraz cieplejsze, ale mniej parują

Wyróżnione artykuły

Popularne artykuły