Pępowina zamiast skalpela? Polscy naukowcy pokazują, że komórki macierzyste z galarety Whartona mogą stać się „Świętym Graalem” inżynierii tkankowej — bez etycznych kontrowersji, za to z ogromnym potencjałem regeneracji serca, nerwów czy skóry. Pierwsze badania kliniczne już trwają, a wyniki zapowiadają przełom w leczeniu uszkodzonych tkanek.
Przyszłość chirurgii rekonstrukcyjnej i inżynierii tkankowej może kryć się w… pępowinie. Badania naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego wskazują, że komórki macierzyste pozyskiwane z galarety Whartona (Wharton’s jelly) mogą zrewolucjonizować leczenie uszkodzonych narządów i tkanek.
„Święty Graal” inżynierii tkankowej
Autorzy publikacji w „Biomedicine & Pharmacotherapy” (DOI: 10.1016/j.biopha.2025.118570) nazywają te komórki „Świętym Graalem” inżynierii tkankowej – ze względu na ich wszechstronność, bezpieczeństwo i brak etycznych kontrowersji.
– Określa się je tym mianem, ponieważ potencjalnie są rozwiązaniem na fundamentalne problemy medycyny regeneracyjnej – mówi dr n. med. Tomasz Górnicki z Katedry Morfologii i Embriologii Człowieka na Wydziale Lekarskim UMW. – Chodzi o etyczne pozyskiwanie stabilnych komórek macierzystych o szerokich zdolnościach różnicowania oraz właściwościach immunomodulujących – dodaje.
Skarb ukryty w pępowinie
Galareta Whartona to miękka, galaretowata tkanka otaczająca naczynia pępowiny. Przez lata traktowana jako odpad, dziś uznawana jest za jedno z najbogatszych źródeł komórek macierzystych. Komórki Wharton’s jelly mesenchymal stem cells (WJ-MSCs) łączą cechy komórek embrionalnych i dorosłych – mają ogromny potencjał regeneracyjny, a ich pozyskanie jest nieinwazyjne.
– W odróżnieniu od komórek ze szpiku kostnego czy tkanki tłuszczowej, potencjał proliferacyjny i różnicowania WJ-MSCs nie zależy od wieku dawcy – podkreśla prof. dr hab. Bartosz Kempisty, kierownik Zakładu Anatomii Prawidłowej UMW. – Ich pobranie nie wymaga zabiegów chirurgicznych, a ryzyko nowotworzenia czy reakcji zapalnych jest minimalne – zaznacza.
Odnowa od serca po układ nerwowy
WJ-MSCs potrafią różnicować się w komórki kości, chrząstki, mięśni, nerwów czy serca. Dzięki temu mogą znaleźć zastosowanie w terapii zawału, udaru, cukrzycy typu 1, chorób neurodegeneracyjnych czy uszkodzeń rdzenia kręgowego.
– Za najbardziej obiecujące zastosowania uważam leczenie ran przewlekłych, cukrzycy i niewydolności serca – dodaje dr n. med. Tomasz Górnicki.
Pierwsze badania kliniczne już trwają – ich wstępne wyniki wskazują, że terapie z WJ-MSCs są bezpieczne i dobrze tolerowane.
Żywe rusztowania i medycyna przyszłości
Galareta Whartona to nie tylko źródło komórek, ale też naturalny materiał do tworzenia „żywych rusztowań” dla nowych tkanek. W połączeniu z biomateriałami umożliwia budowę struktur przypominających narządy. W laboratoriach powstają już organoidy serca, wątroby i nerki – miniaturowe modele, które pozwalają badać choroby i testować terapie w sposób etyczny i bezpieczny.
– Terapie z użyciem WJ-MSCs już są testowane w ponad czterdziestu badaniach klinicznych. Potrzebne są jednak jasne regulacje prawne i długoterminowe obserwacje efektów leczenia, by w pełni ocenić ich bezpieczeństwo i skuteczność – zaznacza dr n. med. Tomasz Górnicki.
Galareta Whartona zyskała nowe znaczenie – z biologicznego odpadu stała się cennym źródłem komórek, które mogą umożliwić prawdziwą regenerację, a nie tylko zastępowanie tkanek.
Źródło: Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, fot. Wikimedia Commons/ Amaregenmed/ CC BY-SA 4.0