Przejdź do treści

Po raz pierwszy zaobserwowano, jak gwiazda pożera planetę. Zapowiedź ostatecznego losu Ziemi

Spis treści

Gdy gwiazda podobna do Słońca zbliża się do kresu swojego żywota, znacznie zwiększa swój rozmiar, pochłaniając planety orbitujące zbyt blisko. Chociaż wcześniejsze obserwacje potwierdziły następstwa tego procesu, astronomowie nigdy dotąd nie byli jego świadkami, aż do teraz.

Niestety wiele planet czeka taki koniec. Również i Ziemię. Chociaż akurat my świadkami tego już nie będziemy. Naukowcy na podstawie obserwacji i obliczeń już wcześniej ustalili, że gdy gwieździe kończy się paliwo, rozszerza się pochłaniając każdą materią, także i planety, która znajdzie się na jej drodze. Teraz po raz pierwszy udało się bezpośrednio zaobserwować ten proces.

Wyniki obserwacji ukazały się na łamach pisma „Nature” (DOI: 10.1038/s41586-023-05842-x).

Nietypowa eksplozja

Każdej gwieździe w pewnym momencie zaczyna się kończyć paliwo w postaci wodoru. Ten moment to jednocześnie początek jej przemiany. Najpierw zapada się ona w sobie, by następnie zacząć się rozszerzać, stając się nawet milion razy większym olbrzymem. Czerwonym olbrzymem.

I to właśnie na tym etapie swojego życia gwiazda zaczyna pochłaniać najbliższe jej planety. Naukowcy wiedzieli, że coś takiego stale ma miejsce we Wszechświecie, jednakże jak do tej pory nie mieli możliwości i okazji tego bezpośrednio zaobserwować. Znali jedynie stany „przed”, jak i „po”. Aż do teraz.

Oto bowiem w Gwiazdozbiorze Orła zaobserwowano ostatnio wybuch. Jak się miało okazać dość nietypowy. Ale po kolei. Wybuch ten miał miejsce w pobliżu oddalonej od Ziemi o 12 tys. lat świetlnych gwiazdy. Sprawił on, że miejsce, w którym nastąpił, stało się jakieś 100 razy jaśniejsze. Taki stan utrzymywał się przez około 10 dni, po czym wszystko wróciło do normy. Zazwyczaj tego typu wybuchy w odniesieniu do czerwonych olbrzymów zdarzają się w przypadku układów podwójnych, kiedy jedna z gwiazd zaczyna „kraść” materiał od drugiej.

Dowody pośrednie, ale niezwykle silne

Jednakże w tym konkretnym przypadku naukowcom nie zgadzało się kilka elementów. Szczególnie kiedy przyjrzano się tej sytuacji w podczerwieni. Przede wszystkim jaśniejąca gwiazda powinna była stawać się coraz cieplejsza, gdy tymczasem w tym miejscu doszło do jej ochłodzenia. Oznaczać mogło to tylko jedno: przez tych 10 dni naukowcy byli świadkami pochłonięcia planety przez czerwonego olbrzyma z Gwiazdozbioru Orła.

Dodatkowym potwierdzeniem tego faktu stało się namierzenie pyłu, który powstał w wyniku tej eksplozji i został wyrzucony w przestrzeń kosmiczną. Pyłu tego było zbyt mało, aby mógł pochodzić od gwiazdy. Oszacowano, że musiała to być planeta o masie rzędu 1/1000 naszego Słońca, o rozmiarze porównywalnym do Jowisza.

Niestety wydaje się, że mamy też w ten sposób okazję zobaczyć przyszłość Ziemi. Kiedy bowiem Słońce stanie się czerwonym olbrzymem, z pewnością wchłonie w ten sposób Merkurego i Wenus, ale zapewne również Ziemię i Marsa. A stanie się to szacunkowo za jakieś 5 miliardów lat.

Źródło: IFLScience, EurekAlert!, fot. International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/M. Garlick/M. Zamani

Udostępnij:

lub:

Podobne artykuły

WOHG64ESO

Jedna z największych gwiazd w krótkim czasie bardzo się zmieniła

The central square image, taken with the MUSE instrument on ESO’s Very Large Telescope, shows shock waves around the dead star RXJ0528+2838. When a star moves through space it can push away nearby material creating a so-called bow shock, which in this image is glowing in red, green and blue. The colours represent hydrogen, nitrogen and oxygen, respectively. These shocks are usually produced by a strong outflow expelled from the star. However, in the case of RXJ0528+2838 –– a white dwarf with a Sun-like companion –– astronomers discovered that the shock wave can’t be explained by any known mechanism. Some hidden energy source, perhaps magnetic fields, could be the answer to this mystery.

Astronomowie zaobserwowali tajemniczą łukową falę uderzeniową, której nie powinno być

fot. NASA/Adriana Manrique Gutierrez

Teleskop Webba pomógł zbadać promieniowanie UV w obłokach wokół protogwiazd

Wyróżnione artykuły

Popularne artykuły