Dodano: 29 sierpień 2019r.

Żywe mikroorganizmy znalezione 2,5 kilometra pod ziemią

Na terenie kopalni Kidd Creek w Kanadzie, 2,5 kilometra pod powierzchnią Ziemi, naukowcy znaleźli żywe mikroorganizmy. Odkrycia te dostarczają dowodów na istnienie głęboko pod ziemią rozległej biosfery, która ma niewielki związek z tym, co dzieje się na powierzchni.

Żywe mikroorganizmy znalezione 2,5 kilometra pod ziemią

 

Wśród całej różnorodności życia na Ziemi i jego bogactwa, mikroorganizmy już wielokrotnie udowodniły, że mogą żyć tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał. Do kolekcji zdumiewających form życia teraz można dopisać mikroorganizmy żyjące z dala od światła słonecznego czy czystego powietrza, znalezione na głębokości około 2,4 kilometra w kanadyjskiej kopalni miedzi i cynku Kidd Creek.

Na terenie kopalni Kidd Creek znajduje się uwięziony od milionów lat pod grubą warstwą prekambryjskich skał zbiornik wodny. Naukowcy uważają, że ta starożytna, bogata w siarczany woda, pozwala przetrwać tym mikroskopijnym formom życia.

 

Wyniki badań ukazały się w czasopiśmie „Geomicrobiology”.

Woda pochodząca z podziemnego zbiornika jest właściwie jedną z najstarszych znanych wód na Ziemi. Była odcięta od powierzchni planety przez miliony lat i nie została zanieczyszczona wodą pochodzącą z powierzchni.

Znalezienie życia na tych głębokościach było do niedawna uważane za niemożliwe ze względu na brak składników chemicznych, które normalnie podtrzymują żywe stworzenia. Jednak w ostatnich latach kilka badań próbek pobranych z głębokich otworów wiertniczych oraz kopalń - gorących i ciemnych środowisk tradycyjnie uważanych za niegościnne dla życia - wskazało na obecność drobnoustrojów w kilku obszarach skorupy kontynentalnej Ziemi.

Do niedawna uważano, że biosfera planety to cienka warstwa na powierzchni i w jej pobliżu, a życie zależy przede wszystkim od fotosyntezy. Ta hipoteza się jednak zmienia.

W 2013 roku Barbara Sherwood Lollar z University of Toronto wraz ze współpracownikami opisała odkrycie wody na głębokości 2,4 km w kopalni Kidd Creek. Zgodnie z tym, co przedstawiła badaczka, woda ta była uwięziona w skałach przez setki milionów, a być może nawet kilka miliardów lat - co czyni ją najstarszą znaną wodą na Ziemi.

Zespół naukowców później poinformował, że woda bogata w siarczany i wodór, prawdopodobnie zawierała w przeszłości bakterie redukujące siarczany i teoretycznie mogłaby nadal wspierać społeczność drobnoustrojów. W nowych badaniach uczeni zgromadzili dodatkowe próbki wody z otworów wywierconych w kopalni. Ich analiza dostarczyła zdumiewającego odkrycia. Okazało się, że w próbkach badacze znaleźli wśród cząstek osadów komórki drobnoustrojów.

Zespół stwierdził, że w porównaniu do wody dostarczanej do kopalni z pobliskiego jeziora na powierzchni, gęstość drobnoustrojów w wodzie z próbek była niewielka: około 1 tys. do 10 tys. komórek na mililitr. W wodzie z powierzchni jest to około 100 tys. komórek/ml.

Naukowcy przeanalizowali również aktywność metaboliczną drobnoustrojów w próbce. Zbadali to poprzez inkubowanie znalezionych komórek z różnymi źródłami pożywienia. Następnie sprawdzali, czy żywność ta jest metabolizowana. Ten rodzaj analizy nie może bezpośrednio dostarczyć informacji taksonomicznych ani wykryć mikrobów, które nie są aktywne. Okazało się jednak, jak przewidzieli uczeni, że aktywna społeczność drobnoustrojów składa się prawie wyłącznie z reduktorów siarczanów.

Odkrycia te poszerzają nasze rozumienie tego, czym jest życie. Pokazują też, że może przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach. Ale to, co dzieje się w kopalni Kidd Creek w Kanadzie, może się dziać także gdzie indziej, co wpływa na poszukiwania życia poza Ziemią.

 

Źródło: The Scientist, fot. Stable Isotope Laboratory, University of Toronto