Dodano: 28 kwiecień 2018r.

UE wprowadzi zakaz stosowania szkodliwych dla pszczół neonikotynoidów

Przedstawiciele państw członkowski Unii Europejskiej przegłosowali zakaz stosowania trzech neonikotynoidów, które w badaniach naukowych zostały powiązane z masowym wymieraniem pszczół.

 

Neonikotynoidy to związki zaliczane do grupy neuroaktywnych insektycydów, czyli do środków owadobójczych używanych do zwalczania szkodników w uprawach rolnych. Są chemicznie spokrewnione z nikotyną i uszkadzają układ nerwowy próbujących dobrać się do upraw owadów.

Neonikotynoidy już od kilku lat były głównym podejrzanym w sprawie masowego wymierania pszczół. Ze względu na to Unia Europejska częściowo zakazała w 2013 roku stosowania ich na roślinach zapylanych przez owady. Moratorium dotyczyło trzech najbardziej popularnych neonikotynoidów – klotianidyny, imidakloprydu i tiametoksamu.

Propozycje Komisji Europejskiej całkowicie zakazująca ich stosowania została poparta przez państwa członkowskie, w tym również przez Polskę.  Zakaz ma zacząć obowiązywać jeszcze przed końcem 2018 roku, a trzy wspomniane nikotynoidy będą mogły być stosowane jedynie w zamkniętych szklarniach.

 

Na przestrzeni lat szereg badań powiązało stosowanie nikotynoidów z wybieraniem populacji pszczół. Pestycydy te zmniejszają w szczególności zdolność pszczół do przetrwania okresu zimowego. W jednym z kilku dużych badań terenowych przeprowadzonych w Niemczech, na Węgrzech oraz w Wielkiej Brytanii, analizowano wpływ insektycydów na pszczoły z 33 różnych miejsc, co dało łącznie ponad dwa tysiące hektarów upraw. W eksperymencie na części pół uprawnych zasadzono rzepak, którego nasiona uprzednio spryskano klotianidyną. W pobliżu upraw postawiono pasieki różnych gatunków pszczół, które nieustannie monitorowano.

Wyniki doświadczenia pokazały, że kontakt pszczół z neonikotynoidami zmniejszył wskaźnik przeżywalności z jednego sezonu na następny kolonii pszczół zarówno w Anglii, jak i na Węgrzech. Nie tylko wzrósł wskaźnik śmiertelności pszczół (zimy nie przetrwało 25 proc. kolonii), ale spadły także zdolności reprodukcyjne królowych. Większą odpornością wykazały się niemieckie pszczoły. Badacze uważają, że odpowiada za to bioróżnorodność. Okolice biorących udział w doświadczeniu pól rzepaku było porośnięte dzikimi kwiatami.

W innym badaniu przeprowadzonym w Kanadzie wykazano, że robotnice mające kontakt z neonikotynoidami w pierwszych dziewięciu dniach życia, żyły krócej o 23 proc. od pszczół, które nie były narażonych na ich działanie. Całe kolonie zbierające pyłek roślin spryskanych neonikotynoidami nie były wstanie utrzymać zdrowej królowej i były bardziej narażone na choroby i zakażenia pasożytnicze.

Istnieją też pewnie podejrzenia, że neonikotynoidy stanowią zagrożenie nie tylko dla pszczół, ale także motyli czy nawet ptaków. Osobną kwestią jest możliwość dostania się chemikaliów do wody gruntowej.

Jednak niektórzy, głównie producenci insektycydów, odrzucili wnioski płynące z badań zarzucając im, że pszczoły były narażone na zbyt wysokie dawki pestycydów przez długi czas. Doszło nawet do przedziwnej sytuacji, w której producenci kwestionowali rezultaty badań, które sami finansowali. Twierdzili oni, że dane wskazują, iż istnieją okoliczności, w których neonikotynoidy mogą być bezpiecznie stosowane, a negatywne wnioski płynące z tych badań są niesprawiedliwe. Podobnego zdania są także niektóre grupy rolników.

"Komisja zaproponowała te środki kilka miesięcy temu, na podstawie opinii naukowej Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. Zdrowie pszczół ma dla mnie ogromne znaczenie, ponieważ dotyczy bioróżnorodności, produkcji żywności i środowiska" – zaznaczył Komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis.

Neonikotynoidy są najpowszechniej stosowaną klasą środków owadobójczych na świecie. Podczas ubiegłorocznych testów miodu z blisko 200 miejsc na całym świecie, badacze stwierdzili ich obecność aż w 75 proc. próbek. Najbardziej zanieczyszczone próbki pochodziły z Ameryki Północnej – 86 proc. próbek z obecnością przynajmniej jednego z neonikotynoidów, Azji – 80 proc. oraz Europy – 79 proc. Najczystszy miód pochodził z  Ameryki Południowej, gdzie odnotowano obecność pestycydów jedynie w 57 proc. próbek.

Głosowanie nad wnioskiem KE było kilkakrotnie przekładane, ponieważ kraje nie mogły dojść do porozumienia w tej sprawie. Jednak na piątkowym spotkaniu głosowało kwalifikowaną większością głosów za wprowadzeniem zakazu.

 

 

Źródło: BBC, Science, Nature, fot. Pixabay