Dodano: 06 wrzesień 2019r.

Tyranozaur miał w głowie... klimatyzację

Potężny tyranozaur, jeden z największych drapieżników w dziejach, miał w głowie... klimatyzator. Nowe badania sugerują, że dwa otwory w górnej części czaszki dinozaura prawdopodobnie odgrywały rolę w regulacji temperatur w jego głowie. Dotychczas sądzono, że były one wypełnione mięśniami wspomagającymi ruchy szczęk mięsożercy.

 

Tyrannosaurus rex to chyba najbardziej znany dinozaur. Ten dwunożny mięsożerca ważył nawet do sześciu ton i mógł mierzyć 13 metrów od głowy do ogona. Jest jednym z największych znanych nam drapieżników lądowych w historii.

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z University of Missouri, Ohio University i University of Florida sugerują, że dwa otwory w czaszce znane jako okno przedczołowe miały zupełnie inne funkcje, niż dotychczas sądzono. Przez dziesięciolecia badacze uważali, że służyły one do mocowania mięśni i wspomagały ruch potężnych szczęk gada. Ale zaangażowany w badania Casey Holliday uważa, że te cechy anatomiczne odgrywały zupełnie inną rolę.

 

Wyniki badań dotyczących tyranozaurów ukazały się na łamach pisma „The Anatomical Record”.

Holliday przyznał, że wcześniejsze założenia dotyczące otworów w czaszce tyranozaurów wydały mu się osobliwe. - To byłoby naprawdę dziwne, gdyby mięśnie wychodziły ze szczęki, wykonując obrót o 90 stopni i szły wzdłuż szczytu czaszki. Jednak mamy obecnie wiele przekonujących dowodów opartych na naszej pracy z aligatorami i innymi gadami na obecność naczyń krwionośnych w tym obszarze – powiedział uczony.

Podobne otwory w czaszce można znaleźć także u zwierząt zwanych diapsydami. To grupa owodniowców uszeregowana właśnie ze względu na tę cechę. Ta grupa obejmuje nie tylko krokodyle, ale także ptaki czy jaszczurki.

Naukowcy wykorzystali urządzenia do obrazowania termicznego, które przekształcają ciepło w światło widzialne. Zbadali nim aligatory w parku St. Augustine Alligator Farm na Florydzie.

- Ciepło ciała aligatora zależy od środowiska, w którym przebywa - powiedział Kent Vliet z University of Florida. - Zauważyliśmy, że gdy było chłodniej, a aligatory próbowały się rozgrzać, nasze obrazowanie termiczne pokazywało duże gorące punkty w tych otworach w czaszce, wskazując na wzrost temperatury. Jednak później, w dzień, gdy było cieplej, otwory te wydawały się ciemniejsze, jakby zostały wyłączone, aby zachować chłód. Jest to zgodne z wcześniejszymi dowodami wskazującymi, że aligatory mają, że tak powiem, wewnętrzny termostat – dodał.

Holliday i jego zespół przeanalizowali dane termowizyjne i zbadali także skamieliny dinozaurów i krokodyli, by sprawdzić, jak te dziury w czaszce zmieniały się na przestrzeni czasu. - Wiemy, że podobnie jak tyranozaury, aligatory mają okna w czaszce, które są wypełnione naczyniami krwionośnymi - powiedział Larry Witmer z Ohio University. - Jednak od ponad 100 lat umieszczamy w tej przestrzeni mięśnie. Stosując anatomię i fizjologię obecnych zwierząt, możemy obalić te wczesne hipotezy dotyczące anatomii tej części czaszki tyranozaurów – wyjaśnił.

Duże zwierzęta potrzebują specjalnych sposobów na ochłodzenie się. Ich ogromne ciała generują ogromne ciepło, które w gorących warunkach może okazać się zgubne. Tyranozaury nie były tutaj wyjątkiem, dlatego musiały wyewoluować jakieś mechanizmy schładzania się.

Na podstawie tych badań naukowcy twierdzą, że na czaszce tyranozaura nie ma cech, które wskazywałyby, że wspomniane otwory to miejsca mocowania mięśni. W oparciu o współcześnie żyjące aligatory badacze sugerują, że mogły one służyć do regulacji temperatury w czaszce, poprzez ogrzewanie lub chłodzenie krwi przepływającej przez naczynia krwionośne w tych strukturach.

 

Źródło: University of Missouri, fot. Brian Engh.