Dodano: 05 wrzesień 2018r.

Trzmiele wykazują oznaki uzależnienia od pestycydów

Im częściej trzmiele żywią się pokarmem zawierającym neonikotynoidy, tym bardziej im on smakuje – twierdzą brytyjscy badacze. Porównują oni zachowanie trzmieli do uzależnienia od nikotyny u palaczy.

 

Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z Imperial College London i Queen Mary University of London wykazały, że trzmiele bardziej preferują pokarm zawierający pewien rodzaj pestycydów, ale także doświadczają czegoś podobnego do uzależnienia.

Badanie przeprowadzono na 10 koloniach trzmieli. Osobnikom z tych koloni dano do wyboru dwa różne źródła pokarmu. Jeden był zwykłym roztworem cukru, a drugi był tym samym roztworem, ale zawierał także pestycydy neonikotynoidowe. Badanie trwało 10 dni.

Rezultaty badania opublikowano na łamach „Proceedings of the Royal Society B”.

 

Neonikotynoidy to związki zaliczane do grupy neuroaktywnych insektycydów, czyli do środków owadobójczych używanych do zwalczania szkodników w uprawach rolnych. Są chemicznie spokrewnione z nikotyną i uszkadzają układ nerwowy próbujących dobrać się do upraw owadów. Są również najpowszechniej stosowaną klasą środków owadobójczych na świecie.

W trakcie badania okazało się, że trzmiele na początku wybierały pokarm bez dodatku pestycydów, ale z biegiem czasu żywiły się chętniej karmą z dodatkiem neonikotynoidów. Nawet po zamianie pozycji karmników, owady nadal częściej odwiedzały ten z roztworem zawierającym pestycydy. Pokazuje to także, że trzmiele potrafią wykryć neonikotynoidy w żywności.

Po karmieniu pokarmem zawierającą te pestycydy, trzmiele wciąż wracały po więcej. Badacze zwrócili uwagę na zachowanie owadów, które wyglądało uderzając podobnie do ludzi, u których rozwija pewnego rodzaju uzależnienie od konkretnej substancji.

- Trzmiele, które nie spotkały się wcześniej z pestycydami, postawione wobec wyboru pokarmu, wydawały się unikać żywności traktowanej neonikotynoidami. Jednak w miarę, jak poszczególne osobniki coraz częściej doświadczały pokarmu z pestycydem, rozwijała się u nich wyraźna preferencja dla tego pokarmu – powiedział kierujący badaniami Richard Gill z Imperial College London.

Jest to szczególnie intrygujące, biorąc pod uwagę bliski związek chemiczny neonikotynoidów z bardzo znaną substancją uzależniającą – nikotyną. - Co ciekawe, neonikotynoidy są ukierunkowane na receptory nerwów u owadów, które są podobne do receptorów nikotynowych u ssaków - przyznał Gill.

- Nasze odkrycie, że ​​trzmiele nabywają ochoty na neonikotynoidy, pokazuje pewne objawy uzależnienia, co jest intrygujące, biorąc pod uwagę uzależniające właściwości nikotyny u ludzi, chociaż potrzeba dalszych badań, aby potwierdzić to także u pszczół – dodał Gill.

- Przeprowadzono wiele badań karmiąc pszczoły wyłącznie pokarmem zawierającym pestycydy, ale w rzeczywistości dzikie pszczoły mają wybór, gdzie żerować. Chcieliśmy wiedzieć, czy pszczoły potrafią wykryć pestycydy i ostatecznie nauczyć się ich unikać, żywiąc się nieskażoną żywnością – wyjaśnił Andres Arce, współautor badań. Badanie dowiodło, że trzmiele potrafią.

- Choć początkowo wydawało się, że owady unikały żywności zawierającej pestycyd, z czasem okazało się, że trzmiele zwiększyły liczbę wizyt w karmnikach z żywnością z pestycydami. Musimy teraz przeprowadzić dalsze badania, aby spróbować zrozumieć mechanizm, dla którego nabywają tę preferencję – dodał Arce.

Neonikotynoidy już od kilku lat są głównym podejrzanym w sprawie masowego wymierania pszczół, choć ich wpływ na nie jest przedmiotem gorącej debaty. W 2013 roku Unia Europejska częściowo zakazała stosowania trzech najbardziej popularnych neonikotynoidów – klotianidyny, imidakloprydu i tiametoksamu.

Kilka miesięcy temu częściowy zakaz został przegłosowany na całkowity. Decyzję taką poparła także Polska, ale niedawno minister Jan Krzysztof Ardanowski skorzystał z możliwości uchylenia zakazu na poziomie krajowym i neonikotynoidy można w Polsce stosować przez 120 dni na nasionach rzepaku.

- Wokół neonikotynoidów narosło wiele kontrowersji. Jednak jeśli dobrze nie zrozumiemy skutków ich zastąpienia (innymi środkami), to uważam, że rozsądne jest, abyśmy skorzystali z aktualnej wiedzy i prowadzili dalsze badania, aby zapewnić wskazówki dotyczące stosowania neonikotynoidów bardziej odpowiedzialnie, zamiast całkowicie ich zakazywać – zaznaczył Gill.

 

Źródło: Imperial College London, fot. Sffubs/ Wikimedia Commons/ CC BY-SA 3.0