Dodano: 05 styczeń 2018r.

Spada tempo zanikania warstwy ozonowej

Pomiary dokonane przy pomocy należącego do NASA satelity Aura wskazują, że spada tempo zanikania warstwy ozonowej. Jak twierdzą eksperci z NASA, korzystna zmiana jest bezpośrednim wynikiem międzynarodowych zakazów używania w przemyśle wielu związków chemicznych, które powodowały niszczenie warstwy ochronnej.

Słynna dziura ozonowa, którą po raz pierwszy zaobserwowano nad Antarktydą w 1985 roku, to zjawisko spadku stężenia ozonu w stratosferze. Ozon pochłania część promieniowania ultrafioletowego, które może być szkodliwe dla organizmów żywych i powodować zmiany nowotworowe oraz uszkadzać materiał genetyczny. Powstanie dziury ozonowej wiąże się z emisją przez człowieka freonów. Ponad 30 lat po jej odkryciu naukowcy po raz pierwszy mają dowody na to, że tempo zanikania warstwy ozonowej spadło.

W 1987 roku podpisano międzynarodowe porozumienie dotyczące przeciwdziałania dziurze ozonowej znane pod nazwą Protokołu Montrealskiego. Doprowadziło to do zakazu używania w przemyśle wielu chemikaliów, które mają szkodliwy wpływ na warstwę ozonową. Nowe dane dowodzą, że porozumienie odniosło efekt. Zgodnie z nimi, tempo zanikania warstwy ozonowej jest o około 20 procent mniejsze niż w 2005 roku.

- Widzimy bardzo wyraźnie, że poziom freonów spada, co powoduje mniejsze zubożenie warstwy ozonowej – powiedziała Susan Stragan z NASA Goddard Space Flight Center.

Freony (CFC, od ang. Chlorofluorocarbons – Chlorofluorowęglowodory – grupa chloro i fluoropochodnych węglowodorów alifatycznych) są długowiecznymi związkami chemicznymi, które ostatecznie wznoszą się do stratosfery, gdzie są rozpraszane przez promieniowanie ultrafioletowe, uwalniając atomy chloru, które następnie niszczą cząsteczki ozonu. Do lat 90. były masowo używane w przemyśle.

Już wcześniej niektóre badania donosiły o spadku tempa zanikania warstwy ozonowej. Wykorzystywały one przede wszystkim dane statystyczne. W nowych badaniach opublikowanych na łamach „Geophysical Research Letters”, wykorzystano pomiary składu chemicznego w dziurze ozonowej, aby potwierdzić, że nie tylko zmniejsza się zubożenie warstwy ozonowej, ale spadek ten jest ściśle związany z zakazem używania freonów.

Instrumenty zainstalowane na pokładzie satelity Aura pozwoliły naukowcom zaobserwować zmniejszający się poziom freonów w stratosferze. Daje to czas warstwie ozonowej, która z biegiem czasu powinna stopniowo się regenerować. Jednak powrót do stanu przed masowym używaniem freonów potrwa dziesięciolecia. – Freony mają żywotność od 50 do 100 lat, więc pozostają w atmosferze przez bardzo długi czas - przyznała Anne Douglass, współautorka badania. – Szacujemy, że pełne odrodzenie się warstwy ozonowej nastąpi w okolicach 2060-2080 roku – dodała.


 

Źródło: NASA, fot. NASA Goddard