Dodano: 19 marzec 2019r.

Potężna eksplozja meteoroidu na Morzem Beringa, której nikt nie zauważył

Pod koniec grudnia ubiegłego roku w ziemską atmosferę wszedł bolid, który eksplodował z mocą 173 kiloton trotylu. Jednak ślady po wtargnięciu kosmicznej skały zostały dostrzeżone dopiero w ubiegłym tygodniu, mimo że była to trzecia najsilniejsza eksplozja meteoroidu od ponad 100 lat.

 

19 grudnia nad Morzem Beringa u wybrzeży Kamczatki eksplodował meteoroid. Zdarzenie to jednak zostało praktycznie niezauważone. Peter Brown z kanadyjskiego Western University odnalazł ślady eksplozji w co najmniej 16 stacjach monitorujących infradźwięki na całym świecie. To globalna sieć zaprojektowana do monitorowania planety pod kątem atmosferycznych wybuchów.

Potężna eksplozja miała równowartość 173 kiloton trotylu. To około 10 razy więcej niż energia wybuchu bomby jądrowej, która eksplodowała w Hiroszimie. To także trzecia najsilniejsza eksplozja meteoroidu od ponad 100 lat – po wybuchu w Czelabińsku w 2013 roku (440 kiloton) oraz katastrofie tunguskiej z 1908 roku (co najmniej 3 megatony).

 

To z pewnością odległe miejsce wtargnięcia bolidu w ziemska atmosferę spowodowało, że zdarzenie to zostało niezauważone. Jednak ślady eksplozji pojawiły się w danych z amerykańskich satelitów wojskowych, które wykryły światło widzialne i podczerwone bolidu. Dodatkowo, ślad dymu został przypadkowo uchwycony przez kamerę japońskiego satelity pogodowego Himawari-8.

Na podstawie danych satelitarnych, naukowcy z NASA obliczyli, że kosmiczna skała weszła w ziemską atmosferę z prędkością około 32 km/s, pod kątem 7 stopni i eksplodowała na wysokości 25,6 km. Opierając się na danych stacji monitorujących infradźwięki, Brown wyliczył, że meteoroid miał średnicę około 10 metrów i masę około 1400 ton.

Fot. :Simon Proud, University of Oxford/Japan Meteorological Agency

Szacuje się, że miliony meteoroidów każdego dnia wchodzą w atmosferę Ziemi. Ogromna większość z nich jest mała i spala się przy wejściu w atmosferę, ale zdarzają się także większe skały. Lindley Johnson z NASA powiedział w rozmowie z serwisem BBC News, że obiekty tak duże, jak ten z grudnia ubiegłego roku lub z Czelabińska z 2013 roku wchodzą w atmosferę naszej planety 2-3 razy na 100 lat.

Od 1988 roku NASA zarejestrowała 774 bolidy, które weszły w atmosferę Ziemi. Większość z nich, tak jak ten, który eksplodował nad Morzem Beringa, została niezauważona, ponieważ zdarzenia te często zdarzają się nad oceanami lub słabo zamieszkałymi obszarami.

 

Źródło: Science Alert, BBC, fot. Simon Proud, University of Oxford/Japan Meteorological Agency