Dodano: 14 maj 2018r.

Plastikowe odpady na dnie Rowu Mariańskiego

Plastikowe śmieci zostały znalezione nawet w jednym z najtrudniej dostępnych miejsc na Ziemi – na dnie Rowu Mariańskiego. Niedawne badania japońskich naukowców pokazują, że zanieczyszczenie oceanów odpadami z tworzyw sztucznych staje się coraz bardziej palącym problemem.

 

Zgodnie z niedawnym badaniem analizującym 30-letnie dane pozyskane z ponad 5 tysięcy nurkowań, plastikowe odpady, takie jak choćby jednorazowa reklamówka, można znaleźć nawet na dnie Rowu Mariańskiego na głębokości 10898 metrów. Naukowcy zlokalizowali blisko 3500 kawałków plastiku zalegających w tych odległych ekosystemach.

Rów Mariański jest najgłębszym miejscem na Ziemi położonym w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Ciągnie się na odległości około 2 tysięcy kilometrów i wchodzi w skład ogromnego systemu rowów oceanicznych. Rów Mariański może wydawać się pozbawioną życia głębiną, ale jest tam więcej stworzeń, niż można przypuszczać. Ekspedycja NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration) z 2016  roku odkryła tam przeróżne formy życia, w tym gatunki koralowców, meduz czy ośmiornic.

Odległe, niemal nieosiągalne położenie Rowu Mariańskiego nie oznacza jednak, że nie znajdziemy tam plastikowych odpadów. Badanie wykazało, że życie morskie wchodzi w interakcje z odpadami. Na obrazach widać zaplątane w reklamówki czy zasiedlające puszki stworzenia.

 

Zespół naukowców z Japońskiej Agencji ds. Nauki i Technologii Morskich (JAMSTEC) przeanalizował zawartość ich publicznie dostępnej bazy danych pod kątem plastikowych odpadów zalegających w głębinach oceanów. Archiwum to jest ogromnym zbiorem obrazów zarejestrowanych przez łodzie podwodne oraz zdalnie sterowane pojazdy podwodne.

Przeszukując rekordy w bazie zespół naliczył 3425 odpadków, które są dziełem rąk ludzkich. Wśród nich najbardziej rozpowszechniony był plastik, a w szczególności plastikowe reklamówki - stanowiły one największe źródło plastikowych śmieci w głębinach oceanów. Pozostałe odpady to przede wszystkim metale, odpady gumowe, drewno i tkaniny, a niektóre jeszcze nie zostały sklasyfikowane.

Odpady z tworzyw sztucznych to przeszło jedna trzecia wszystkich śmieci zalegających w głębinach oceanów. Blisko 90 proc. z nich to produkty jednorazowego użytku: reklamówki, butelki, talerzyki itp.

Badacze twierdzą, że pokazali jedynie niewielką część problemu. Bazy danych, do których naukowcy mieli dostęp nie zawierają przecież wszystkiego. Należy przypuszczać, że śmieci zalegających na dnie oceanów jest znacznie więcej.

To badanie jest tylko jednym z wielu pokazujących, jak zanieczyszczenie tworzywem sztucznym stało się powszechne na całej naszej planecie. Plastikowe śmieci są wszędzie. W lutym ubiegłego roku opublikowano badania, według których rowy oceaniczne w niektórych miejscach mają wyższy poziom zanieczyszczenia niż niektóre z najbardziej zanieczyszczonych chińskich rzek. Natężenie polichlorowanych bifenylów w próbkach skorupiaków zebranych w okolicach Rowu Mariańskiego było 50 razy wyższe od stężenia tych związków u krabów zamieszkujących ujście rzeki Liao He – jednej z najbardziej zanieczyszczonych rzek w Państwie Środka. Więcej na tematy tych badań w tekście: Głębiny oceanów zanieczyszczone w zaskakującym stopniu.

Tworzywa sztuczne wrzucone do oceanów gromadzą się w wielkich skupiskach pływających po ich powierzchni. Ogromna wyspa plastiku pływająca między Hawajami a Kalifornią zwana Wielką Pacyficzną Plamą Śmieci jest największym tego typu skupiskiem odpadków i stale się powiększa. Ale podobnych „wysypisk” jest więcej i utworzyły się na wszystkich oceanach. Tych większych jest pięć, mniejszych nikt nie liczy. Jeśli sytuacja nadal będzie wyglądać tak jak obecnie, to ilość plastiku w oceanach potroi się w ciągu 10 lat, a do 2050 roku plastikowych odpadów w wodach na naszej planecie będzie więcej niż ryb w nich pływających.

Naukowcy twierdzą, że jedynym sposobem na powstrzymanie tego problemu jest uregulowanie produkcji plastików jednorazowego użytku oraz rozsądna gospodarka odpadami z tworzyw sztucznych.

 

Źródło: National Geographic, Marine Policy, fot. JAMSTEC