Dodano: 05 lipiec 2018r.

Ostatnia próba ocalenia od zagłady nosorożca białego północnego

Sudan - ostatni na świecie samiec nosorożca białego północnego został uśpiony w marcu tego roku. Przy życiu pozostały jedynie dwie samice tego podgatunku. Naukowcy podjęli ostatnią próbę uratowania tych zwierząt przy pomocy nowoczesnych technik zapłodnienia in vitro oraz komórek macierzystych.

 

Nosorożce białe północne niegdyś wędrowały po rozległych terenach Czadu, Sudanu, Ugandy, Kongo i Republiki Środkowoafrykańskiej. Ich populacja została dramatycznie uszczuplona w wyniku konfliktów zbrojnych, które przetoczyły się przez te rejony w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

Gwóźdź do trumny przybili kłusownicy. Masowe polowania na nosorożce w celu zdobycia rogu, który według ludowych wierzeń ma właściwości lecznicze, doprowadziły nosorożce na skraj wymarcia. Jeszcze w 2000 roku po świecie chodziły 32 osobniki tego podgatunku.

Nosorożec biały północny nie ma naturalnych wrogów poza człowiekiem. Obecnie żyją jeszcze tylko dwie samice tego podgatunku – córka i wnuczka Sudana. To 17-letnia Fatu oraz 27-letnia Najin. Przebywają one na terenie rezerwatów i są chronione przed kłusownikami 24 godziny na dobę przez uzbrojonych mężczyzn.

Mimo że Sudana już nie ma, to nadal istnienie możliwość ocalenia nosorożców białych północnych przed wyginięciem. Można tego dokonać dzięki nowoczesnym technikom in vitro oraz użyciu zmagazynowanego nasienia nosorożców. Technika indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych także niesie ze sobą pewne nadzieje.

 

Próby ocalenia nosorożców podjął się międzynarodowy zespół badaczy. Na początek stworzyli oni  hybrydowe zarodki nosorożców. Ich wysiłki zostały opisane i opublikowane na łamach „Nature Communications”.

Weterynarze już wcześniej z powodzeniem stosowali zapłodnienie in vitro u koni, bydła i innych zwierząt gospodarskich, ale nigdy nie były to tak duże zwierzęta, jak białe nosorożce. Technika ta po raz pierwszy została wykorzystana, aby stworzyć zarodki nosorożców. Badacze wykorzystali jaja nosorożców białych południowych, blisko spokrewnionego podgatunku z nosorożcami białymi północnymi. Ich populacja to około 20 000 osobników.

Materiał genetyczny nosorożców białych północnych był kolekcjonowany od kilku lat. W bankach komórek przechowywane jest nasienie czy próbki skóry. Pobranie spermy czy skóry jest względnie łatwym zadaniem. Problemem okazało się pobranie jaja od samicy nosorożca.

Badacze zaprojektowali, wykonali i także opatentowali specjalny instrument, który wprowadzony przez odbyt znieczulonej samicy, zdołał pobrać jaja. Technika została przetestowana na samicach nosorożców białych południowych. Każde znieczulenie wiąże się z ryzykiem, dlatego badacze woleli nie sprawdzać techniki na ostatnich dwóch samicach nosorożca białego północnego. Poza tym obie samice mają problemy z płodnością.

Z 13 jaj, którym wstrzyknięto plemniki nosorożca białego północnego, cztery rozwinęły się w blastocysty - wczesne zarodki. W ten sposób powstały hybrydowe zarodki zawierające geny obu podgatunków. Zostały one zamrożone w celu przyszłej implantacji. Możliwe będzie przeniesienie tych zarodków do samic nosorożców białych południowych.

- Jest to bardzo ambitny i odważny projekt, by uratować niektóre z genów tego spektakularnego zwierzęcia – powiedział Stuart Pimm z Duke University, który nie był zaangażowany w prace badawcze. Inni badacze także przyznają, że obecnie jest to jedyna droga do zachowania przynajmniej części genomu tego podgatunku.

Ale naukowcy się nie poddają. Chcą teraz pobrać jaja od Najin i Fatu i zapłodnić je nasieniem nosorożca białego północnego. Następnym krokiem będzie wszczepienie zarodka samicy nosorożca białego południowego. Badacze chcą to osiągnąć w ciągu trzech lat.

To jednak nie zmienia faktu, że nosorożcom będzie brakowało różnorodności genetycznej, aby utrzymać zdrową populację. Inną możliwość niesie ze sobą technika indukowanych puripotencjalnych komórek macierzystych (iPS), czyli takich, z których może powstać każda inna komórka organizmu.

Prace w tym kierunku zostały zapoczątkowane jeszcze przed śmiercią Sudana. W 2011 roku Jeanne Loring wraz z zespołem badaczy ze Scripps Research Institute w Kalifornii, stworzyła takie komórki ze skóry Fatu. Od tego czasu Loring i jej zespół stworzyli 4 kolejne linie komórek iPS z tkanki 12 nosorożców białych północnych przechowywanej w zoo w San Diego.  

W maju naukowcy wykazali, że ta tkanka zawiera wystarczającą różnorodność genetyczną, aby pomóc uratować te gigantyczne zwierzęta. Być może uda się uratować ten podgatunek, jednak nadal nierozwiązana zostaje przyczyna takiego stanu rzeczy.

- Wciąż żyjemy w świecie, w którym kłusownicy wybili ogromną liczbę nosorożców. Mamy szansę przywrócić potomstwo nosorożców białych północnych na wolność, ale będziemy musieli zapobiec ich śmierci – przyznał Pimm.

 

Źródło: Nature, The Independent, fot. Nature Communications