Dodano: 24 styczeń 2019r.

Odkryto przyczynę choroby Alzheimera? Głównym podejrzanym bakterie wywołujące choroby dziąseł

Coraz więcej badań wskazuje na to, że przyczyną choroby Alzheimera jest bakteria wywołująca choroby dziąseł. Naukowcy twierdzą, że mają mocne dowody, iż to właśnie te drobnoustroje powodujące m.in. paradontozę produkują enzym, który niszczy neurony i prowadzi do choroby Alzheimera.

Obraz mózgu MRI

 

Choroby dziąseł mogą odgrywać kluczową rolę w rozwoju choroby Alzheimera – wynika z nowych badań. Naukowcy twierdzą, że znaleźli poszukiwaną od lat przyczynę tego schorzenia i jest nią bakteria Porphyromonas gingivalis. Jest ona jedną z głównych przyczyn chorób dziąseł i utraty zębów. Bakterie te mogą również sprzyjać rozwojowi reumatoidalnego zapalenia stawów oraz miażdżycy. Były wcześniej także wiązane z problemami z sercem.

Choroby dziąseł dotykają około jednej trzeciej globalnej populacji. Dobrą wiadomością jest to, że lek blokujący główne toksyny Porphyromonas gingivalis wchodzi właśnie w fazę badań klinicznych, a opublikowane badania pokazują, że może zatrzymać i nawet odwrócić chorobę Alzheimera. Na jego bazie może nawet postać szczepionka.

Odkrycia zostały przedstawione w „Advances Science”.

 

Choroba Alzheimera to jedna z największych tajemnic w medycynie. Dotyka starszych osób, najczęściej po 65. roku życia, jednak zaczyna ona się znacznie wcześniej. Zapada na nią coraz więcej osób, a związane jest to z rosnącą długością życia. Niestety, obecnie stała się piątą najczęstszą przyczyną śmierci na całym świecie.

Choroba ta wiąże się z akumulacją w mózgu beta-amyloidu oraz innego białka zwanego tau. Wiodąca hipoteza głosi, że choroba wynika z wadliwej kontroli organizmu tych dwóch białek. Jednak badania przeprowadzone w ostatnich latach wykazały, że ludzie mogą mieć blaszki amyloidowe w mózgu, ale nie mieć Alzheimera. Tak wiele badań nad płytkami beta-amyloidowymi się nie powiodło, że hipoteza ta została poważnie osłabiona.

Jednocześnie rośnie liczba dowodów na to, że funkcja białek amyloidowych może stanowić obronę przed bakteriami, szczególnie tymi, które powodują choroby dziąseł. Bakterie te były znajdywane w mózgach osób cierpiących na chorobę Alzheimera w badaniach prowadzonych już po śmierci pacjentów. Jednak do tej pory nie było jasne, czy te bakterie spowodowały chorobę, czy po prostu dostały się przez uszkodzenie mózgu spowodowane przez ten stan.

Wielu naukowców badało Porphyromonas gingivalis i jak dotąd odkryto, że atakuje te same regiony mózgu, które dotyka choroba Alzheimera i że infekcje dziąseł mogą pogorszyć te objawy. Takie badanie prowadzili m.in. naukowcy z University of Illinois w Chicago. Stwierdzili oni, że długookresowa ekspozycja na bakterie Porphyromonas gingivalis powoduje stan zapalny i zwyrodnienie neuronów u myszy. Efekty te są podobne do choroby Alzheimera u ludzi. Więcej na temat tych badań tekście: Bakterie wywołujące choroby przyzębia mogą powodować Alzheimera.

- Kiedy wyniki badań w wielu niezależnych laboratoriach są podobne, tak jak to jest w tym przypadku, to prawdopodobnie jest coś na rzeczy – powiedziała Casey Lynch z Cortexyme, firmy farmaceutycznej z San Francisco w Kalifornii, która prowadzi badania nad chorobą Alzheimera i współpracuje w tej dziedzinie z wieloma uczelniami. Jeden ze współzałożycieli firmy - Stephen Dominy, jest głównym autorem publikacji.

- Czynniki zakaźne były już wcześniej uważane za przyczynę rozwoju i postępu choroby Alzheimera, ale dowody nie były przekonujące - powiedział Dominy. - Teraz, po raz pierwszy, mamy solidne dowody łączące Porphyromonas gingivalis i patogenezę Alzheimera – dodał.

W nowych badaniach naukowcy zidentyfikowali toksyczne enzymy wydzielane przez bakterie Porphyromonas gingivalis w mózgach osób z chorobą Alzheimera, które korelowały z dwoma oddzielnymi markerami choroby: białkiem tau i znacznikiem białkowym zwanym ubikwityną. Toksyczne enzymy znaleziono u 96 proc. badanych próbek.

Wyższe koncentracje bakterii oraz ich toksycznych enzymów znaleziono u osób, które doświadczyły znacznego spadku zdolności poznawczych. Osoby te miały także większą ilość białek amyloidowych oraz białek tau. Zespół odkrył także bakterie w rdzeniu kręgowym ludzi z chorobą Alzheimera, co sugeruje, że ta technika może zapewnić długo poszukiwaną metodę diagnozowania choroby.

W oddzielnych doświadczeniach prowadzonych na myszach, zespół naukowców podał gryzoniom patogen, co doprowadziło do kolonizacji mózgu przez bakterie Porphyromonas gingivalis, wraz ze zwiększonym wytwarzaniem białek amyloidowych, białek tau i uszkodzeń nerwów w regionach mózgu odpowiadających regionom atakowanym podczas choroby Alzheimera.

Badacze wcześniej opracowali molekuły blokujące działanie bakterii. Podanie ich niektórych myszom zmniejszyło infekcję, zahamowało wytwarzanie białek amyloidowych, obniżyło stan zapalny mózgu, a nawet uratowało uszkodzone neurony.

Niektóre próbki mózgu pozyskane od zmarłych osób, które nie wykazywały oznak choroby Alzheimera również miały Porphyromonas gingivalis i akumulację wspomnianych dwóch białek, ale na niższych poziomach. Białka te mogą gromadzić się w mózgu przez 10 do 20 lat zanim wystąpią pierwsze objawy choroby. To, jak twierdzi Lynch, wydaje się wskazywać, że bakterie odpowiadające za choroby dziąseł są przyczyną choroby Alzheimera, a nie jej rezultatem.

- Choroba dziąseł jest znacznie częstsza niż choroba Alzheimera. Ale Alzheimer atakuje ludzi, u których gromadzą się toksyczne enzymy i uszkadzają mózg wystarczająco szybko, aby wywołać objawy podczas ich życia. Wierzymy, że jest to uniwersalna hipoteza patogenezy – podkreśliła Lynch.

Firma Cortexyme poinformowała, że najlepsze z brokerów bakterii przeszły wstępne testy bezpieczeństwa u ludzi. Jeszcze w tym roku firma zamierza rozpocząć większe testy leku. Planują również przetestować go przeciwko samej chorobie dziąseł.

 

Źródło: New Scientist, Science Alert