Dodano: 24 lipiec 2019r.

Niedopałki papierosów są jednym z najbardziej powszechnych odpadów na Ziemi i utrudniają wzrost roślin

Niedopałki papierosów są jedną z najbardziej rozpowszechnionych form zanieczyszczenia spowodowanych przez człowieka. Nowe badania sugerują, że zużyte filtry papierosowe pozostawione w glebie mogą utrudniać wzrost roślin.

 

Dotychczas stosunkowo niewiele badań poświęcono skutkom, jakie niedopałki papierosów mogą mieć na środowisko. Szacuje się, że każdego roku ludzie wypalają około 5,6 biliona papierosów. Pozostałości po dwóch trzecich z nich, czyli zużyte filtry, jest niewłaściwie usuwanych, a raczej bezmyślnie i nieodpowiedzialnie wyrzucanych gdzie popadnie. Od lat osiemdziesiątych niedopałki papierosów stanowią od 30 do 40 proc. wszystkich śmieci w przybrzeżnych i miejskich oczyszczalniach.

Niedopałki są wszędzie: na ulicach, w parkach, na plażach, na szlakach górskich czy w akwenach wodnych. Wielu palaczy przyznaje się do wyrzucania niedopałków byle gdzie. Być może nie zdają sobie sprawy, jak zanieczyszczają nasze środowisko. Oprócz tego, że rozkład filtrów trwa więcej niż większość ludzi sądzi, to niedopałki papierosów mogą znacząco wpływać na wzrost roślin, jak sugerują nowe badania.

 

Analizy naukowców z Anglia Ruskin University wykazały, że niedopałki papierosów znacznie zmniejszają sukces kiełkowania trawy i koniczyny i wpływają także długość pędów oraz biomasę korzeniową roślin.

Rezultaty badań opublikowano w czasopiśmie „Ecotoxicology and Environmental Safety”.

Papierosowe filtry w większości składają się z tysięcy włókien octanu celulozy i choć ulegają biodegradacji, całkowity rozkład może trwać nawet kilka dekad. Włókna octanu celulozy, podobnie jak inne mikrowłókna, są również powszechnym zanieczyszczeniem występującym w ekosystemach całego świata. Gromadzą się nawet na dnie głębokich mórz.

Zużyte filtry zawierają również tysiące substancji chemicznych, które mogą zabijać rośliny, owady, gryzonie, grzyby i inne formy życia, a niektóre z nich są znanymi czynnikami rakotwórczymi. Istnieje wiele doniesień o małych dzieciach czy psach, które przypadkowo połknęły niedopałki papierosów. Zużyte filtry były nawet znajdywane w gniazdach dzikich ptaków morskich (uczeni uważają, że związki nikotyny zmniejszają liczbę ektopasożytów gniazdowych, co jest korzystne dla potomstwa ptaków, ale może wpłynąć na ich zdrowie w dłuższej perspektywie). Odcieki z niedopałków mogą być toksyczne dla organizmów wodnych, takich jak bakterie, skorupiaki, różnorakie robaki i ryby.

Badacze przyglądnęli się największym parkom w Cambridge, by sprawdzić, ile niedopałków papierosów można znaleźć w trawie. Średnio na metr kwadratowy uczeni znaleźli 2,6 niedopałka, ale znaleźli też takie miejsca, gdzie na metr kwadratowy przypadało 128 zużytych filtrów (w pobliżu ławek w parkach, pomimo znajdującej się obok popielniczki).

Naukowcy przeprowadzili prosty eksperyment. Do doniczek z nasionami trawy i koniczyny wrzucili niedopałki papierosów, by sprawdzić, jak wpłyną na rozwój rośliny. Do doniczek wrzucili filtry po wypalonym papierosie, zarówno mentolowym, jak i zwykłym, a także filtry z niewypalonego papierosa. Do gleby z nasionami wrzucono również małe, drewniane kołki w rozmiarze podobnym do filtru papierosa, by porównać efekt obecności obojętnego przedmiotu w doniczce z nasionami.

Naukowcy odkryli, że filtry pochodzące z niewypalonych papierosów mają prawie taki sam wpływ na wzrost roślin, jak zużyte filtry, co wskazuje, że uszkodzenie roślin jest spowodowane przez sam filtr, nawet bez dodatkowych toksyn uwalnianych ze spalania tytoniu.

Obecność niedopałków w doniczkach z nasionami ograniczyła sukces kiełkowania trawy o 10 proc. i koniczyny o 27 proc., a długość pędów odpowiednio o 13 i 28 proc. Zmniejszyła też ilość biomasy korzeniowej koniczyny o prawie 60 proc.

- Mimo że niedopałki papierosów są powszechnym widokiem na naszych ulicach i w parkach, nasze badanie jest pierwszym, które pokazuje wpływ niedopałków na rośliny. Odkryliśmy, że mają one szkodliwy wpływ na sukces kiełkowania i długość pędu zarówno trawy, jak i koniczyny, i zmniejszały wagę korzenia koniczyny o ponad połowę. Życica i koniczyna biała, dwa gatunki, które testowaliśmy, są ważnymi uprawami paszowymi dla inwentarza żywego, a także powszechnie spotykanymi w miejskich terenach zielonych. Rośliny te wspierają bogactwo różnorodności biologicznej, nawet w parkach miejskich, a koniczyna biała jest ekologicznie ważna dla zapylaczy i wiązania azotu – powiedziała główna autorka badania Dannielle Green z Anglia Ruskin University.

 

Źródło: The Conversation, BBC, fot. PublicDomainPictures