Dodano: 26 maj 2020r.

Najstarsi kuzyni rdzennych Amerykanów żyli na Syberii

Nowe badania ujawniły najstarszy jak dotąd związek między rdzennymi Amerykanami i ich przodkami zamieszkującymi okolice jeziora Bajkał na Syberii. DNA uzyskane z zęba sprzed 14 tys. lat wskazuje, że jego właściciel posiadał taką samą mieszankę genetyczną, co pierwsi Amerykanie.

wykopaliska archeologiczne nad Bajkałem

 

Współczesny człowiek zamieszkiwał okolice jeziora Bajkał na Syberii od czasów górnego paleolitu i pozostawił po sobie bogatą historię, którą można znaleźć w zapisie kopalnym. Genetycy z Instytutu Maxa Plancka w Niemczech zsekwencjonowali genomy uzyskane z 19 próbek pochodzących z ludzkich szczątków znalezionych w latach siedemdziesiątych w okolicach jeziora Bajkał. Ich badania opublikowane na łamach pisma „Cell” ujawniły starożytne genomy ludzi zamieszkujących ten region oraz ich głęboki związek z rdzennymi mieszkańcami Ameryki.

Analiza materiału genetycznego pokazała wiele zmian genetycznych i domieszek, co wskazuje na nieustanne migracje i interakcje między populacjami w okresie neolitu i w epoce brązu. Jednak charakter i czas tych interakcji pozostaje w dużej mierze nieznany.

Genetyczny most łączący kontynenty

- Te badania ujawniają najgłębszy związek między mieszkańcami Syberii z okresu górnego paleolitu a pierwszymi Amerykanami – powiedział He Yu, współautor badań. - Uważamy, że może to rzucić światło na przyszłe badania dotyczące historii ludności rdzennej Ameryki – dodał.

W latach 70. rosyjscy naukowcy odkryli na stanowisku archeologicznym Ust-Kyakhta, położonym między południowymi brzegami jeziora Bajkał a granicą mongolską w południowo-środkowej Rosji, prawdziwą skarbnicę starożytnych artefaktów. Na miejscu znaleźli tysiące narzędzi z kamienia i kości, ceramikę oraz kości zwierząt i ryb. Wśród znalezisk były także ludzkie szczątki, w tym kawałek zęba.

Ząb spokojnie leżał sobie w szufladzie przez dziesięciolecia, dopóki Swietłana Shnaider, archeolog z Rosyjskiej Akademii Nauk, nie zwróciła na niego uwagi ekspertom od DNA z Instytutu Maxa Plancka. - Na początku byłem dość sceptyczny. Nie wierzyłem, że wciąż może zawierać DNA – przyznał starszy autor badań, Johannes Krause. Ale zimne, suche środowisko Syberii sprzyja zachowaniu DNA, a zespołowi udało się zsekwencjonować genom właściciela zęba z jego miazgi.

Na postawie datowania radiowęglowego uczeni ustalili, że ząb ma około 14 tys. lat. Analizy genetyczne wskazały z kolei, że właściciel zęba był mężczyzną i nosił taką samą mieszankę genetyczną, co amerykańscy Indianie. To czyni go najstarszym znanym bliskim krewnym rdzennych Amerykanów spoza obu Ameryk.

Przodkowie Indian

Jak wskazał Krause, badania pokazały, że populacja źródłowa, z której wyłonili się rdzenni Amerykanie, zajmowała rozległy region północno-wschodniej Eurazji. Ale dzisiejsi mieszkańcy okolic jeziora Bajkał praktycznie nie mają cech genetycznych tej starszej populacji, co wskazuje, że została ona zastąpiona migrantami pochodzącymi głównie z północno-wschodniej Azji około 10 tys. lat temu.

Już wcześniejsze badania wykazały związek między populacjami syberyjskimi i amerykańskimi, ale właściciel zęba sprzed 14 tys. lat analizowany w tym badaniu okazał się być najstarszym krewnym rdzennych Amerykanów.

Starożytni mieszkańcy terenów wokół jeziora Bajkał migrowali i wchodzili w interakcje z innymi grupami, także z zachodniej części kontynentu, przez tysiące lat, jak wskazują autorzy publikacji. Dowodzą tego analizy genomów zarówno ludzi jak i patogenów.

Dżuma

Co ciekawe, w szczątkach dwóch osób ze stanowiska Ust-Kyakhta badacze znaleźli ślady pałeczek dżumy (Yersinia pestis). Obecność patogenu powodującego zarazy wskazuje na szeroko zakrojone kontakty z innymi, często bardzo oddalonymi populacjami. Pałeczki dżumy odkryto w szczątkach osób niemających genetycznych powiązań z populacjami z zachodniej Eurazji. Ich pochodzenie pod względem genetycznym wskazuje na północno-wschodnią Azję.

Rozprzestrzenianie się pałeczek dżumy było ułatwione przez migracje. Analiza izotopowa jednego z zainfekowanych osobników ujawniła, że nie pochodził on z lokalnych populacji, co sugeruje, że mógł przywlec zarazę spoza regionu. Ponadto analiza szczepów Y. pestis wskazała na spokrewnienie patogenu ze współczesnym szczepem zidentyfikowanym u osobnika z regionu bałtyckiego w północno-wschodniej Europie, co dodatkowo wspiera koncepcję dużej mobilności ludzi w tym czasie.

 

Źródło: Science, fot. A. P. Okladnikov. Fotografia wykonana w 1976 r. przedstawia prace archeologiczne na stanowisku Ust-Kyakhta-3