Dodano: 21 listopad 2018r.

Martwy wieloryb znaleziony na plaży miał w brzuchu 6 kg plastiku

Na brzeg wyspy Kapota w Parku Narodowym Wakatobi w Indonezji morze wyrzuciło martwego kaszalota. W jego żołądku znaleziono blisko sześć kilogramów plastiku, w tym plastikowe butelki, reklamówki, ponad 100 plastikowych kubków, a nawet klapki.

 

Martwego wieloryba znaleziono w poniedziałek późnym popołudniem. Blisko 10-merowe zwierze padło już jakiś czas temu, sądząc po zaawansowanym rozkładzie ciała. Dlatego eksperci nie zdecydowali się na potwierdzenie jakiejkolwiek konkretnej przyczyny śmierci kaszalota. Choć blisko sześć kilogramów plastiku w jego brzuchu mówi samo za siebie.

Zawartość żołądka wywołała konsternację wśród ekologów. Znaleziono w nim 4 plastikowe butelki, 25 reklamówek i mniejszych torebek foliowych, 115 plastikowych kubków, nylonowe linki i tasiemki, a nawet parę klapek. W sumie ponad 1000 kawałków plastiku o łącznej wadze 5,9 kilograma.

 

- Chociaż nie byliśmy w stanie wydedukować przyczyny śmierci, fakty, które widzimy, są naprawdę okropne - powiedział Dwi Suprapti, koordynator ochrony gatunków morskich w WWF Indonesia. Wcześniej w ty roku znaleziono dwa inne martwe wieloryby, których żołądki były wypełnione plastikowymi odpadami.

W kwietniu na plaży w Hiszpanii znaleziono 10-metrowego kaszalota z 29 kilogramami plastikowych śmieci w brzuchu. Eksperci ustalili, że zwierzę padło, bo nie mogło strawić ani wydalić połkniętego plastiku. W czerwcu w Tajlandii morze wyrzuciło na brzeg grindwala, w którego żołądku znajdowało się 7,7 kilograma odpadów z tworzyw sztucznych. Przyczyna śmierci według ekspertów była taka sama.

Skupiska śmieci w morzach i oceanach stały się w ostatnich latach sporym problemem. Dotyczy szczególnie niektórych krajów Azji Południowo-Wschodniej, w tym w Indonezji. Pięć azjatyckich krajów - Chiny, Indonezja, Filipiny, Wietnam i Tajlandia - odpowiada za 60 proc. odpadów z tworzyw sztucznych, które trafiają do oceanów.

Według organizacji Rivers, Oceans, Lakes and Ecology (ROLE) Indonezja produkuje około 130 000 ton plastikowych odpadów dziennie. Część z nich trafia na wysypiska, ale reszta jest albo spalana, albo wrzucana do rzek, z którym trafia do oceanu. Jak donosi ROLE, złe zarządzanie odpadami przez rząd i niski poziomi świadomości ludności na temat odpadów i recyklingu, czyni z Indonezji drugiego co do wielkości sprawcę degradacji środowiska plastikowymi odpadami na świecie. Zaraz po Chinach.

Początkiem tego roku brytyjski nurek opublikował krótki film nagrany u wybrzeży indonezyjskiego kurortu turystycznego Bali, na którym widać „chmury” plastikowych odpadów. Prądy oceaniczne wprowadziły nas w piękny obszar obfity w meduzy, plankton, liście, gałęzie, patyki, oraz trochę plastiku. Plastikowe torby, butelki, kubki, folie, plastikowe wiadra, saszetki, słomki, kosze, plastikowe torby, więcej plastikowych torebek, plastik, plastik, plastik!” – napisał w opisie materiału filmowego nurek.

Naukowcy uważają, że plastikowe odpady zabijają setki tysięcy morskich zwierząt każdego roku. Obecnie szacuje się, że w oceanach znajduje się 5,25 bilionów kawałków plastiku. Część tej masy unosi się na powierzchniach oceanów tworząc wielkie skupiska śmieci. Nie jest to zwarta masa. Te morskie „wysypiska” przypominają raczej zawiesinę. Tworzą je głównie tworzywa sztuczne, z czego znaczna większość to materiał fotodegradowalny, który nie rozkłada się w całości. Pozostają po nim malutkie cząsteczki. Są to pozostałości większych, plastikowych przedmiotów, które zostały rozdarte na kawałeczki pod wpływem słońca, fal i innych czynników. Wiatr i prądy morskie gromadzą plastikowe śmieci i w rezultacie tworzą się z nich ogromne wyspy.

Te malutkie cząsteczki są mylone przez morskie stworzenia i często zalegają w ich przewodach pokarmowych. Żółwie morskie mylą plastikowe torby z meduzami, które są ich przysmakiem. Delfiny zaplątują się w stare sieci rybackie. Teraz także problem dotknął wieloryby. Szacuje się, że z tego powodu śmierć ponosi ponad milion ptaków oraz 100 000 ssaków rocznie.

 

Źródło: BBC, WWF, fot.  Indonesia’s Ministry of Environment and Forestry