Dodano: 13 marzec 2019r.

Japońscy naukowcy coraz bliżej sklonowania mamuta

Japońscy naukowcy są coraz bliżej przywrócenia mamutów do życia. Jądra komórkowe pobrane od wydobytego z wiecznej zmarzliny zwierzęcia wykazały oznaki aktywności po przeszczepieniu ich do komórek jajowych myszy.

 

Pomysł przywrócenia mamutów do życia nie jest nowy. Co kilka lat można przeczytać o kolejnych próbach sklonowania tego wymarłego gatunku. Tym razem o sukcesie poinformował zespół japońskich naukowców z Kindai University, Yakutia Republic Academy of the Sciences, Tokyo University of Agriculture oraz National Institute for Environmental Studies w Ibaraki.

Badaczom udało się wzbudzić oznaki aktywności w komórkach mamuta zamrożonych przez 28 tysięcy lat. Praca naukowców otwierają drogę do odkodowanie informacji biologicznych starożytnych stworzeń.

Wyniki badań ukazały się na łamach pisma „Scientific Reports”.

 

W 2011 roku na Syberii odkryto szczątki samicy mamuta włochatego. Zwierzę zostało nazwane Yuka. Mamut padł około 28 tysięcy lat temu, ale jego szczątki zostało dobrze zakonserwowane przez wieczną zmarzlinę. Analiza wykazała, że ​​komórki mamuta nadal zawierały stosunkowo nieuszkodzone struktury.

Japońscy badacze pobrali próbki szpiku kostnego i tkanki mięśniowej Yuki i wyekstrahowali z nich jądra komórkowe. Te następnie zostały przeniesione do komórek jajowych myszy, które uprzednio zostały pozbawione jąder. Łącznie przeszczepiono 43 jądra komórkowe mamuta. Pięć z nich wykazało aktywność, która obejmowała typ formacji strukturalnej poprzedzającej podział komórki, choć do samego podziału nie doszło.

Kei Miyamoto, autor badań z Wydziału Inżynierii Genetycznej na Kindai University, powiedział, że badania są „znaczącym krokiem w kierunku wskrzeszenia mamutów”. Przyznał jednak, że przed naukowcami jeszcze daleka droga. – Jądra komórkowe Yuki są za bardzo zniszczone, by myśleć o odtworzeniu mamutów – zaznaczył. Dodał jednak, że jest na to szansa, gdyby udało im się pozyskać lepiej zachowane jądra komórkowe.

Japoński zespół współpracuje z rosyjskimi naukowcami, którzy próbują sklonować wymarły gatunek przy użyciu techniki znanej jako transfer jąder komórkowych. Ta sama technika została zastosowana chociażby w przypadku słynnej owieczki Dolly.

„Nasza praca stanowi platformę do oceny aktywności jąder u wymarłych gatunków zwierząt” - czytamy w publikacji. „Starożytne gatunki niosą bezcenne informacje na temat genetycznych podstaw ewolucji adaptacyjnej i czynników związanych z wyginięciem”.

Mamuty ostatnio chodziły po Ziemi podczas ostatniej epoki lodowcowej. Uważa się, że wymarły około 10 tysięcy lat temu, choć niektóre odosobnione populacje, jak na Wyspie Wrangla, mogły przetrwać dłużej.

Dlaczego gatunek wymarł? Naukowcy przedstawiają trzy najbardziej prawdopodobne teorie. Pierwsza z nich mówi, że zwierzęta te nie zdołały się przystosować do zmian klimatycznych, zachodzących burzliwym okresie schyłku epoki lodowcowej. Kolejna mówi, że mamuty padły ofiarą jakieś choroby, która zdziesiątkowała gatunek. Na zwierzęta te chętnie polowali nasi przodkowie, dlatego też możliwa jest opcja wybicia gatunku przez człowieka.

Szczątki mamutów znajdowano na dużych obszarach Azji, Europy a także Ameryki Północnej. W 2012 roku na terenie jednej z bełchatowskich kopalni znaleziono okaz sprzed 200-300 tysięcy lat.

 

Źródło: Kindai University, fot. CC BY-SA 4.0/ Wikimedia Commons