Dodano: 23 listopad 2021r.

Gdzie się pochowały komary?

Późna jesień to czas coraz mniejszej liczby obserwowanych przez nas owadów. Wraz z obniżaniem są temperatury ich aktywność maleje, wybierają miejsca do przezimowania i tam w większości pozostają. Wielu to wcale nie martwi, bo część owadów zwyczajnie nam dokucza, a do takich należą komary. Co się z nimi teraz dzieje? Gdzie postanowiły się schować i przeczekać niesprzyjającą aurę?

Gdzie się pochowały komary?

 

Zaskakiwać może fakt, że o procesie zimowania owadów, w tym właśnie komarów, wiemy naprawdę niewiele. Dlatego też temu zagadnieniu przyjrzał się zespół z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Uniwersytetu Szczecińskiego, Instytutu Ewolucji i Systematyki PAN w Krakowie oraz Uniwersytetu Weterynaryjnego w Koszycach na Słowacji, a wyniki ich pracy ukazały się w specjalistycznym czasopiśmie „Ecological Entomology” (DOI: 10.1111/een.13062).

Opuszczone nory ssaków

- Znaczna część komarów, w tym ewidentnie uciążliwe dla nas komary z rodzaju Culex, zimują jako forma dorosła. Właściwie zimują tylko samice tych komarów, które żeby przetrwać zimę muszą sprytnie wybierać kryjówki. Czasami znajdujemy je w jaskiniach, piwnicach domów czy innych elementach ludzkiej infrastruktury. Niekiedy zaskakują nas nawet pojawiając się ni stąd, ni zowąd zimą w mieszkaniu. Zauważyliśmy także, że chętnie wlatują do opuszczonych nor lisów i borsuków. Właśnie systemom nor tych ssaków postanowiliśmy się przyjrzeć - podkreśla pierwszy i korespondencyjny autor pracy dr hab. Łukasz Myczko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - W tym celu zbudowaliśmy pasywne pułapki na opuszczające wiosną norę bezkręgowce. Dzięki tym pułapkom sprawdzaliśmy co przebywało w opuszczonych przez lisy i borsuki norach w okresie zimowym – dodaje poznański naukowiec.

- Zebrany materiał był całkiem obszerny - zauważa prof. UPP dr hab. Paweł Sienkiewicz, współautor pracy. - Zebraliśmy niemal 4,5 tysiąca osobników zaliczonych aż do 91 gatunków z różnych grup bezkręgowców. W materiale badawczym dominowały owady, a wśród nich zdecydowanie i niepodzielnie samice komara Culex pipiens. Poza komarami były i inne muchówki, całkiem liczne chrząszcze, a także przedstawiciele błonkówek, pluskwiaków czy nawet motyli. Stosunkowo liczne były również pajęczaki. To pokazuje, jak obok innych naturalnych schronień jak np. jaskinie, opuszczone nory ssaków stanowią bardzo ważny składnik ekosystemów. Są one nie tylko miejscem życia wyspecjalizowanej fauny (należy tu np. znajdujący się w czerwonej księdze chrząszcz z rodziny biegaczowatych Laemostenus terricola), lecz są także powszechnie wykorzystywane jako zimowe schronienia dla bezkręgowców. Niestety także przez te uciążliwe dla nas, jednak należy wyraźnie podkreślić, że nie tylko. Kategoria ta obejmuje również rzadkie bezkręgowce, których cykl rozwojowy nie jest związany z żadnym elementem gniazda ani z budowniczym nory – podkreśla badacz.

Dalsze badania

- Powstanie pracy było możliwe dzięki współpracy wielu specjalistów, niezbędnej dla oznaczenia dużej liczby taksonów, ale także interpretacji epidemiologicznej wyników – podkreśla prof. Piotr Tryjanowski, także jeden z autorów badań. - Mamy pewne pomysły na kontynuowanie rozpoczętych prac i wykorzystania metod molekularnych w dokładniejszej identyfikacji materiału oraz potencjalnie przenoszonych chorób. Jednak jak zwykle nasze marzenia i pomysły będę musiały zostać skonfrontowane z rzeczywistością, przede wszystkim z możliwością zdobycia odpowiednich funduszy - dodaje.

 

Źródło i fot.: Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu