Dodano: 07 lipiec 2017r.

Francja zapowiada zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi

Władze w Paryżu zapowiedziały, że do 2040 roku zamierzają wprowadzić zakaz sprzedaży samochodów z silnikami benzynowymi lub Diesla.

Francuski Ministra Środowiska - Nicolas Hulot, przedstawia swój plan na wczorajszej konferencji prasowej. Wpisuje się to w szereg działań podjętych przez prezydenta Emmanuela Macrona związanych z wywiązaniem się z postanowień paryskiego porozumienia klimatycznego.

Hulot przyznał, że zakaz ten ma wywrzeć presję na producentach samochodów, by ci skupili się na opracowaniu wydajniejszych i tańszych samochodów z silnikiem elektrycznym. W ramach planu, mniej zamożne gospodarstwa domowe otrzymają pomoc finansową, dzięki czemu będą mogły zamienić swoje starsze pojazdy na nowe, przyjazne środowisku maszyny.

Szef resortu środowiska zapowiedział również, że Francja do 2022 roku zamierza całkowicie odejść od węgla przy produkcji energii elektrycznej, a czteromiliardowe inwestycje przyczynią się do zwiększenia efektywności pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł.

- Chcemy zademonstrować światu, że walka ze zmianami klimatycznymi może prowadzić do poprawy codziennego życia Francuzów – powiedział Hulot.

Francja nie jest jedynym krajem, który chce zakazać sprzedaży samochodów z silnikiem spalinowym. Holandia i Norwegia wcześniej zapowiedziały, że chcą pozbyć się pojazdów napędzanych benzyną i olejem napędowym przed 2025 r. Podobne plany ogłosiły Niemcy i Indie. W trend wpisuje się też szwedzka firma Volvo, która kilka dni temu ogłosiła, że od 2019 roku będzie produkować wyłącznie pojazdy elektryczne i hybrydowe.

Zmiany zapowiedziane przez francuskie władze są dosyć drastyczne. To przecież kraj, gdzie swoje siedziby mają potężne koncerny samochodowe, jak Citroen, Peugeot czy Renault. Jednak z drugiej strony do terminu zapowiedzianego przez ministra środowiska zostało 23 lata. To dużo czasu, by producenci poczynili przygotowania. Poza tym, czy plan zostanie zrealizowany, to się dopiero okaże.

 

Źródło: The Independent, fot. eutrophication&hypoxia/Flickr