Dodano: 18 wrzesień 2019r.

Dziura ozonowa najmniejsza od ponad 30 lat

Jak podało Copernicus Atmosphere Monitoring Service – europejskie obserwatorium monitorujące warstwę ozonową nad Antarktyką, obecnie dziura ozonowa zajmuje znacznie poniżej połowy obszaru zwykle obserwowanego w połowie września. Eksperci twierdzą, że tegoroczna dziura ozonowa będzie jedną z najmniejszych, jakie widzieliśmy od połowy lat osiemdziesiątych.

 

W ubiegłym tygodniu obszar głębokiego przerzedzenia warstwy ozonowej obejmował nieco ponad pięć milionów kilometrów kwadratowych. W zeszłym roku było to ponad 20 milionów kilometrów kwadratowych, chociaż w 2017 roku było to nieco ponad 10 milionów kilometrów. 

Słynna dziura ozonowa, którą po raz pierwszy zaobserwowano nad Antarktyką w 1985 roku, to zjawisko spadku stężenia ozonu w stratosferze. Ozon jest cząsteczką złożoną z trzech atomów tlenu i pochłania część promieniowania ultrafioletowego, które może być szkodliwe dla organizmów żywych i powodować zmiany nowotworowe oraz uszkadzać materiał genetyczny.

 

Powstanie dziury ozonowej wiąże się z emisją przez człowieka freonów. Freony (CFC, od ang. Chlorofluorocarbons – Chlorofluorowęglowodory – grupa chloro i fluoropochodnych węglowodorów alifatycznych) są długowiecznymi związkami chemicznymi, które wznoszą się do stratosfery, gdzie są rozpraszane przez promieniowanie ultrafioletowe, uwalniając atomy chloru, które następnie niszczą cząsteczki ozonu.

Freony były masowo używane w przemyśle, aż do 1987 roku, kiedy to podpisano międzynarodowe porozumienie dotyczące przeciwdziałania dziurze ozonowej znane pod nazwą Protokołu Montrealskiego. Doprowadziło to do zakazu używania w przemyśle wielu chemikaliów, które mają szkodliwy wpływ na warstwę ozonową. Nowe dane dowodzą, że porozumienie odniosło efekt.

Według nowych analiz, od 2000 roku warstwa ozonowa regeneruje się w tempie 1-3 proc. na dekadę. Wskaźniki te sugerują, że jeśli tylko tempo regeneracji się utrzyma, warstwa ozonowa może powrócić do stanu sprzed 1980 roku około 2060 roku.

Zubożenie warstwy ozonowej przechodzi obecnie sezonowe przyspieszenie, które rozpoczyna się co roku w sierpniu, a szczyt osiąga w październiku. Dane uzyskane przez Copernicus Atmosphere Monitoring Service (CAMS) pokazały, że w tym roku warstwa ozonowa zachowuje się nietypowo. Dziura pojawiła się dalej od bieguna niż zwykle. I choć w niektórych miejscach obszar zubożenia ozonu powiększył się, to eksperci twierdzą, że tegoroczna dziura ozonowa może być najmniejsza od 30 lat.

Naukowcy wyjaśniają, że chociaż zubożenie warstwy ozonowej rozpoczęło się w tym roku wcześniej niż zwykle, to zostało gwałtownie zatrzymane. - Dziura ozonowa zaczęła w tym roku rosnąć stosunkowo wcześnie, ale na początku września nagłe ocieplenie stratosfery zakłóciło zimny wir polarny, który powoduje powstanie dziury ozonowej - powiedział Antje Inness z CAMS. - Dziura ustabilizowała się w ciągu ostatnich kilku dni. Spodziewamy się, że tegoroczna dziura ozonowa będzie jedną z najmniejszych, jakie widzieliśmy od połowy lat osiemdziesiątych - powiedział Antje Inness z CAMS.

- W tej chwili uważam, że powinniśmy postrzegać to jako interesującą anomalię. Musimy dowiedzieć się więcej o tym, co ją spowodowało – powiedział Richard Engelen, zastępca dyrektora CAMS.

 

Źródło: CAMS, fot. CAMS