Dodano: 15 maj 2019r.

Artemis – amerykański program powrotu na Księżyc

Pół wieku po tym, jak NASA wysłała ludzi na Księżyc w ramach programu Apollo, amerykańska agencja kosmiczna podała nazwę misji, w ramach której ludzka stopa znów stanie na powierzchni Srebrnego Globu. Planowana na 2024 załogowa misja na Księżyc będzie nosić nazwę Artemis i weźmie w niej udział kobieta.

Odcisk buta Buzza Aldrina na Księżycu

 

Jak dotąd, po Księżycu chodziło tylko 12 osób. Wszyscy byli mężczyznami. W nowej misji Artemis ma być specjalnie zarezerwowane miejsce dla kobiety. Sama nazwa programu także jest ukłonem w stronę płci pięknej. Artemis w mitologii greckiej jest siostrą Apolla, którego imieniem nazwano program udanych misji załogowych na Księżyc.

- Apollo miał siostrę bliźniaczkę - Artemis. Tak się składa, że ​​jest ona boginią księżyca – powiedział administrator NASA Jim Bridenstine na konferencji prasowej, na której zaprezentował nazwę załogowej misji księżycowej. – Mamy wysoko wykwalifikowanych astronautów i myślę, że to bardzo piękne, że 50 lat po Apollo, program Artemis zaniesie na Księżyc pierwszą kobietę – dodał.

 

Program Artemis ma wykorzystać ciężką rakietę nośną Space Launch System, która projektowana jest od 2011 roku i jej pierwszy start ma planowo nastąpić w przyszłym roku oraz będący w fazie testów załogowy statek kosmiczny Orion. Wcześniej była także mowa o wykorzystaniu stacji kosmicznej Gateway, która ma zostać umieszczona na orbicie wokół Księżyca, jednak ta obecnie pozostaje w początkowej fazie projektowej.

Program rozpoczął się od dyrektywy Donalda Trumpa z 2017 roku, w której zarządził powrót amerykańskich astronautów na Księżyc. Dwa lata później, w marcu 2019 r., wiceprezydent Mike Pence ogłosił termin ponownego lądowania ludzi na Srebrnym Globie na 2024 rok. Prezydent Trump zmienił nawet założenia budżetowe dając NASA na ten cel dodatkowe 1,6 miliarda dolarów.

- Prezydent dał naszej agencji spory zastrzyk finansowy, aby wysłać na biegun południowy Księżyca do 2024 roku kolejną załogę, w tym pierwszą kobietę. Obejmuje to dodatkowe 1,6 miliarda dolarów finansowania. Między innymi pozwoli nam to przyspieszyć rozwój rakiety Space Launch System i pojazdu Orion. Środki pozwolą także na wsparcie rozwoju systemów lądowania – przyznał Bridenstine.

Z powodu programu Artemis wsparcie finansowe dla stałej obecności amerykańskich astronautów w przestrzeni kosmicznej, o której także mówił wiceprezydent Pence, zostało odroczone do 2028 roku.

Mimo szumnych zapowiedzi, wiele ekspertów powątpiewa, że misja w ogóle dojdzie do skutku. Zrealizowanie ambitnego harmonogramu graniczy z cudem, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ogromne opóźnienia w rozwoju rakiety SLS oraz fakt, że Kongres nie podpisał jeszcze podwyższonego budżetu dla agencji i nie wiadomo, kiedy to zrobi.

 

Źródło: Science Alert, Space.com