Dodano: 07 kwiecień 2018r.

Naukowcy wezwali do bojkotu uczelni pracującej nad bronią autonomiczną

Naukowcy pracujący nad sztuczną inteligencją z prawie 30 krajów świata wyrazili ogromny niepokój i wezwali do bojkotu Uniwersytetu Południowokoreańskiego, który wraz z firmą zbrojeniową, rozpoczął pracę nad stworzeniem armii opartych na sztucznej inteligencji „robotów-zabójców”.

 

Ponad 50 czołowych naukowców związanych z rozwojem sztucznej inteligencji podpisało list wzywający do bojkotu Południowokoreańskiego Instytutu Zaawansowanych Nauk i Technologii (KAIST) i jego partnera, producenta broni Hanwha Systems. Sygnatariusze zapowiedzieli, że nie będą współpracować z pracownikami instytutu w związku z obawami, że chcą oni opracować technologię autonomicznej broni.

- Jest mnóstwo wspaniałych rzeczy, które można zrobić ze sztuczną inteligencją - takich, które ratują życie, także w kontekście militarnym, ale oni otwarcie deklarują, że ich celem jest rozwój autonomicznej broni. To wzbudza ogromne obawy. To bardzo szanowany uniwersytet, ale współpracuje z etycznie wątpliwym partnerem, który narusza międzynarodowe normy – wyjaśnił Toby Walsh z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii, który zapoczątkował bojkot.

Naukowcy twierdzą, że tego typu działania przyspieszą wyścig zbrojeń autonomicznych broni, a sama broń będzie rewolucją w prowadzeniu działań wojennych. Uczeni dodali też, że taka broń umożliwi toczenie wojen na jeszcze większą skalę i może doprowadzić do zagłady ludzkości. Zauważyli również, że może ona być wykorzystane przez terrorystów. „Jeśli otworzymy tę puszkę Pandory, trudno będzie ją zamknąć” – napisali naukowcy.

Ponad 20 krajów z całego świata wezwało do całkowitego zakazu opracowywania technologii broni autonomicznej. W przyszłym tygodniu w Genewie ma się odbyć spotkanie na ten temat pod patronatem ONZ. Wykorzystanie sztucznej inteligencji w siłach zbrojnych na całym świecie wywołało obawy przed sytuacją podobną do tej znanej z serii filmów Terminator. Pojawiły się pytania dotyczące dokładności takich broni i ich zdolności do odróżniania przyjaciela od wroga.

Hanwha Systems jest największym producentem broni w Korei Południowej. Wytwarza m.in. amunicję kasetową, zakazaną w 120 krajach na mocy międzynarodowego traktatu. Jednak Korea Południowa wraz ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami nie są sygnatariuszami tej konwencji.

- Chciałbym podkreślić, że KAIST nie ma zamiaru angażować się w rozwój śmiercionośnych autonomicznych systemów uzbrojenia i zabójczych robotów – powiedział Sung-Chul Shin, szef KAIST. - Jako instytucja akademicka cenimy prawa człowieka i normy etyczne. KAIST nie będzie prowadził żadnych działań badawczych przeciwnych ludzkiej godności, w tym autonomicznej broni pozbawionej znaczącej ludzkiej kontroli – dodał.

W oświadczeniu, jakie KAIST wydał podczas otwarcia nowego centrum badawczego w lutym, można przeczytać, że „centrum skoncentruje się na systemach dowodzenia i systemach decyzyjnych opartych na sztucznej inteligencji, złożonych algorytmach nawigacyjnych dla bezzałogowych pojazdów podwodnych, inteligentnych systemach szkolenia samolotów opartych na sztucznej inteligencji oraz inteligentnej technologii śledzenia i rozpoznawania obiektów”.

To oświadczenie zastanowiło Walsha, który wysłał do KAIST kilka zapytań dotyczących ich programu badawczego. Walsh, mimo wielu starań, nie otrzymał żadnej odpowiedzi, co skłoniło go do namowy kolegów pracujących ze sztuczną inteligencją i rozpoczęcia bojkotu.

Rozwój broni autonomicznej może budzić obawy. I słusznie. Trzeba sobie jednak uświadomić, że żadne konwencje międzynarodowe nie powstrzymają decydentów przed rozwojem broni, która potencjalnie może zmienić układ sił na świecie. 

 

Źródło: The Guardian, CNN, fot. Dick Thomas Johnson/ CC BY 2.0 / Flickr