Dodano: 20 luty 2020r.

Bransoletka antypodsłuchowa, która zakłóca pracę mikrofonów

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Chicago zaprezentował urządzenie w formie bransoletki, które zakłóca pracę mikrofonów znajdujących się otoczeniu użytkownika, także tych ukrytych.

Bransoletka antypodsłuchowa, która zakłóca pracę mikrofonów

 

Urządzenia wyposażone w interfejs oparty na mowie, który pozwala kontrolować je za pomocą głosu, stają się coraz bardziej popularne. Mogą to być smartfony, głośniki, roboty sprzątające czy telewizory. Każde z urządzeń z asystentem głosowym nieustannie nasłuchuje, a są one wszędzie – w przestrzeni publicznej, w naszych domach czy naszych kieszeniach. Wszystko po to, by ułatwić nam życie, by nie musieć pisać zapytania do wyszukiwarki, czy naciskać przycisku, tylko wydać polecenie głosem. 

„Bransoletka ciszy”

Wraz z rozwojem technologii rosną obawy o naszą prywatność. Takie właśnie obawy czuła Heather Zhang, gdy jej mąż Ben Zhao kupił głośnik Amazon Echo. Nie podobało jej się to, że mikrofon urządzenia jest zawsze włączony. Oboje są pracownikami naukowymi chicagowskiej uczelni, a dyskusję, którą wywołał zakupu nowego sprzętu, postanowili przekłuć w coś pożytecznego. W ten sposób powstała koncepcja stworzenia „bransoletki ciszy”, która jest zasadniczo zakłócaczem dźwięku i można ją nosić na nadgarstku.

Zarówno Zhang, jak i Zhao są profesorami informatyki na Uniwersytecie w Chicago. Do swojego pomysłu przekonali profesora Pedro Lopesa i razem opracowali bransoletę, która zakłóca pracę znajdujących się w otoczeniu użytkownika mikrofonów.

„Pomimo początkowej ekscytacji związanej z inteligentnymi urządzeniami sterowanymi głosem, konsumenci stają się coraz bardziej zdenerwowani faktem, że te interaktywne urządzenia domyślnie zawsze słuchają, nagrywają i prawdopodobnie zapisują poufne dane. Dlatego niezwykle ważne jest w dobie inteligentnych urządzeń głosowych budowanie narzędzi chroniących użytkowników przed potencjalnym zagrożeniem lub niewłaściwym użyciem mikrofonów” - wyjaśnił zespół badawczy.

Jak to działa?

Urządzenie ma wbudowane 24 małe głośniczki emitujące sygnały ultradźwiękowe w paśmie 24-26 kHz. Takie sygnały są wystarczająco mocne, aby zakłócać mikrofony wokół osoby z urządzeniem. Hałas emitowany przez bransoletkę nie jest słyszalny dla człowieka, choć może przeszkadzać naszym czworonożnym pupilom.

Co więcej, naturalny ruch dłoni podczas noszenia bransoletki minimalizuje martwe punkty - obszary, w których transmisje ultradźwiękowe nakładają się, potencjalnie znosząc się nawzajem. Innymi słowy, zagłuszacz do noszenia jest skuteczniejszy niż stacjonarny. Autorzy rozwiązania przyznali, że mikrofony otaczające użytkownika zarejestrują wyłącznie szum.

Opracowany prototyp, co można zobaczyć na powyższym filmie, ma nieco futurystyczny kształt i całkiem spore rozmiary. W raz z rozwojem technologii rozmiary prawdopodobnie zostaną zminimalizowane, by bransoletka była bardziej dyskretna. Urządzenia działa, gdy jest przykryte tkaniną czy papierem, co potwierdziły testy w terenie.

Twórcy bransoletki już zyskali popularność, co przełożyło się na zainteresowanie ze strony inwestorów. Szacują, że cena tego typu bransoletki nie powinna przekraczać 20 dolarów. Po zminiaturyzowaniu elektroniki, tego rodzaju gadżety chroniące prywatność mogą stać się równie popularne, jak urządzenia, których pracę mają zakłócać.

 

Źródło i fot.: University of Chicago