Dodano: 07 maj 2018r.

Wrocławscy lekarze przeszczepili rzepkę od zmarłego dawcy. To drugi taki zabieg na świecie

Wrocławscy lekarze dokonali pierwszego w Polsce i drugiego na świecie przeszczepu rzepki od zmarłego dawcy. Innowacyjny zabieg został przeprowadzony w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.

 

Pacjent, któremu przeszczepiono rzepkę wraz z aparatem wyprostnym cierpiał na guza olbrzymiokomórkowego. – Bałem się, że stracę nogę. Kiedy dowiedziałem się od lekarzy, że jest możliwość przeszczepu, to wróciła nadzieja na powrót do zdrowia i do pracy – powiedział Pan Remigiusz, u którego dokonano przełomowej operacji w rozmowie z Radiem Wrocław.

Guz olbrzymiokomórkowy to odmiana raka kości. Pacjent zaczął odczuwać ból około trzy lata przed zabiegiem. Gdy poszedł do lekarza usłyszał miażdżącą diagnozę. Guz miał 6 centymetrów, ale zajął tylko rzepkę, dlatego dało się go bez problemów usunąć. Wtedy padł pomysł, żeby przeszczepić rzepkę od zmarłego dawcy. Wcześniej podobny zabieg wykonano w Indiach i dotyczył on podobnego przypadku guza olbrzymiokomórkowego.

Tego typu guzy są częste, jednak ich lokalizacja na rzepce jest bardzo rzadka. Przeważnie znajdywane są na kościach uda bądź piszczeli. W fachowej literaturze omówiono zaledwie 150 przypadków guza olbrzymiokomórkowego na rzepce.

 

- Standardowo wykonuje się u takich pacjentów wycięcie guza i uzupełnienie loży po nim przeszczepami kostnymi lub materiałem kościozatępczym. Czasami stosuje się także endoprotezy poresekcyjne. W tym przypadku było to niemożliwe, trzeba było zrekonstruować tzw. aparat wyprostny, by możliwe było u pacjenta prostowanie stawu kolanowego - powiedział na konferencji prasowej cytowany przez PAP prof. Szymon Dragan, szef Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Podczas operacji, lekarze nie tylko usunęli nowotwór, ale przeszczepili aparat wyprostny wraz z rzepką od zmarłego dawcy. Zabieg odbył się w ubiegłym roku, ale lekarze, przed poinformowaniem mediów, czekali na efekty operacji. Ich zdaniem pacjent jest w pełni sprawny. - Kolano mnie nie boli, jestem praktycznie „na chodzie”. Chciałem wrócić do jazdy na rolkach, w narty wskoczyć jeszcze raz, ale to już chyba się nie uda – przyznał pacjent. Lekarze faktycznie odradzają przeciążanie kolana i zamiast nart zalecają rower.

- Na szczęście wszystkie badania kontrolne wykazują prawidłową funkcję i przebudowę przeszczepionego aparatu. Nowotwór mieścił się w rzepce. Została ona w całości usunięta – podsumował prof. Dragan cytowany przez PAP.

Operacja ta byłą wyjątkowa z kilu powodów, nie tylko dlatego, że wykonano ją pierwszy raz w Europie i drugi na świecie. Lekarze posłużyli się różnymi innowacyjnymi metodami leczenia, które dopiero w ostatnich latach zostały wprowadzone do medycyny. Zrezygnowano także z leków immunosupresyjnych. Do operacji potrzeba było także skompletowania interdyscyplinarnego zespołu.

 

Źródło: Radio Wrocław, PAP, RMF24