Dodano: 19 kwiecień 2017r.

Polski Kret wwierci się w Marsa

Urządzenie wykonane przez polskich inżynierów z firmy Astronika poleci na Marsa. Kret będzie miał za zadanie wwiercić się w marsjański grunt na głębokość pięciu metrów.

 

Astronika wykonała robota na zlecenie Niemieckiej Agencji Kosmicznej (DLR), która z kolei otrzymała takie zlecenie od NASA. Penetrator Kret poleci na Marsa w ramach misji NASA InSight. Jego zadaniem będzie wykonanie odwiertu na głębokość pięciu metrów, który posłuży do badań geofizycznych planety.

Misja InSight jest wspólnym przedsięwzięciem NASA, francuskiej CNES i niemieckiej DLR. W ramach misji na Czerwoną Planetę zostanie wysłany bezzałogowy lądownik, który będzie miał za zadanie przeprowadzić badania geofizyczne, w szczególności sejsmologiczne Marsa. Dzięki misji badacze chcą poznać szczegóły budowy wewnętrznej planety i jej aktywności geologicznej.

Pierwotnie lądownik miał wystartować w marcu 2016 roku jednak ze względów technicznych lot został odwołany. Następne okno startowe wypada w 2018 roku i wtedy najprawdopodobniej misja dojdzie do skutku. Badania geofizyczne Marsa mają potrwać dwa lata.

Firma Astronika już wcześniej zaprojektowała podobny sprzęt, który wziął udział w misji Rosetta przeprowadzonej przez Europejską Agencję Kosmiczną. Wyprodukowany przez polskich inżynierów penetrator MUPUS wylądował na komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko. Firma produkuje także penetratory dla rosyjskiej misji księżycowej - Łuna 27.

HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package), bo tak fachowo nazywa się polski kret, to próbnik do pomiaru strumienia ciepła z wnętrza planety. HP3 to jedno z trzech głównych urządzeń pomiarowych, które zabierze ze sobą misja InSight.

„Warto zaznaczyć, że penetrator HP3 jest kompletnym urządzeniem zaprojektowanym i wykonanym w Polsce. Polskie firmy coraz częściej zostają wykonawcami elementów urządzeń, ale realizacja tak kompletnego zlecenia jest jak na razie w naszym kraju rzadkością. Głównym wykonawcą penetratora była firma Astronika, ale w proces produkcyjny zaangażowanych było kilka innych podmiotów, m.in. Centrum Badań Kosmicznych PAN, Instytut Lotnictwa Instytut Spawalnictwa, Politechnika Łódzka i Politechnika Warszawska” – czytamy w komunikacie na stronie internetowej Astroniki.

- Penetrator Kret wygrał z niemieckimi konkurencyjnymi urządzeniami, pokonał je w testach porównawczych. Finansowanie całkowicie pochodzi z kontraktów z Niemieckiej Agencji Kosmicznej. Jest to kwota 600-700 tysięcy euro - powiedział na konferencji prasowej dr Jerzy Grygorczuk, wiceprezes firmy Astronika.

- Kret będzie za sobą wciągał 5-6 metrowy ogon w postaci taśmy, która w wykonanym przez niego otworze zwinie się w rurkę. Jest ona zaopatrzona w szereg sensorów termicznych. Dzięki temu będziemy mogli zmierzyć profil termiczny gruntu do głębokości 5 m. Poza tym przewodnictwo cieplne, które daje szeroką informację na temat porowatości gruntu i innych właściwości fizycznych. Wszystko służy temu, żeby przekonać się jak pracuje jądro Marsa. Praca jądra Marsa i jego wielkość to jest rzecz jeszcze nieznana - wyjaśnił w rozmowie z Polską Agencją Prasową Grygorczuk.

 

Źródło: astronika.pl, PAP