Dodano: 06 czerwiec 2018r.

Najstarsze ślady gruźlicy pochodzą ze Śląska

Paleontolodzy z Uniwersytetu Śląskiego oraz Instytutu Paleobiologii PAN odkryli najstarsze na świecie ślady gruźlicy. Badacze znaleźli drobne narośle w skamielinie morskiego gada sprzed 245 milionów lat.

 

Szkielet, na którym znaleziono drobne, guzkowate narośla, pochodzi ze zbiorów Muzeum Geologicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Znaleziono go na przełomie XIX i XX wieku w Gogolinie na Opolszczyźnie. Najprawdopodobniej szczątki należały do drapieżnego gada spokrewnionego ze znanymi z tego okresu notozaurami. Okaz został opisany w 1902 roku przez niemieckiego geologa Wilhelma Volza. Podczas wojennej zawieruchy skamielina została uszkodzona i do dzisiejszych czasów zachował się jej niewielki fragment.

Narośle znajdujące się na czterech zachowanych żebrach odkrył doktorant z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego Dawid Surmik, który badał skamielinę. Skontaktował się w tej sprawie z ekspertem w dziedzinie pradawnych patologii szkieletowych, doktorem Bruce’em Rothschildem z Carnegie Museum w Pittsburghu oraz z Tomaszem Szczygielskim z Instytutu Paleobiologii PAN, który również pracuje na materiałach kopalnych gadów.

 

Mikrotomografia rentgenowska o wysokiej rozdzielczości i badania histopatologiczne zmienionych patologicznie żeber ujawniły ślady po chronicznej infekcji układu oddechowego. Badacze doszli do wniosku, że mają do czynienia z reakcją okostnej na przewlekłą infekcję, którą okazała się gruźlica. Rezultaty badań zostały opublikowane na łamach „Royal Society Open Science”.

By potwierdzić swoje przypuszczenia materiał został przesłany do Krajowego Laboratorium Multidyscyplinarnego Nanomateriałów Funkcjonalnych (NanoFun), gdzie doktor Katarzyna Janiszewska dokładnie zbadała narośla. Wnioski badaczy okazały się poprawne. Tym samym jest to najstarszy dowód na istnienie gruźlicy, co oznacza, że jej rodowód sięga początków ery wielkich gadów – czytamy w komunikacie udostępnionym na stronach internetowych Uniwersytetu Śląskiego.

Surmik od lat zajmuje się poszukiwaniem śladów schorzeń utrwalonych w szkieletowych szczątkach kręgowców sprzed setek milionów lat, rozszerzając tym samym zakres znaczeniowy dziedziny paleontologii, jaką jest paleopatologia Nauka ta dostarcza danych pozwalających zgłębiać ewolucyjną historię chorób.

- W zeszłym roku opisaliśmy ślady infekcji stawowych u pistozaurów, nieco młodszych krewniaków notozaurów. A zatem szczątki tych prehistorycznych zwierząt morskich są niemymi świadkami jednych z najstarszych i najgroźniejszych chorób zakaźnych, które mogły mieć znaczący wpływ na przetrwanie gatunków w geologicznej przeszłości Ziemi – mówi naukowiec cytowany w komunikacie UŚ.

 

Źródło: Uniwersytet Śląski, fot. Janice Haney Carr / Centers for Disease Control and Prevention